Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha Strona Główna Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Fso polonez caro 1.4 gli 16v '95
Autor Wiadomość
Majonez 


Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 835
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2014-07-26, 14:08   Fso polonez caro 1.4 gli 16v '95

Teraz pora na drugiego, jak widać szesnacha :mrgreen: . Zakup właściwie jeszcze świeży, zaledwie 2 tygodniowy i kompletnie spontaniczny ;) . Daliśmy tysiąc pińcet i to z na wpół pełnym bakiem :D . Zawija to asfalt aż miło, ale ideałem nie jest, części progów już nie ma, dziurki w podłodze, za to mocowania wahaczy i podłożnice dzwon (inaczej bym nie brał) Po upalamy to trochę a potem zastanowimy się co robić z tym dalej :> .






_________________
 
     
Adi. 


Wiek: 19
Dołączył: 10 Sie 2012
Posty: 2533
Skąd: Łęknica
Wysłany: 2014-07-26, 14:12   

Bardzo ładny poldorover :D
_________________
126p FL in Progress
 
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 59
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2316
Skąd: Mysłowice

Wysłany: 2014-08-10, 09:15   

Fajowski.
Będziesz miał uciechę z eksploatacji.
_________________

 
     
Majonez 


Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 835
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2014-11-08, 00:10   

Up , minęło już trochę od zakupu więc pora pokazać co przy nim do tej pory zrobiłem :) .
Pierwsze co wleciało to nowa klamka wewnętrzna od strony kierowcy gdyż stara podczas otwierania połamała się i przestała spełniać swoją funkcję

I tak była już raz zamieniana, pochodziła chyba z malucha st

Nowa też jest jakaś maluchopodobna, ale najważniejsze że działa :mrgreen:

W dalszej kolejności z poważniejszych awarii nagle zabrakło wycieraczek. Przystąpiłem więc do działań



Okazało się że obudowa pękła a opiłki zablokowały motor. Bałem się że silnik już będzie kaput, ale nie wszystko było ok, tylko bezpiecznik się spalił. Oczyściłem całą mechanikę w środku i silnik ruszył.

Problemem była ta ułamana końcówka z gwintem, ale jakoś wszystko poskładałem do kupy, przykręciłem do obudowy, działa i trzyma :) i dobrze bo nówka kosztuje bagatela ponad setkę a za używkę na szrotach też trzeba wyłożyć parę dyszek, więc nie w kij dmuchał. Niskobudżetowa naprawa ale ważne że skuteczna, do tej pory nie ma z wycieraczkami żadnych problemów
Kolejną bolączką naszego poldorovera była blokująca się szyba w pozycji zamkniętej także od strony drzwi kierowcy.

Przyczyną okazała się być krzywa prowadnica

Konkretnie w tym miejscu

Po od prostowaniu korbka śmiga jak ta lala
Przy okazji wyciągania prowadnicy ukazało się trochę rudej


Nie mogłem na to patrzeć, więc przetarłem to zaraz papierem ściernym i zalałem przepracowanym olejem z malucha.

Od razu inaczej :)

Przy okazji odkryłem coś ciekawego



Centralka pany :D , zacząłem się dobierać do ustrojstwa, może nie potrzebnie ściągnąłem od razu całą deskę ale przynajmniej wyczyściłem co nieco, w porównaniu do plusa ściąganie tutaj tego to bajka :wink:

Centralny był sprzęgnięty z autoalarmem, wszystko działało, tyle że było odłączone od zasilania. Alarm od razu wywaliłem, jest zbędny, poza tym lubi się załączać sam z siebie albo w dziwnych okolicznościach np. po otwarciu drzwi a że problemem było by go wyłączyć gdyż wraz z polonezem nie dostaliśmy do niego pilota, lepiej było go wywalić, jeszcze by się włączył w nocy i sąsiadów pobudził :mrgreen: .

No cóż nie nacieszyłem się centralnym zamkiem za długo, coś mu się wzięło i popsuło bo otwierać owszem otwiera ale zamknąć to już nie chce :( . Po 2 dniach rozkminy, nadal nie chce działać jak należy, na razie dałem sobie spokój, ale na pewno wrócę jeszcze do tego tematu.
Ostatni z takich drażniących problemów było znaczne przekłamanie wskazań licznika rzędu 60-80 km/h , myślę że wraz ze wzrostem prędkości te wartości jeszcze się zwiększały. Przy realnych 140km/h wskazówka na blacie była już poza skalą. Mocno mnie to drażniło, tym bardziej pomimo wielokrotnego rozkręcania licznika nie mogłem odnaleźć przyczyny, wszystko wydawało się być w porządku

W końcu wpadłem na pewien pomysł, może komuś się kiedyś przyda
Rzecz dotyczy magnesu napędu licznika, jest na nim taka sprężynka, którą trzyma bolczyk, można go wyjąć

Po wyjęciu bolczyka sprężynkę można naciągnąć mocniej a następnie zabezpieczyć ją tym bolczykiem ponownie.

Za pierwszym razem nie wierzyłem w skuteczność tego rozwiązania, ale po 1 jeździe testowej stwierdziłem że to jednak działa :D . Wskazania prędkościomierza są teraz dużo bardziej dokładne, wymaga to jeszcze drobnej korekty ale jest już prawie tak jak być powinno. Z minusów jakie zaobserwowałem jest to to że wskazówka przy niższych prędkościach bardziej "lata" ale mi to absolutnie nie przeszkadza.

Z rzeczy które jeszcze zrobiłem ale nie ma na zdjęciach to oczywiście jakieś tam zapraweczki, wiadomo wóz ma już prawie 20 lat i sypie się tu i tam, spuściłem trochę wody z chodnicy (tak niestety układ jest zalany wodą) i wlałem 1l koncentratu żeby nie zamarzła jak przyjdą mrozy oraz naprawiłem oświetlenie bagażnika. Z tym ostatnim nie mogłem dojść do ładu dopóki nie dowiedziałem się że w minusach to światełko działa tylko po włączeniu świateł postojowych, nie ukrywam że mnie to trochę zaskoczyło.
No i na koniec foto z aktualnego wyglądu. Tymczasowo wleciały kołpaki a' la tesco style (proszę tylko nie bijcie :E ) gdyż uznałem że bez nich wygląda jakoś tak łyso. Jakby co są wciskane więc zdjęcie wszystkich 4 sztuk zajmie mniej niż minutę, to tyle :)
_________________
 
     
Domage 
ziomy rezerwy
buh


Wiek: 106
Dołączył: 08 Lis 2009
Posty: 3199
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2014-11-08, 00:16   

Ojj już były reperaturki drzwi wstawiane... Lej lej tego oleju do oporu, bo to zgnije raz dwa bez konserwacji.
_________________

Pussy Wagon
 
 
     
Majonez 


Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 835
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2014-11-08, 00:20   

Jeszcze mi go trochę zostało, więc za niedługo ponowię całą operację :) .
_________________
 
     
Domage 
ziomy rezerwy
buh


Wiek: 106
Dołączył: 08 Lis 2009
Posty: 3199
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2014-11-08, 00:32   

podsufitkę już zdejmowałes żeby góre słupka A zabezpieczyć ? :E
_________________

Pussy Wagon
 
 
     
skib2 

Dołączył: 08 Lis 2014
Posty: 9
Skąd: Żyrardów
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2014-11-08, 00:35   

fajny poldek!
 
     
Lorrenzo 

Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 32
Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: 2014-11-08, 02:24   

z moich stron. Na zime zabawa dobra ?
 
     
MacFly 
Młody user

Wiek: 22
Dołączył: 05 Lis 2014
Posty: 67
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-11-09, 22:43   

Szesnacha Fajna rzecz przy 100KM dopiero poldozer odżywa i to czuć że do takiej mocy była przez włochów i polaków projektowana ta buda . Ja bym widział tu jakieś fajne Alu Groki Sandardy el szyby z lustrami dokładki Orciari chodź by i przód i tył z spojlerem . Sam mam ATUwke 1.4 tyle że teraz stoi i czeka aż znajomy zajmujący się blacharką znajdzie chwilę czasu się za nią weźmie . Otwórz bagażnik zdejmij w bagażniku tapicerkę odkręć 4 śruby odepnij 2 kable od oświetlenia tablicy rej i zdejmij zderzak . W poldkach pod zderzakiem lubi lecieć blacha (wiem po swoim) jeśli jeszcze nie jest za późno zakonserwuj tam tak tylko jak się da i to nie jakimś przepracowanym olejem najlepiej jakimś porządnym barankiem a nie żadnymi chujowymi bitexami) przy okazji polecam zdjąć podsufitkę i napsykać do rynnienek konserwacji też lubą gnić tak samo do słupków przednich (ranty dachu przy łączeniach lubią gnić) oraz odkręć metalowe listwy przy dywanie wyjmij uszczelki z progu odkręć 2 śruby od nakładek plastikowych i zdejmij je i jeśli nie zeżarte też zakonserwuj te progi bo to kolejny newralgiczny punkt PNa tak samo jak podłoga tylna w miejscu podnośników . Jeśli coś potrzebujesz się dowiedzieć to pisz rozkręciłem u siebie do remontu prawie całą budę nie licząc silnika do remontu więc trochę wiem i siedzę w temacie FSO już od 6 lat ;)
 
     
Majonez 


Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 835
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2014-11-10, 02:37   

Dzięki :) . Podsufitki nie odkręcałem, ale góra słupka pod rynienką jak i same rynienki już gniją spokojna głowa :E . Taki fajny to on nie jest, ale rover robi robotę, po to był kupiony, zabawa dobra nie tylko w zimę, choć zimowe laczki już są :luj: . Lorrenzo, z twoich stron to on może kiedyś był, ale na prawdę to tu jest grubszy miks, kupiony we Wrocławiu a teraz jeździ po Wielkopolsce, nie wiem jak wcześniej, tylko blachy kieleckie zostały :mrgreen: .
MacFly, Dzięki za na prawdę spoko rady, ale ja też już trochę siedzę w temacie i mniej więcej wiem gdzie poldoloty lubią gnić najbardziej z tymże ta prawie 20 letnia buda już trochę przeszła i miejscami nie ma już czego zabezpieczać. Drzwi zalałem chociaż tym chujowym przepracowanym olejem bo szkoda mi było, wiadomo zdrowe drzwi zawsze się przydadzą. A skoro buda jest taka sobie to nie ma co inwestować w bajery, tym bardziej że mam jeszcze do ogarnięcia 2 maluchy i jeszcze jednego poloneza w dużo lepszym stanie, co prawda mułobosz, ale jednak. Zaraz mi ktoś wyskoczy ze swapem ale raz że silnik ciągnie olej a 2 że nie mam sprzętu do wyciągania silnika, do tego dochodzi rzeźba z akumulatorem itp. Na prawdę nie jestem typem kata ani utylizatora, ale jestem też realistą, tzn. na upartego jeszcze by go zrobił ale to wymaga czasu i pieniędzy a są jeszcze inne priorytety, pacz wyżej. Na razie nie wiadomo jaki będzie jego los, na razie jeździ od czasu do czasu i dopóki się nie złamie w pół zapewne tak pozostanie :E .

A tak bardziej z optymistycznej beczki byliśmy nim z bratem na 63 rocznicy pod fso w zeszłą sobotę. Przyjechaliśmy w tą i z powrotem 800km bezawaryjnie, ostatnio mocno spadły ceny paliw więc trzeba było skorzystać, ostatnio poniżej 5 zł za litr 95 widziałem chyba z 3 albo 4 lata temu.

Prędkość przelotowa na autostradzie :mrgreen:

No i dotarliśmy, polonez wrócił do miejsca w którym się narodził

Się dobraliśmy kolorami :)

Ten po lewo chyba pomylił zloty, to nie centozlot :E , ale pamiatkowa fota pod bramą główną musi być :)

No i powrót, spalanie benzyny wyniosło około 7l na setkę mimo czasem niezłego wstawiania, przy spokojnej jeździe spada spokojnie do 6l, oleju nie liczę, ale nie robiłem ani jednej dolewki w trasie .

to tyle
_________________
 
     
Fasola 


Wiek: 24
Dołączył: 04 Maj 2014
Posty: 157
Skąd: Włocławek
Wysłany: 2014-11-10, 08:15   

jestes pewny ze wskazania tego licznika poprawiłeś na plus?? :lol2: moj przy 5 tys obrotów ma duuuużo mniejszą prękość chyba że masz inny dyfer niż 4.3 :P
_________________
Fiaciki-> http://www.rezerwa126p.pl...pic.php?t=13727

Honda -> http://www.rezerwa126p.pl...p=355089#355089
 
     
Majonez 


Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 835
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2014-11-10, 13:45   

Do 100km/h pokazuje nawet dobrze i zgodnie z nawigacją , później zaczyna się pier... :E . Ale przynajmniej przy niższych prędkościach jest dobrze, a o to mi najbardziej chodziło :) .
_________________
 
     
ajvan 
ajvan

Wiek: 29
Dołączył: 02 Wrz 2014
Posty: 113
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2014-11-10, 17:49   

a ile na nawigacji pokazywało kiedy licznik już byl zdrowo poza skalą ?
 
     
MacFly 
Młody user

Wiek: 22
Dołączył: 05 Lis 2014
Posty: 67
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-11-11, 00:45   

Twój to był ten TK ? kurde możliwe że cię spotkałem i nawet nie wiedziałem :P bo właśnie tym poldkiem na KRA co stał obok ciebie przyjechałem na zakończenie sezonu z znajomym. On ma 1.6 16V Rovera z wałkami od 1.8 i sekwencje jak cię interesuje ;)

Takie tam od mnie z Szesnachą ziomka i twoją ;D



:mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez MacFly 2014-11-11, 00:59, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 16