|
Szklanki, popychacze mechaniczne |
| Autor |
Wiadomość |
borixon

Dołączył: 03 Kwi 2013 Posty: 73 Skąd: z domu
|
Wysłany: 2020-11-23, 20:24 Szklanki, popychacze mechaniczne
|
|
|
Witam
Czy ktoś przerabiał już temat szklanek, dokładniej chodzi mi o jakieś zamienniki (podobne rozmiarowo) ew. regeneracje starych (mniej podniszczonych). Ktoś kto składa silniki zapewne zauważył, że ostatnio robi się to towar bardzo deficytowy. Używanie starych szklanek pod np. nowy wałek sportowy to trochę odważny pomysł, jestem ciekawy co zrobimy jak już wszystkie szklaneczki dostępne jeszcze na rynku pójdą w nasze silniki... |
|
|
|
 |
Piter7391

Wiek: 33 Dołączył: 20 Sie 2015 Posty: 1040 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2020-11-23, 21:39
|
|
|
Jak kupowałem wałek od świątka i podpytywałem czy mają też dostępne szklanki, gościu powiedział mi że do nowego wałka można zakładać używane szklanki tyle tylko że muszą być w bardzo dobrym stanie.
Przylgnia nie może być wklęsła ani równa, tylko wypukła, zazwyczaj jak z boków widać jeszcze ślady anodowania to cała szklanka powinna być w bdb stanie. |
|
|
|
 |
borixon

Dołączył: 03 Kwi 2013 Posty: 73 Skąd: z domu
|
Wysłany: 2020-11-23, 21:57
|
|
|
| Tak masz kolego rację, sam bym takie szklanki zakładał kiedy pow. pracująca jest jeszcze wypukła. Gorzej jak szklanka nadaje się do wyrzucenia, co wtedy czy jest jakaś alternatywa na rynku? Widziałem na włoskich stronach prawdopodobnie jakieś zamienniki lecz cena kompletu tj. ~370zł. Zastanawia mnie to silnik tak opanowany przez mechaników, (wtryski, turbodoładowania, "2-gardzielowe głowice") a nie ma nikogo kto by takie szklanki robił. Chyba, że tu chodzi, że nikt by tego nie kupował.... |
|
|
|
 |
nanab
Dołączył: 22 Gru 2015 Posty: 490 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2020-11-23, 23:24
|
|
|
| Raczej nikomu się nie chce robić po cenach po których ktoś chciałby to kupić. |
|
|
|
 |
zolo

Wiek: 41 Dołączył: 18 Mar 2010 Posty: 1320 Skąd: Kraśnik
|
|
|
|
 |
Hanss
Jo je stela

Wiek: 30 Dołączył: 02 Gru 2011 Posty: 749 Skąd: Cieszyn
|
Wysłany: 2020-11-24, 07:16
|
|
|
Tylko że do 125p/poloneza jest jeszcze większy deficyt ze szklankami niż do 126p |
_________________ Ja wohl herr general !
 |
|
|
|
 |
zolo

Wiek: 41 Dołączył: 18 Mar 2010 Posty: 1320 Skąd: Kraśnik
|
|
|
|
 |
borixon

Dołączył: 03 Kwi 2013 Posty: 73 Skąd: z domu
|
Wysłany: 2020-11-24, 20:06
|
|
|
Temat rozwojowy, kolego Nanab masz rację świeże info od P. Świątka ( wałki rozrządu) z Bydgoszczy koszt produkcji jednej szklanki ~120zł. Jak to mówią teraz można zrobić wszystko ale czy będzie to schodzić gdzie maluch już na prawdę w odwrocie jeśli chodzi o takie grzebanie.
Zostanie nam tylko to co mówił kolega Zolo dobieranie "szukanie" czegoś z innego auta choć to też powoli będzie problem, bo większość aut na hydro
Ciężkie czasy dla malucho grzebaczy |
|
|
|
 |
Suchy2

Wiek: 39 Dołączył: 24 Sty 2017 Posty: 72 Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2024-06-07, 14:25
|
|
|
| Mam dziwne pytanie w temacie, czy często się zdarza żeby taka szklanka jak w maluchu się pokruszyła? Mam w pojeździe nieważne jakim po 20 tys przebieg od nowości taką sytuację, że szklankę zmieliło. Reszta silnika stan malinowy. Czy miał ktoś taką awarię już? Rozumiem, panewka, tłok, pierścienie łożyska się posypią. Ale szklanka? |
|
|
|
 |
zolo

Wiek: 41 Dołączył: 18 Mar 2010 Posty: 1320 Skąd: Kraśnik
|
Wysłany: 2024-06-07, 16:03
|
|
|
Nie. Ja nigdy takiej szklanki pokruszonej / polamanej nie widziałem. Oczywiscie zjedzoną owszem ale nie połamaną, nawet przy kolizji zaworów gdzie powygina popychacze czy dźwigienki połamie.
Może masz za duże luzy w gnieździe i szklanka się kantuje, nie wiem zgaduje? |
_________________ YouTube
Fiat 126p Biała Padaka
Nowe białe szaleństwo |
|
|
|
 |
Suchy2

Wiek: 39 Dołączył: 24 Sty 2017 Posty: 72 Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2024-06-07, 16:20
|
|
|
| Dobre pytanie, ale jak pisałem silnik od nowości 20 tys, jak go złożyli w fabryce to nie otwierany. Zrobię sekcję zwłok to ocenią. Ale na mój gust niemożliwe żeby były luzy. |
|
|
|
 |
Suchy2

Wiek: 39 Dołączył: 24 Sty 2017 Posty: 72 Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2024-06-08, 08:22
|
|
|
Dzisiaj dokonałem sekcji zwłok silnika. Popychacz chyba taki jak w Maluchu, średnica 22 mm. Możliwe, że jest taki sam bo ten silnik co nawalił też włoski. Najpewniej tam gdzie jest otwór smarujący nastąpiło pęknięcie, dół poszedł i zaczął koziołkować przy okazji niszcząc tuleję aluminiową. Blok silnika do spawania i frezowania. Bo na szczeście góra tulei jest dobra. Mam pytanko, jaką długość i głębokość mają popychacze w 126p? Ktoś ma może jakieś na wierzchu? Bo ja moje już zamontowałem w silniku. |
|
|
|
 |
|
|