|
Śruba w głowicy |
| Autor |
Wiadomość |
Lorak
Dołączył: 13 Lis 2012 Posty: 25 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2014-05-01, 18:50 Śruba w głowicy
|
|
|
Panowie ratujcie. Oczytałem się na forach, że urwaną śrubę trzymającą kolanko tłumika można usunąć poprzez rozwiercenie i użycie wykrętaka. Wziąłem się wczoraj za to i rozpindoliłem sobie gwint, nie dość, że miałem za duże wiertło to zjechało mi z toru i wierciło pod kątem uszkadzając gwint aluminiowy, następnie przewierciłem się na wylot aż wchodząc z tyłu w głowicę ok 4 mm. Wykrętaki do dupy bo nie dają w ogóle rady.. Efekt jest taki że, mam rozwalony gwint, przewiercona śruba dalej tkwi w głowicy i nie mogę jej usunąć do końca.
Chłopaki pomóżcie i powiedzcie mi jak usunąć tą rozwierconą resztkę śruby, i co zrobić z takim rozwalonym gwintem. Jak najlepiej naprawić taki gwint domowym sposobem. A może macie jakiś inny sposób na przymocowanie kolanka bez konieczności naprawy gwintu?
Przyznaję jestem totalnym amatorem, ale darzę swojego maluszka wielką miłością i chcę przy nim robić najwięcej rzeczy sam, choć nie najlepiej mi to wychodzi proszę o radę i wybaczenie
P.S. A może znajdzie się ktoś ze Szczecina, dla kogo to nie jest problemem i chciałby pomóc |
|
|
|
 |
Danz

Wiek: 66 Dołączył: 04 Kwi 2014 Posty: 310 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2014-05-01, 21:21
|
|
|
| Strzel jakąś fotkę,zobaczymy jak to wygląda. Zasadniczo zerwane gwinty jak są "czyste" naprawia się zestawami do regeneracji gwintu. Ale jest to dość drugie urządzenie i stosowane raczej w warsztatach.. Drugą metodą jest prze gwintowanie na M 10. Wówczas także trzeba rozwiercić otwór w kolektorze 8 na 10. Pozostaje jeszcze kwestia tej tkwiącej śruby. I dla tego przydały by się jakieś fotki, by sensownie coś podpowiedzieć. |
_________________ Kupię listwy P4 |
|
|
|
 |
seba650
ziomy rezerwy LPG.
Wiek: 33 Dołączył: 04 Sty 2010 Posty: 810 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: 2014-05-02, 00:01
|
|
|
Misiu pysiu, tak na przyszłość kupi/zrób sobie tzw. punktak - bierzesz skubańca, celujesz w środek elementu do rozwiercania, pukasz ze 2-3 razy żeby zrobić ślad i wtedy sobie spokojnie wiercisz. Oczywście zaczynając od mniejszego wiertla niż docelowe.
Druga sprawa to, jakiej marki miałeś te wykrętaki? Jak jakiś noname to nie dziwne że narobiłeś sobie biedy. Kup droższe, odpowiednio lepszej jakości i będzie baja.
Masz dwie opcje rozwiercić z m8 na m10 i nagwintować lub kupić/dorobić u tokarza tulejkę i wkleić na klej do gwintów.
Zrób zdjęcie Twojego wyczynu i coś się będzie kombinować |
_________________
 |
|
|
|
 |
Adaśko
ziomy rezerwy FL wanna be ST

Wiek: 31 Dołączył: 05 Mar 2013 Posty: 291 Skąd: Gdańsk Wrzeszcz
|
Wysłany: 2014-05-02, 11:04
|
|
|
Jest jeszcze jedna opcja - sprężynki do naprawy gwintów (helicoil, amecoil czy jakoś tak). Gwintujesz otwór na rozmiar większy, wkręcasz taką sprężynkę i masz problem z głowy. Ratowałem się w ten sposób gdy składałem silniczek do ogara i przekręciłem jeden gwint w karterze łączący połówki i w cylindrze - mocowanie gaźnika. Trzyma że o ja fandzole. |
_________________ To nie drut, to wyjście z sytuacji! |
|
|
|
 |
Lorak
Dołączył: 13 Lis 2012 Posty: 25 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2014-05-02, 15:49
|
|
|
No to poszedłem do castoramy szukać tych sprężynek do gwintu i tam nie mieli ale natknąłem się na coś takiego http://technicoll.pl/inde...duct.php?id=52#
Co myślicie o takim sposobie by ten gwint rozwiercić, a potem normalnie zalać klejem i zrobić na nowo gwint M8? |
|
|
|
 |
Stasiek04

Wiek: 30 Dołączył: 01 Wrz 2013 Posty: 214 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2014-05-02, 16:26
|
|
|
odradzam klei do metali itp po prostu nic nie dadzą, zrób tak jak ja mam
całą zimę trzyma i jest pięknie Pozdrawiam  |
_________________ Mój redziak -http://rezerwa126p.pl/forum/viewtopic.php?t=11113 |
|
|
|
 |
seba650
ziomy rezerwy LPG.
Wiek: 33 Dołączył: 04 Sty 2010 Posty: 810 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: 2014-05-02, 18:08
|
|
|
| Ja rowniez odradzam robienie gwintu w kleju... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Mały DomaRZ

Wiek: 32 Dołączył: 02 Paź 2011 Posty: 524 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2014-05-02, 20:12
|
|
|
Jak można zrobić gwint w kleju i mieć nadzieje że coś się na nim utrzyma? |
|
|
|
 |
Stasiek04

Wiek: 30 Dołączył: 01 Wrz 2013 Posty: 214 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2014-05-02, 22:19
|
|
|
Wystarczy że ktoś na opakowaniu przeczyta że klej wytrzyma naprężenia do 20Nm i temperaturę 400 c obok napis "Stal w płynie" i już kolejka się ustawia |
_________________ Mój redziak -http://rezerwa126p.pl/forum/viewtopic.php?t=11113 |
|
|
|
 |
Danz

Wiek: 66 Dołączył: 04 Kwi 2014 Posty: 310 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2014-05-03, 00:38
|
|
|
Ludzie, czytajcie moje posty. O czym ja mówię? O "sprzężynkach" jak to inni nazywają... Daj se spokój w klejami typu Molecular ect. Gówno na piętnaście minut.Zrób jak masz dostęp do tokarki, tak jak Stasiek04 pokazuje na fotce. Szpila przejściowa z M10 na M8. Masz kilka możliwości. Ale nie jakieś klejenie... . Inny temat, jeśli głowica nie jest tuningowa, to czy warto się bawić? Przelicz koszta roboty, materiałów, wkurwienia a koszt drugiej głowicy. Czasem nie ma co zdzierać z gówna plewki, jak mówią. |
_________________ Kupię listwy P4 |
|
|
|
 |
Lorak
Dołączył: 13 Lis 2012 Posty: 25 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2014-05-06, 07:16
|
|
|
Macie rację z tym klejem - tylko robią wodę z mózgu tym co piszą na opakowaniach..
U mnie skończyło się to tak, że rozwierciłem otwór ze starą śrubą i zrobiłem gwint M10 (nie do końca idealny ale trzyma) no i w kolanku powiększyłem otwór na śrubę.
Cała majówka z maluchem i w końcu odpalił po rocznej przerwie i zmianie silnika.
Dziękuję za cenne rady. |
|
|
|
 |
Stasiek04

Wiek: 30 Dołączył: 01 Wrz 2013 Posty: 214 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2014-05-07, 17:49
|
|
|
Ja na początku zrobiłem głupio bo gwintowałem kolanko ,które pękło i właśnie dałem się podpuścić na klei zasmerfowałem w głowicy dziury nim poczekałem jak zastygnie potem odpaliłem silniczek przejechałem parę metrów i cały klei wydmuchało na klapę ,parę minut czyszczenia rozpuszczalnikiem i zmyło się |
_________________ Mój redziak -http://rezerwa126p.pl/forum/viewtopic.php?t=11113 |
|
|
|
 |
malan126

Dołączył: 27 Cze 2014 Posty: 566 Skąd: tarnów
|
Wysłany: 2014-06-28, 15:41
|
|
|
Ja miałem na to inny sposób . Rozwierciłem szpilki i za pomocą spawarki TIG nadlałem nowym aluminium . Pozniej trzeba tylko zapunktować w dobrym miejscu na nowe szpilki rozwiercic nowy gwint piznąć i gotowe Robiłem też tak że frezowałem głowice przy kolektorze od góry tak aby dostać sie do szpilki i ją wydłubać i tak samo jak wczesniej nadlane nowym aluminium i gitara |
|
|
|
 |
fisher
Weteran

Dołączył: 01 Lut 2010 Posty: 147 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2014-06-28, 23:52
|
|
|
| a ja mam jeszcze prostszy sposob. wymienic glowice ktora kosztuje grosze jak i uszszczelki do jej wymiany. mniej czasu i pewnie roboty wcale nie wiecej biorac pod uwage prostote silnika. |
|
|
|
 |
pietrek
Krypto Ziom

Wiek: 38 Dołączył: 10 Gru 2011 Posty: 521 Skąd: Czeladź/Sosnowiec
|
Wysłany: 2014-06-29, 01:24
|
|
|
| Danz napisał/a: | | Daj se spokój w klejami typu Molecular ect. Gówno na piętnaście minut. |
Miałem wkręcone szpilki m8 na Molecular, wytrzymało całą zimę, w międzyczasie wymieniałem wydmuchaną uszczelkę - szpilki siedziały na swoim miejscu.
Mogłem to zrobić na helicoil, ale ratowałem się tym co było pod ręką. Zdało egzamin, nie wiem na jak długo, nie mam już tamtej głowicy. |
|
|
|
 |
|
|