.::Rezerwa 126p::. Strona Główna .::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Fiat 126p FL problem z odpaleniem
Autor Wiadomość
danio500 

Dołączył: 17 Lis 2015
Posty: 18
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2015-11-17, 11:56   Fiat 126p FL problem z odpaleniem

Witam
Mam problem ze swoim maluszkiem dość poważny jednym słowem ręce mi opadły. Po ostatniej jeździe gdzie przejechałem góra kilometr przyjechałem pod dom zaparkowałem i zgasiłem, wcześniej miałem problem po zmianie gaźnika że ciężko mu było odpalić oraz wkręcał się sam na obroty, ale stwierdziłem wina gaźnika bo mocno był zwichrowany oraz nie domykał przepustnicy. W zeszłą środę chciałem go odpalić i aż mnie zamurowało, maluszek na ssaniu złapał i zdechł, myślę że to nic często tak było jak za wcześnie dodałem gazu. Ale potem jak zawsze pedał na maxa( inaczej nie pali) i kręcę słychać i widać że chce złapać ale nie może, puszcze kluczyk to jeszcze chwile tak pochodzi strzeli i zdycha. Teraz już nie wiem bo wymieniłem gaźnik, wyplanowany nowe uszczelki i to samo, świece i kable sprawdziłem są dobre, w sumie to praktycznie wszystko sprawdziłem, myślałem że coś przy zaworach bo to są objawy jak by łapał na jeden cylinder ale tam też ok zawory domknięte żadne gniazda nie wypadły. Pomocy co to może być? Dodam że jest to fiacik z 94 roku. Wykorzystywany przy domu żeby coś przewieźć przywieźć itd. Po drogach nie jeździ. Mam nadzieję że ktoś pomoże.
 
     
Grzes 


Wiek: 35
Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 1234
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2015-11-17, 16:35   

Sprawdź dokładnie gaźnik, czy nie ma jakiegoś syfu. Chociaż ja miałem podobny objaw jak miałem dziurawy pływak w gaźniku. Na ssaniu odpalił ale zgasł po 3-4s. Nie dało się go już odpalić, w ogóle nie zabierał, dodawanie gazu nic nie pomagało.
 
     
danio500 

Dołączył: 17 Lis 2015
Posty: 18
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2015-11-17, 20:02   

Gaźnik sprawdzony dokładnie pływak nówka wyregulowany, teraz wróciłem od niego założyłem głowice na nowych uszczelkach i mam gorszy problem, odpalić ledwo odpali na jeden cylinder natomiast jak odepne kable WN z cylindra któy nie pali to odpali na obroty go nie wkręce, strzela, trzepie nim całym ale jak puszcze pedał gazu to pracuje i nie gaśnie. Pompa paliwa na nowych membranach. Pomocy.


I jeszcze tak tu dokładając, czy może wystąpić sytuacja że przez zbyt mocne dociąganie pokrywy zaworów doprowadziłem do jej zagięcia lub załamania a tym samym do tego że po dociągnięciu uchyla któryś z zaworów powodując brak kompresji na jednym garze? Czy mogą wtedy występować takie objawy?
 
     
Majonez 


Wiek: 32
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 932
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2015-11-17, 22:58   

Może tak się zdarzyć.
_________________
 
     
danio500 

Dołączył: 17 Lis 2015
Posty: 18
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2015-11-18, 15:53   

Maluszka naprawiłem :P Pokrywa zaworów dawała w kość (sam się zdziwiłem). Ale mam teraz kolejny problem w momencie jak go odpalę(w sumie to wczoraj zauważyłem) świeci mi kontrolka oleju, co może być przyczyną? Pompa zabrudzona?
 
     
Majonez 


Wiek: 32
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 932
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2015-11-18, 21:21   

Nie gaśnie po przygazowaniu ? Wcześniej też miałeś z tym problem? Jak składałeś głowicę to przy zakładaniu klawiatury trafiłeś nią dobrze w kanał olejowy do jej smarowania ?
_________________
 
     
Axi
[Usunięty]

Wysłany: 2015-11-18, 21:46   

Może zaślepka wału? tam są dwie.
 
     
danio500 

Dołączył: 17 Lis 2015
Posty: 18
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2015-11-19, 21:19   

Nie, po przy gazowaniu nie gaśnie tylko strzela, ale to kwestia wyregulowania składu mieszanki, co do składania głowice włożyć dobrze włożyłem ale co do klawiatury mam wątpliwości, starałem się i ruszałem tym od smarowania ale cały czas czułem że szura po dnie, i nie mogłem do końca jej osadzić ale w momencie jak zacząłem ją delikatnie i równomiernie przykręcać śrubami to zaczęła wchodzić tak jak by sama się dopasowało. Przed tym felernym remontem nie świeciła mi ta kontrolka. W sumie to mam wrażenie że zaczęła dopiero po ponownym zakładaniu głowicy.

Ewentualnie jak źle to założyłem to dajcie patent jak to najlepiej zrobić, bo w sumie wydaje mi się że to tylko tu gdzieś może być przyczyna skoro przed demontażem wszystko latało i hulało prawidłowo.
 
     
Majonez 


Wiek: 32
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 932
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2015-11-19, 21:54   

Chodziło mi o kontrolkę ciśnienia oleju, nie o pracę silnika . Musisz sprawdzić czy czasem nie zgiąłeś tej rurki przy dokręcaniu klawiatury. Ma ma wejść równo w otwór, nie może pójść pod kontem, tak to ma wyglądać http://i.imgur.com/xRGSz2h.jpg
_________________
 
     
danio500 

Dołączył: 17 Lis 2015
Posty: 18
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2015-11-19, 22:18   

To teraz nie wiem czy jej czasem nie zagiąłem, co do kontrolki nie nie gaśnie. Jest jakiś patent na montaż tego bo ja 15 minut ponad się glowiłem i nie chciała mi luźno wskoczyć, dopiero jak zacząłem śrubami dokręcać to zaczynała wchodzić.
 
     
Majonez 


Wiek: 32
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 932
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2015-11-19, 22:32   

Ona nie ma luźno wskoczyć, połączenie musi być szczelne, cała sztuka polega na tym by kontrolować i w razie potrzeby przytrzymać ten środkowy element w klawiaturze zaworowej przy dokręcaniu żeby weszła prosto. Musisz teraz to odkręcić i sprawdzić jak się sprawy mają.
_________________
 
     
danio500 

Dołączył: 17 Lis 2015
Posty: 18
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2015-11-19, 22:41   

I przez np skrzywienie jej może być taki problem? W sobotę to będę robił. Więc jednym słowem ona ma wskoczyć poprzez dokręcanie śrubami? I najlepiej chwycić palcem, tylko teraz jak to ustawić żeby prosto szła i akurat do tego otworku wskoczyć?
 
     
Axi
[Usunięty]

Wysłany: 2015-11-19, 22:49   

Samo ma wskoczyc. tzn docisniesz rękami klawiature to powinno wskoczyc. wczoraj zakładalem klawiature i wskoczyło pięknie
 
     
danio500 

Dołączył: 17 Lis 2015
Posty: 18
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2015-11-19, 22:50   

15 minut tak ją mordowałem dociskałem, próbowałem i za żadne siły nie chciała wskoczyć, dlatego wolę się dopytać, a dopiero śrubami wskoczyła, tylko nie wiem czy dobrze ;/
 
     
Axi
[Usunięty]

Wysłany: 2015-11-19, 22:52   

ruszaj tą rurką i dociskaj klawiature bo moze rurka nie jest na równo z tą dziurą w klawiaturze
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,98 sekundy. Zapytań do SQL: 16