.::Rezerwa 126p::. Strona Główna .::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Polski Fiat 126p - 1986
Autor Wiadomość
Delmut 
ziomy rezerwy
Mr Żółte tablice


Wiek: 43
Dołączył: 02 Sty 2012
Posty: 3601
Skąd: Zabrze
Ostrzeżeń:
 1/3/6
  Wysłany: 2012-01-02, 22:55   Polski Fiat 126p - 1986

Hello!!
Mam chwilę czasu więc opowiem Wam o jednym z moich Fiacików, o "Białym"

Auto zostało kupione "przypadkiem" w 1986 przez mojego dziadka... Przypadek polegał na tym, że mój ojciec w 1984 roku wpłacił na kilka losowań... Oczywiście nie mógł wpłacić kilku losowań na siebie więc cała nasza rodzina brała udział w losowaniach Malucha... Ojciec miał szczęście i zaraz na początku wylosował ślicznego zielonego ST.

Pozostałe wpłaty ojciec wycofał, żeby móc zapłacić resztę należności za samochód. Wtedy dziadek zaproponował, żeby jego wkładu nie wycofywać bo i tak pieniędzy miał więcej niż byłby wtedy w stanie wydać. Potem całkowicie zapomniał o tym i miał niezłą niespodziankę kiedy w 1986 roku dostał powiadomienie o fakcie wylosowania nowego Malucha...

Kiedy pojechał po odbiór do wyboru miał kolor biały i "zomo"... Zomo źle się dziadkowi kojarzyło i wybrał białego...

Z autkiem mam same dobre wspomnienia... Dziadek miał zawsze dostęp do lewego Pb94 więc zawsze chętnie zabierał mnie "nowym" maluszkiem na przejażdżki...

Niestety jakieś siedem lat temu dziadka dopadła ciężka choroba i Maluch stanął w garażu nieużywany (a stan maluszka był naprawdę idealny)
Chwilę później wujek wpadł na świetny pomysł, że przecież nie ma sensu, żeby auto stało w garażu i tak Fiacik zaczął służyć wujkowi jako środek transportu w drodze do pracy i na ryby... Od tego też czasu auto niestety nie widział garażu co przyczyniło się do pojawienia się rudej i kilkunastu poważniejszych usterek łącznie w zatarciem silnika. Silnik został wymieniony na inny i niestety nie jest już oryginalny.


Oto kilka jego fotek z 10.04.2007




A to fotki z małej wycieczki, 27.08.2007








Przy okazji rodzinnej uroczystości odwiedziłem Malucha. To co tam zobaczyłem można opisać jednym słowem: TRAGEDIA!!
Biały stał pod drzewem. Cały brudny i obsypany czymś co spadło z drzewka. Wszedłem tylko na chwilę, żeby coś przekąsić po podróży, telefon do drugiego wujka, dolewka paliwa, i próba odpalenia Maluszka. Długo kręciliśmy rozrusznikiem, ale w końcu zastartował. Autko wyjechało na drogę.


Postanowiłem wywieźć go do babci bo tam będzie bezpieczniejsze. Wujek wsiadł do Malucha i pojechaliśmy. Po drodze okazało się, że autko nie ma hamulców. Drobny problem z hamulcami nie przeszkodził nam w doprowadzeniu samochodu do babci. Tam postawiliśmy go na placu z myślą o poniedziałkowym myciu i szybkim serwisie. Niestety w poniedziałek pogoda była tragiczna więc z naszych planów nic nie wyszło:/ Opłukałem go tylko z liści i kurzu, ale na niewiele się to zdało. Efekt możecie obejrzeć na zdjęciach.





Przy okazji, że byłem nieopodal u klienta, postanowiłem nadłożyć kilkadziesiąt kilometrów i zabrać Malucha na Śląsk.

Kilka fotek:



Tydzień później zabrałem Malacza z firmy do siebie i zafundowałem mu gigant-mycie:



Były fotki przed, to teraz po:




W połowie kwietnia 2009 roku auto trafiło do blacharza i lakiernika:


Niestety, faktyczny remont zaczął się prawie rok później:
24 lutego 2010 zaczęła się rozbiórka samochodu. Panowie w warsztacie szybko wymontowali zderzaki, fotele, wloty, światła itp. Po chwili nie było także klapy bagażnika, wszelakich uszczelek, szyb, drzwi.




Mechanicy coraz częściej kręcili głowami i nie były to oznaki zachwytu. Każdy kolejna zdemontowana część ukazywała kolejny element do wymiany.




Po chwili rozmowy z blacharzem wiedziałem, że do wymiany są:
- pas przedni
- błotniki przednie
- klapa bagażnika
- progi zewnętrzne
- nadkola przednie wewnętrzne i zewnętrzne
- ściana grodziowa
- podłoga bagażnika
- podstawa pod akumulator
- kompletna podłoga ze wzmocnieniami i szynami foteli
- progi wewnętrzne
- reperaturki błotników tylnych
- tylna belka
- klapa silnika
- nadkola tylne wewnętrzne

Jak blacharz skończył wymieniać spojrzał na mnie znacząco i zasugerował złomowanie i znalezienie lepszego egzemplarza.

Wkurzony jak 150 pojechałem do domu i zrobiłem inwentaryzację posiadanych przeze mnie części blacharskich. Okazało się, że coś tam jest, ale muszę znaleźć jeszcze sporo elementów. W allegro wpadły mi w oko kompletne poszycia boków. Telefon do mechanika i dostałem potwierdzenie, że lepiej wymienić całe kompletne poszycie niż sztukować po kawałku. Już po chwili auto dostawcze wyruszyło w Polskę, żeby przywieźć poszycia. W tym czasie blacharz upewniał się jeszcze kilka razy czy na pewno chcę przeprowadzać remont tego Malucha.
Tak, chciałem.



Kolejne dni upływały pod znakiem wycinania kolejnych skrawków poszycia, kompletowania części i otrzymywania kolejnych złych informacji. Szkielet lewej strony przeżarty rdzą. Znowu allegro przyszło z pomocą i po chwili szkielet był na miejscu. Wszystkie części potrzebne do skompletowania lewej strony Maluszka były czyszczone, odtłuszczane i zabezpieczane podkładem reakcyjnym. W tym czasie Fiacik wyglądał jak 126 nieszczęść.




Przyszedł 24 kwietnia 2010 roku. Wszedłem na warsztat jak codziennie przez ostatnie dwa miesiące i moim oczom ukazało się moje maleństwo z spasowanymi częściami, z którymi ja i blacharz walczyliśmy w ostatnim czasie. Cztery dni później blacharz zakończył spawanie nowych elementów konstrukcyjnych do tych, które wymiany nie wymagały. Tuż przed weekendem majowym spasowane i wstawione zostało poszycie lewego boku. Wszystko pasuje jak ulał.






Każda kolejna wizyta na warsztacie to stuprocentowe złe wieści. Tak było i tym razem.
Blacharz zasugerował zakup nowych drzwi. Wyszukałem nowe drzwi, kupiłem i już po chwili zawiozłem do montażu. Szybko zadzwonił mechanik z informacją, że jedne z drzwi są do wyrzucenia bo… po zamontowaniu na zawiasach nie wchodzą w otwór drzwiowy i blokują się na rynience. Kolejne były lepsze, ale też nie dało się ich spasować w sensowny sposób. Drzwi zostały zwrócone, a ja przez kilka dni szukałem porządnych drzwi i znalazłem… na szrocie. Drzwi pasują idealnie, ale na tym postępy się zakończyły.




Później byłem na urlopie i nie chciałem, żeby coś działo się pod moją nieobecność. Po powrocie dowiedziałem się, że zakład był zawalony robotą, a Maluch stał w kącie i czekał na rozluźnienie.

Zabezpieczanie spawów i łączeń blach:


Nowa tylna belka po wstawieniu i stara:


Pasowanie tyłu i progów przed finalnym spawaniem:



Niektórych elementów nie da się dokupić i niestety trzeba rzeźbić:


Jeszcze nie ruszony przód:


Składzik części:


Niedługo potem wstawiony został bok oraz usunięto kawałek podłogi




Fotki z pasowania nowej, ocynkowanej podłogi:




Jestem zdruzgotany jakością kupowanych przez Allegro (i nie tylko) części. Często są do kitu i naprawdę rzadko pasują do reszty. Dlatego zdecydowałem się kupować tylko markowe części lub regenerować już posiadane.
A tak zwanym międzyczasie kolejne fotki:





Części, które zostały wytrawione przed położeniem podkładu reaktywnego



Pasujemy kolejne elementy



Podszybie było cynowane


Pasowanie kolejnych elementów




A tu ciekawostka przyrodnicza. Zdjęcia z serii "przed i po"


Pasowanie i spawanie




No i Maluch zaczyna przypominać Malucha :) 8) :P



Niestety remont się wlecze bo robiony „po znajomości” i bez fuszerki więc godzę się na to, mimo że chciałbym mieć auteczko już u siebie w garażu…

Czasami warto zrobić porządki...
Kiedyś wziąłem się w końcu do roboty i rozpakowałem sporo paczek z częściami do 126p, które zamówiłem dawno temu, które dawno temu przyszły, a których rozpakować jakoś nie miałem czasu...

Na początek kilka dupereli, którymi chciałbym się pochwalić:




Znalazłem też taką tapicerkę. Wygląda bardzo sensownie i porządnie, niestety nie posiada żadnych metek, ani wklejek. Oryginał, rzemiosło??




Mam nadzieje, że ciąg dalszy wkróce.
Pozdrawiam
_________________
Szajn brajt lajk dajmont :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Delmut 2013-11-19, 18:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
mtts 
Weteran


Dołączył: 21 Cze 2011
Posty: 1310
Skąd: Kraków
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-01-03, 11:18   

Podziwiam za ogrom pracy włożonej w renowację!
 
     
max 
Weteran
Wujek samo zło


Dołączył: 05 Paź 2010
Posty: 70
Skąd: Wymysłów
Wysłany: 2012-01-04, 12:05   

Delmut - jesteś szalony.

patrząc na remont białego, przypomina mi się jak 3 lata temu składałem pomarańczowego eleganta :)

rzeczywiście części blacharskie dostępne przez allegro i w sklepach nie zachęcają do dalszej chęci odbudowy....

w tym sezonie trochę będziesz miał konkurencji - właśnie składam wiśniowego exporta :)

a tak na marginesie - muszą się spotkać nasze żony. Moja dała mi ultimatum - 2 maluchy i nic więcej, choć tłumaczę jej, że bis to nie maluch :roll:
 
     
Mały DomaRZ 


Wiek: 32
Dołączył: 02 Paź 2011
Posty: 524
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2012-01-04, 14:43   

mtts napisał/a:
Podziwiam za ogrom pracy włożonej w renowację!

blacharza...
 
 
     
hacki 
ziomy rezerwy


Dołączył: 17 Kwi 2011
Posty: 894
Skąd: wiem, że paczysz?
Wysłany: 2012-01-04, 16:41   

kawał dobrej robotyDelmut,
_________________
I spojrzał Pan na pracę Naszą... i był zadowolony, zapytał o nasze zarobki... usiadł i zapłakał
 
 
     
enter 
ziomy rezerwy
Tylko Olsza to czyta


Wiek: 30
Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 378
Skąd: Radom
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2012-03-12, 20:00   

czemu robisz go na klasyka skoro juz masz '76 ?
_________________
88 Fiat 126p FL 444 ZOMO
93 Fiat 126p FL 854
93 FSO Polonez L-111
99 Fiat 126p Town 306
91 Fiat 126p FL 113 aka TLW
 
     
FreddieM 
Moderator
live forever


Wiek: 32
Dołączył: 31 Maj 2010
Posty: 4410
Skąd: Krosno
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-03-12, 20:16   

Nigdy nie przeglądałem tego tematu - jestem pod wrażeniem :o
Blacharz to jakiś magik wszystko tak ładnie spasowane no robota profi po prostu!


I mam pytanie jednocześnie - przy tak wielu wyciętych elementach nic się z buda nie stanie?
Bo ja się zastanawiałem nad wycięciem pasa i błotników jednocześnie a tu nie ma całego boku auta :shock:
_________________
:arrow: 126p ST 1976, FL 1990 "Bieluch"
:arrow: FSO Polonez MR '89
:arrow: VW T1 Garbus
:arrow: Ford Escort xr3i mk5

Mój garaż na facebook'u 126polskich fiatów :)
 
     
Krzysztof0430 


Wiek: 31
Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 1487
Skąd: Mizerów [SPS]
Wysłany: 2012-03-12, 20:40   

Delmut, szacuneczek za chęć dopieszczenia kolejnego Małego Fiacika. Tak trzymaj. ;)
_________________
 
 
     
B_atek 
Lift 91' r.


Wiek: 32
Dołączył: 01 Lis 2010
Posty: 297
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2012-03-12, 20:41   

Wydaje mi się jeśli nie wytnie sie dachu i podłogi to nic nie powinno się stać :)
_________________
 
     
frank 
Weteran


Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 2279
Skąd: SY
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2012-03-12, 21:17   

Nawet z dachem i podłogą buda może się zwichrować, trzeba uważać ;)
_________________
"Wiem jedno, uczę się wciąż"
 
     
Aron 

Wiek: 36
Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 2470
Skąd: Łódź
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2012-03-12, 21:32   

LBP - czyżby gdzieś z okolic Dęblina?
_________________
Pasja 126p
 
     
Delmut 
ziomy rezerwy
Mr Żółte tablice


Wiek: 43
Dołączył: 02 Sty 2012
Posty: 3601
Skąd: Zabrze
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-03-14, 12:50   

enter napisał/a:
czemu robisz go na klasyka skoro juz masz '76 ?

Say what?? :shock: :shock: :shock:
FreddieM napisał/a:
Nigdy nie przeglądałem tego tematu - jestem pod wrażeniem :o
Blacharz to jakiś magik wszystko tak ładnie spasowane no robota profi po prostu!


I mam pytanie jednocześnie - przy tak wielu wyciętych elementach nic się z buda nie stanie?
Bo ja się zastanawiałem nad wycięciem pasa i błotników jednocześnie a tu nie ma całego boku auta :shock:

B_atek napisał/a:
Wydaje mi się jeśli nie wytnie sie dachu i podłogi to nic nie powinno się stać :)

frank napisał/a:
Nawet z dachem i podłogą buda może się zwichrować, trzeba uważać ;)

Nadwozie może się wykrzywić przy takiej ilości wyciętych elementów. Nie wiem jak dokładnie technicznie się to odbywa, ale przy kilku operacjach samochód był "spinany" łańcuchami, żeby nadwozie się nie zwichrowało. W tej chwili wszystko wygląda na pięknie spasowane, ale prawdziwą próbą będzie badanie zbieżności po złożeniu wszystkiego do kupy.
Krzysztof0430 napisał/a:
Delmut, szacuneczek za chęć dopieszczenia kolejnego Małego Fiacika. Tak trzymaj. ;)

A dziękuje. Ten Fiacik jest najważniejszy ze wszystkich.
Aron napisał/a:
LBP - czyżby gdzieś z okolic Dęblina?

Tak, Maluch był w posiadaniu dziadka od samego początku, ale formalnie właścicielem był wujek, który zameldowany jest w Dęblinie.
_________________
Szajn brajt lajk dajmont :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
     
Delmut 
ziomy rezerwy
Mr Żółte tablice


Wiek: 43
Dołączył: 02 Sty 2012
Posty: 3601
Skąd: Zabrze
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-03-22, 21:25   

Nie wiem jak to się stało, ale chyba nigdzie nie publikowałem tych zdjęć. Powstały w maju tamtego roku i straciły się w czeluściach dysku. Na szczęście dzisiaj wpadły mi w łapki:


Korzystając z okazji, że byłem u blacharza z innym tematem, podstawiłem rzucić okiem na Białego. Troszkę się zdziwiłem bo zostały wstawione narożniki z tyłu. Co ciekawe, blacharz musiał się z nimi bawić bo kojarzę, że te co kupowałem nie pasowały.



Remont ciągnie się już kolejny rok i dochodzę do wniosku, że chyba nie będzie mi dane szybko wsiąść do tego samochodu. Dzisiaj dowiedziałem się, że blacharz po tak długiej przerwie zabrał się z zapałem za Malucha, wstawił w/w narożniki i... złamał rękę. Pech :cry: :cry: :cry:
_________________
Szajn brajt lajk dajmont :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Delmut 2013-11-19, 18:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
tuner564 


Wiek: 38
Dołączył: 20 Maj 2010
Posty: 1032
Skąd: Dębowiec
Wysłany: 2012-03-22, 23:29   

Jestem w szoku. Pięknie spasowane elementy. Gdzie Ty masz takiego blacharza :?:

Jak wiadomo robota profi to też kasa będzie nie mała. Bardzo bym się cieszył gdybym znalazł takiego magika do mojego He ale tu na miejscu (wiem to nie wykonalne). A jak tam Twój He :?:
_________________
No Basss No Funnn !!!
https://www.youtube.com/watch?v=6s9jXf1z7O4
 
     
Krzysiek. 
ziomy rezerwy


Wiek: 34
Dołączył: 22 Cze 2010
Posty: 3465
Skąd: Rzeszów/Jasło
Wysłany: 2012-03-22, 23:35   

tuner564 napisał/a:
Jestem w szoku. Pięknie spasowane elementy. Gdzie Ty masz takiego blacharza :?:

Jak wiadomo robota profi to też kasa będzie nie mała. Bardzo bym się cieszył gdybym znalazł takiego magika do mojego He ale tu na miejscu (wiem to nie wykonalne). A jak tam Twój He :?:


Wykonalne. Ale za dobrą robotę trzeba dobrze zapłacić. :)
_________________
Fiat 126p FL '94 Cult
Fiat 126p FL '87 Rally
Fiat 126p ST '84 Klasyk
Fiat 126p FL '89 SWAP
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 1,59 sekundy. Zapytań do SQL: 15