 |
.::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI
|
|
Francuzy którymi jeżdżę / Coupe x2, Laguna |
| Autor |
Wiadomość |
Michal126p

Wiek: 30 Dołączył: 08 Mar 2016 Posty: 38 Skąd: Chełm
|
Wysłany: 2016-03-31, 21:34 Francuzy którymi jeżdżę / Coupe x2, Laguna
|
|
|
Siemka,
Malucha mieliście okazję poznać a o to reszta aut, które parkują pod garażem. A ponoć nie kupuje się samochodów na F (Fiata, Forda i Francuza) bo psują się na potęgę - nie prawda, dają mega frajdę z jazdy a koszta utrzymania znacznie niższe niż np. w BMW.
Megane Coupe 1,6 8V 90KM mojego brata:
Megane Coupe 1,6 8V 90KM mojego brata:
Laguna 1,9 dCi Grandtour 120 KM mojego taty:
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
kapsel
Admin cremowa skura

Wiek: 33 Dołączył: 07 Lis 2009 Posty: 3114 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2016-03-31, 21:37
|
|
|
| zatem współczuję całej rodzinie |
_________________ zomo nie wiadomo '87
pułkownik kwiatkowski '90
mietek dusiciel '85
nyssan '74
lolvo s70 '00
były:
rover lover '94
grigo oslo '90
saab 900ng 2.0i '97
lisek '83
|
|
|
|
 |
zolwik

Dołączył: 05 Sie 2015 Posty: 1163 Skąd: Wejherowo/Gdynia
|
|
|
|
 |
Tasok

Wiek: 34 Dołączył: 20 Sty 2012 Posty: 2887 Skąd: Głowienka
|
Wysłany: 2016-03-31, 21:45
|
|
|
| zolwik napisał/a: | Daje frajdę z jazdy 90KM |
No tak, bo żeby dawać radość z jazdy trzeba mieć min 300KM nie? |
_________________ Bianco 89' |
|
|
|
 |
r3mix

Wiek: 28 Dołączył: 04 Lis 2013 Posty: 912 Skąd: Kościerzyna
|
|
|
|
 |
lubelak.nl
Mi to VOLVO....

Wiek: 40 Dołączył: 28 Paź 2015 Posty: 321 Skąd: noord brabant
|
Wysłany: 2016-03-31, 21:51
|
|
|
| zolwik napisał/a: | Daje frajdę z jazdy 90KM |
miałem taką kupejkę w 116KM i zbierała się dość żwawo, niekiedy 2.0d w e46 miały problem z coupe na światłach
PS. Diesle - ulubieńcy rodaków na zachodzie |
_________________ Łoś w Maluchu..... |
|
|
|
 |
zolwik

Dołączył: 05 Sie 2015 Posty: 1163 Skąd: Wejherowo/Gdynia
|
Wysłany: 2016-03-31, 21:51
|
|
|
| r3mix napisał/a: | | zolwik napisał/a: | Daje frajdę z jazdy 90KM |
Powiedział człowiek, który jeździ Maluchem... |
To to daje frajdę |
_________________ Wrzosowy
http://forum.rezerwa126p....c0c3213f#503396 |
|
|
|
 |
lukio

Wiek: 26 Dołączył: 16 Paź 2015 Posty: 621 Skąd: Smyków/TKN
|
|
|
|
 |
r3mix

Wiek: 28 Dołączył: 04 Lis 2013 Posty: 912 Skąd: Kościerzyna
|
|
|
|
 |
lukio

Wiek: 26 Dołączył: 16 Paź 2015 Posty: 621 Skąd: Smyków/TKN
|
|
|
|
 |
zolwik

Dołączył: 05 Sie 2015 Posty: 1163 Skąd: Wejherowo/Gdynia
|
|
|
|
 |
synchro
ziomy rezerwy

Dołączył: 14 Mar 2010 Posty: 2556 Skąd: SO/SK
|
Wysłany: 2016-04-01, 07:43
|
|
|
Ale pierdolicie z tymi Francuzami. Takie same auta, jak inne. Jak się dba, tak się ma
Oczywiście, w każdej marce jest jakiś nie udany model. |
_________________ "Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." K. Cobain |
|
|
|
 |
Anzel
Krakoski szpejorz

Wiek: 36 Dołączył: 09 Gru 2011 Posty: 2574 Skąd: Karków
|
Wysłany: 2016-04-01, 08:24
|
|
|
Łukasz,nie do końca Oczywiście z dbaniem masz całkowitą rację,ale coś jest w tym,że akurat żabojadom nie udaje się stosunkowo dużo modeli i zaliczają wpadki od lat w tych samych kwestiach: elektryka,wycieki i zawieszenia...Francuskie auta mają swoje zalety,sam znów kupiłbym 106 z dieslem czy zdrowego AX-a, o ile jeszcze takie istnieją Ale to,co kumpel przeszedł z królową lawet 2.2 dCi,to już temat na książkę.Zastanawia mnie,w którym niemieckim/skandynawskim/japońskim aucie sprzed 15 lat trzeba było wymieniać panewki po 100-150kkm jak w dCi? No chyba w żadnym
Kolaboranci niech zajmą się tym,co robią dobrze: serem,winem i robieniem filmów |
_________________ '72 ZAZ Zaporożec 966 #1
'73 ZAZ Zaporożec 968A #2
'89 FSM 126p Zomo
'92 Peugeot 205 1.4 Roland Garros
'93 FSM Fiat Cinquecento 700
'94 Citroen BX 14TGE
'95 Fiat Cinquecento 900 Suite
'96 Fiat Cinquecento Sporting 1.2 8v
'96 Fiat Cinquecento Sporting 1.1 Giallo
'98 Fiat Barchetta
'98 Mazda MX-5 Miata
'00 Fiat Multipla 1.6 16V BiPower
'02 Alfa Romeo 156 Sportwagon 2.4JTD
Centoventisei-używki do FSO/FSM:
https://www.facebook.com/12sei/ |
|
|
|
 |
Delmut
ziomy rezerwy Mr Żółte tablice

Wiek: 42 Dołączył: 02 Sty 2012 Posty: 3601 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2016-04-01, 08:36
|
|
|
| Anzel napisał/a: | Łukasz,nie do końca Oczywiście z dbaniem masz całkowitą rację,ale coś jest w tym,że akurat żabojadom nie udaje się stosunkowo dużo modeli i zaliczają wpadki od lat w tych samych kwestiach: elektryka,wycieki i zawieszenia...Francuskie auta mają swoje zalety,sam znów kupiłbym 106 z dieslem czy zdrowego AX-a, o ile jeszcze takie istnieją Ale to,co kumpel przeszedł z królową lawet 2.2 dCi,to już temat na książkę.Zastanawia mnie,w którym niemieckim/skandynawskim/japońskim aucie sprzed 15 lat trzeba było wymieniać panewki po 100-150kkm jak w dCi? No chyba w żadnym
Kolaboranci niech zajmą się tym,co robią dobrze: serem,winem i robieniem filmów |
Nie znam się na samochodach, nie jestem mechanikiem i nigdy nie miałem francuskiego auta więc nie powinienem się wypowiadać i tak zrobię. Nie wypowiem się.
Widzę jednak, że w czasach kiedy na ulicach pełno jest Golfów II i III, Opli Astra czy BMW E30, nie widać praktycznie żadnych R11, R19, R21, C ZX, C BX, P 306, P 405 etc., a z tych nowszych Megane, Xsar i tym podobnych z reguły wszystkie kończą żywot Myślę, że to o czymś świadczy |
_________________ Szajn brajt lajk dajmont |
|
|
|
 |
max
Weteran Wujek samo zło

Dołączył: 05 Paź 2010 Posty: 70 Skąd: Wymysłów
|
Wysłany: 2016-04-01, 08:55
|
|
|
Według Polaków samochody dzielą się na dobre, bardzo dobre i niemieckie. Niestety z Francuzami jest tak jak z sexem analnym – mało kto próbował, a każdy ma wyrobione zdanie na ten temat. Śmieszą mnie komentarze osób, które nie posiadały jakiegoś modelu, zasięgnęły opinię z internetu i teraz stają się ekspertem na temat awaryjności, spalania i wad oraz zalet danego samochodu.
Ci co mnie znają, wiedzą, że w życiu parę furmanek miałem i kilka kilometrów przejechałem. Od zeszłego roku przeszedłem całkowicie w samochody produkowane w kraju Charlesa de Gaulla i moje kontakty w Inter Cars pogorszyły się, ponieważ nie pojawiam się co dwa tygodnie u nich po nową partię części.
Na podjeździe stoją trzy szczeniaki w tym dwa w automacie (o Boże, przeca w internacie pisano, że w niskich temperaturach te skrzynie nie zmieniają biegów!! A taty kolega mówił mi że jego siostrzeniec, którego ciotka stryjeczna wujka od strony prababci miała takie auto i stało non stop na serwisie i powiedziała, że już nie kupi auta na „f”).
Posiadałem na własność VAG'i (Polo cupe, Passat B5, Audi 80, Audi A4, Seat Ibiza, Skoda Octavia). General Motors (Saba 9-3, Opel Astra, Opel Omega), auta z koncernu Fiata (Alfa Romeo 156 i 166 oraz Seicento, Sienę i Punto, Cinqecento) jak również samochody z kraju kwitnącej wiśni (Suzuki Swift, Mazda 626, Toyota Corolla Verso) i z pewnością mogę powiedzieć jedno - francuskie samochody raz na miesiąc wypadałoby umyć i odkurzyć w środku. No i jeszcze muszę co tydzień zatankować.
Najdziwniejsze jest to, że właśnie w tych znienawidzonych szczeniakach, które mają po 10 i 12 lat nie trzeba co 1000 km dolewać litra oleju, a co 20 000 km nie ma potrzeby wymiany jakże idealnego zawieszenia wielowahaczowego. To dzięki Renault dowidziałem się, że ogrzewanie w ziemie może działać po przejechaniu 800 metrów, a klima po zimie nie jest rozszczelniona. |
|
|
|
 |
|
|
Rusztowania
Szalunki
|