.::Rezerwa 126p::. Strona Główna .::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Ubywa oleju
Autor Wiadomość
romek 


Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 694
Skąd: Ostróda
Wysłany: 2017-06-05, 20:51   Ubywa oleju

Witam... w sobotę walnąłem trasę ok. 450 km. Nie było zbyt gorąco, jechałem max 85 km/h, nie wkręcałem za mocno na obroty, w trasie robiłem ok. 15 minutowe postoje z otwartą klapą (na której mam ducktail o ile to ma znaczenie). Przed wyjazdem sprawdziłem olej, było ok. 1/3 kreski na bagnecie. Po powrocie było ledwo minimum. Najpierw wlałem 200 ml, ale było nadal nie to, dopiero po zalaniu kolejnych 300 ml uzyskałem stan sprzed wyjazdu (moze z małą nawiązką) co daje zuzycie rzędu 1l/1000 km. I tu pojawia się problem. Gdyby ciągnął olej, kopciłby chyba na niebiesko? A mój kompletnie nie kopci, idzie jak rakieta.Przy filtrze powietrza była kropelka oleju, ale gdy zajrzałem do puszki filtra i samego filtra, tam suchutko. Postał na suchym z godzinkę, nie zostawił żadnej plamy. Wiem tylko że delikatnie ciekło z osłon popychaczy, ale mam pytanie, czy w tym miejscu tak duży wyciek jest możliwy?? Wcześniej prawie w ogóle nie zużywał oleju, tzn. dolewałem szklaneczkę może raz na 1000 km.
_________________
Były:

'86 Polski Fiat 126p ZFA Bleu Lord (2003-2010)
'99 Fiat 126 ELX Maluch Town SX 90's Style (2016-2019)

Jest:
'93 Polski Fiat 126p FL-2 454 Szmaragd (2023- )
 
     
Majonez 


Wiek: 32
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 932
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2017-06-05, 21:57   

Nie ma co się doszukiwać cudów, jak masz wyciek to trzeba go zatamować. Na postoju może być nic nie widać, ew kropkę dwie, ale podczas jazdy jak dostanie ciśnienia na obrotach to wyrzyguje go z siebie w trybie natychmiastowym.Mimo że nie daje objawów może też brać trochę oleju np. przez prowadnice zaworowe. Przy maluchu nie ma co się pierdzielić, wyjmij motor i uszczelnij na nowo wszystko co się da, wtedy dopiero będzie spokój ( na jakiś czas). Trzeba zwrócić też uwagę czy jakaś pokrywa nie jest krzywa, albo wyszczerbiona no i też nie pozasadzać z dokręcaniem co by naleśnika z uszczelki nie zrobić .
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 15