 |
.::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI
|
|
SEAT Marbella 1990 |
| Autor |
Wiadomość |
Quake96

Wiek: 30 Dołączył: 24 Lip 2014 Posty: 232 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2025-04-20, 01:46 SEAT Marbella 1990
|
|
|
Siema!
W tym temacie chciałbym przedstawić wam mój najnowszy nabytek a zarazem pierwsze w życiu auto które nie jest Maluchem, a przynajmniej nie bezporśrednio, bowiem w zasadzie jest to Panda w przebraniu, a Panda była poniekąd kolejnym Maluchem dla Włochów
No, ale zacznijmy po kolei... Był marzec, ja siedząc gdzieś w hotelu w Gdańsku (delegacja, a dajcie spokój kurva ) podczas posiedzenia na tzw. "tronie" zacząłem przeglądać ogłoszenia motoryzacyjne. Nie minęło dużo czasu a tu objawił mi się on:
Cena jak widać całkiem atrakcyjna, do tego auto dosyć nietypowe i muszę przyznać, że całkiem w moim stylu, bowiem do tej pory z samochodów posiadałem tylko Maluchy, a Marbella to jak już wspomniałem, swego rodzaju potomek Kaszlaka.
Szybki kontakt ze sprzedawcą i okazało się, że ktoś już jutro ma być po to auto. Już w zasadzie straciłem nadzieję, ale zostawiłem wiadomość, że jakby gość się rozmyślił to ja jestem chętny nawet i zaraz wziąć od niego ten samochód. To trochę zmieniło postać rzeczy, dostałem numer telefonu do gościa, pogadałem chwilę i jakąś godzinę później kupiłem auto z dostawą pod hotel
Przyznam szczerze, że przez pierwsze dni biłem się z myślami w stylu "po co ja to w ogóle kupiłem?", "czy to w ogóle miało sens?", oraz "czy ten chrupek ma jeszcze jakąś nadzieję na przyszłość?". Musicie bowiem wiedzieć teraz, że niska cena niosła za sobą pewne "niedoskonałości" o których oczywiście uczciwie sprzedający mi mówił. Auto generalnie potrzebuje opieki spawacza-magika, ale na moje szczęście mój dobry znajomy spawacz już podjął pierwsze kroki ku reanimacji tego pięknego wehikułu. Wygnił przede wszystkim przedni lewy kielich (ten pod kołem zapasowym), ale on został już pospawany. Oprócz tego trzeba czym prędzej połatać podłogę, bowiem na łączeniach z progami jest już całkiem sporo do roboty. Żeby jednak nie było tylko tak negatywnie, cała reszta trzyma się całkiem nieźle i dobrze rokuje na przyszłość, bowiem nawet tą podłogę jest do czego przyspawać! Mechanicznie o aucie powiem tylko tyle, że jest po prostu sprawne. Na dniach szykuję się do typowych wymian eksploatacyjnych typu filtry, olej, świece i przewody, ale auto generalnie jeździ i poza odrobiną falowania na wolnych obrotach jest w porządku.
O swojej sprawności i tym, że warto się nim zaopiekować udowodnił z resztą bardzo szybko, bowiem auto kupiłem w poniedziałek w Gdańsku, a już w piątek wracałem nim na kołach do Bydgoszczy
Po dojeździe do nowego domu postanowiłem zająć się "odszczurzeniem" auta, bowiem poprzedni właściciel o ile wydaje się być całkiem w porządku gościem, tak mam wrażenie że o to auto zbytnio nie dbał, a sam wytargał je "z krzaków" po zapewne kilku latach postoju. Tym samym po gruntownym sprzątaniu w wykonaniu mojej pani, odrobinie "odżywki" do plastików i finalnie nawet amatorskiej polerce lakieru zdołałem odkryć potencjał drzemiący w tym małym, fajnym i całkiem ładnym pudełku na kołach
Wiadomo, przede mną jeszcze sporo pracy i to nie tylko mojej, ale już wiem że ten zakup miał sens, oraz warto było zaryzykować zakup praktycznie w ciemno, praktycznie pod wpływem emocji |
|
|
|
 |
Jakub 2007
Kuba
Dołączył: 12 Paź 2022 Posty: 35 Skąd: Nieborowice
|
Wysłany: 2025-04-20, 20:26
|
|
|
| super wóz i naprawdę cena okazyjna |
|
|
|
 |
Bartek1983

Wiek: 27 Dołączył: 31 Mar 2013 Posty: 48 Skąd: Borowo/Kartuzy
|
Wysłany: 2025-04-21, 19:41
|
|
|
Kojarze furę, a badziej właściciela, gość jest miłośnikiem wszelakiego dziwnego złomu Sam chciałbym kiedyś mieć w garażu bliźniaczą Pande w wersji 4x4 |
|
|
|
 |
Quake96

Wiek: 30 Dołączył: 24 Lip 2014 Posty: 232 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2025-04-21, 22:39
|
|
|
| Bartek1983 napisał/a: | Kojarze furę, a badziej właściciela, gość jest miłośnikiem wszelakiego dziwnego złomu Sam chciałbym kiedyś mieć w garażu bliźniaczą Pande w wersji 4x4 |
No gość miał kiedyś choćby Wartburga w dieselu którego pokazywał złomnik. Spoko koleś, uczciwy sprzedający
A wracając do tematu, mała relacja z niedzieli:
Teraz u mnie wreszcie to auto dostaje nowe życie i to nie tylko blacharsko. Dzisiaj wziąłem się za taki podstawowy serwis eksploatacyjny i przyznam, że niektóre elementy to już nie prosiły a błagały o wymianę
Za niecałe 160zł auto odzyskało chęci do życia. Przestał szarpać przy dynamiczniejszym przyspieszaniu "z dołu", jakby równiej pracuje na wolnych obrotach, no i po prostu widać że było mu to potrzebne. Szczególnie imponujący był stan filtra powietrza i świec. Ja wiem, że to auto stało kilka lat w krzaczorach, ale po wyrwaniu go z nich wypadało chociaż takie podstawowe części powymieniać.
No, a do blacharki podłogi coraz bliżej |
|
|
|
 |
Quake96

Wiek: 30 Dołączył: 24 Lip 2014 Posty: 232 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2025-07-21, 22:15
|
|
|
Zielona Mirabelka ma się całkiem nieźle. Co prawda dalej nie ma porobionej całej blachy, ale kupy się trzyma
Tak mi się spodobało to auto, że postanowiłem... kupić drugiego
Rocznik 1997, import z samego północno-zachodniego krańca Polski. Dojechał do Bydgoszczy bez problemu, więc jest to dobry zakup Co prawda też ma swoje mankamenty blacharskie, jak to typowe auto za lat 90 ciorane od ponad 20 lat w Polsce. No, ale zapewniam że będzie dobrze
Oczywiście poczyniłem pewne zmiany mające na celu poprawę jego ogólnej aparycji
Zacząłem już z kumplami skrobanie tych pomalowanych uszczelek, ale do mety jeszcze trochę brakuje Oprócz tego pomalowałem zderzaki i listwy, a w planach jest też ogarniecie felg tak jak w zielonej Marbelli.
Oprócz tego zamontowałem sobie "epokowe" radyjko
 |
|
|
|
 |
|
|
Rusztowania
Szalunki
|