.::Rezerwa 126p::. Strona Główna .::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Śruba w głowicy
Autor Wiadomość
Lorak 

Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 25
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-05-01, 18:50   Śruba w głowicy

Panowie ratujcie. Oczytałem się na forach, że urwaną śrubę trzymającą kolanko tłumika można usunąć poprzez rozwiercenie i użycie wykrętaka. Wziąłem się wczoraj za to i rozpindoliłem sobie gwint, nie dość, że miałem za duże wiertło to zjechało mi z toru i wierciło pod kątem uszkadzając gwint aluminiowy, następnie przewierciłem się na wylot aż wchodząc z tyłu w głowicę ok 4 mm. Wykrętaki do dupy bo nie dają w ogóle rady.. Efekt jest taki że, mam rozwalony gwint, przewiercona śruba dalej tkwi w głowicy i nie mogę jej usunąć do końca.

Chłopaki pomóżcie i powiedzcie mi jak usunąć tą rozwierconą resztkę śruby, i co zrobić z takim rozwalonym gwintem. Jak najlepiej naprawić taki gwint domowym sposobem. A może macie jakiś inny sposób na przymocowanie kolanka bez konieczności naprawy gwintu?

Przyznaję jestem totalnym amatorem, ale darzę swojego maluszka wielką miłością i chcę przy nim robić najwięcej rzeczy sam, choć nie najlepiej mi to wychodzi :) proszę o radę i wybaczenie :)

P.S. A może znajdzie się ktoś ze Szczecina, dla kogo to nie jest problemem i chciałby pomóc
 
 
     
Danz 


Wiek: 66
Dołączył: 04 Kwi 2014
Posty: 310
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-05-01, 21:21   

Strzel jakąś fotkę,zobaczymy jak to wygląda. Zasadniczo zerwane gwinty jak są "czyste" naprawia się zestawami do regeneracji gwintu. Ale jest to dość drugie urządzenie i stosowane raczej w warsztatach.. Drugą metodą jest prze gwintowanie na M 10. Wówczas także trzeba rozwiercić otwór w kolektorze 8 na 10. Pozostaje jeszcze kwestia tej tkwiącej śruby. I dla tego przydały by się jakieś fotki, by sensownie coś podpowiedzieć.
_________________
Kupię listwy P4
 
     
seba650 
ziomy rezerwy
LPG.

Wiek: 33
Dołączył: 04 Sty 2010
Posty: 810
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2014-05-02, 00:01   

Misiu pysiu, tak na przyszłość kupi/zrób sobie tzw. punktak - bierzesz skubańca, celujesz w środek elementu do rozwiercania, pukasz ze 2-3 razy żeby zrobić ślad i wtedy sobie spokojnie wiercisz. Oczywście zaczynając od mniejszego wiertla niż docelowe.

Druga sprawa to, jakiej marki miałeś te wykrętaki? Jak jakiś noname to nie dziwne że narobiłeś sobie biedy. Kup droższe, odpowiednio lepszej jakości i będzie baja.

Masz dwie opcje rozwiercić z m8 na m10 i nagwintować lub kupić/dorobić u tokarza tulejkę i wkleić na klej do gwintów.


Zrób zdjęcie Twojego wyczynu i coś się będzie kombinować ;)
_________________
 
 
     
Adaśko 
ziomy rezerwy
FL wanna be ST


Wiek: 31
Dołączył: 05 Mar 2013
Posty: 291
Skąd: Gdańsk Wrzeszcz
Wysłany: 2014-05-02, 11:04   

Jest jeszcze jedna opcja - sprężynki do naprawy gwintów (helicoil, amecoil czy jakoś tak). Gwintujesz otwór na rozmiar większy, wkręcasz taką sprężynkę i masz problem z głowy. Ratowałem się w ten sposób gdy składałem silniczek do ogara i przekręciłem jeden gwint w karterze łączący połówki i w cylindrze - mocowanie gaźnika. Trzyma że o ja fandzole. :D
_________________
To nie drut, to wyjście z sytuacji!
 
     
Lorak 

Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 25
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-05-02, 15:49   

No to poszedłem do castoramy szukać tych sprężynek do gwintu i tam nie mieli ale natknąłem się na coś takiego http://technicoll.pl/inde...duct.php?id=52#

Co myślicie o takim sposobie by ten gwint rozwiercić, a potem normalnie zalać klejem i zrobić na nowo gwint M8?
 
 
     
Stasiek04 


Wiek: 30
Dołączył: 01 Wrz 2013
Posty: 214
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-02, 16:26   

:> odradzam klei do metali itp po prostu nic nie dadzą, zrób tak jak ja mam
całą zimę trzyma i jest pięknie Pozdrawiam 8)
_________________
Mój redziak -http://rezerwa126p.pl/forum/viewtopic.php?t=11113
 
     
seba650 
ziomy rezerwy
LPG.

Wiek: 33
Dołączył: 04 Sty 2010
Posty: 810
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2014-05-02, 18:08   

Ja rowniez odradzam robienie gwintu w kleju...
_________________
 
 
     
Mały DomaRZ 


Wiek: 32
Dołączył: 02 Paź 2011
Posty: 524
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2014-05-02, 20:12   

Jak można zrobić gwint w kleju i mieć nadzieje że coś się na nim utrzyma? :shock:
 
 
     
Stasiek04 


Wiek: 30
Dołączył: 01 Wrz 2013
Posty: 214
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-02, 22:19   

Wystarczy że ktoś na opakowaniu przeczyta że klej wytrzyma naprężenia do 20Nm i temperaturę 400 c obok napis "Stal w płynie" i już kolejka się ustawia :D
_________________
Mój redziak -http://rezerwa126p.pl/forum/viewtopic.php?t=11113
 
     
Danz 


Wiek: 66
Dołączył: 04 Kwi 2014
Posty: 310
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-05-03, 00:38   

Ludzie, czytajcie moje posty. O czym ja mówię? O "sprzężynkach" jak to inni nazywają... Daj se spokój w klejami typu Molecular ect. Gówno na piętnaście minut.Zrób jak masz dostęp do tokarki, tak jak Stasiek04 pokazuje na fotce. Szpila przejściowa z M10 na M8. Masz kilka możliwości. Ale nie jakieś klejenie... :facepalm: . Inny temat, jeśli głowica nie jest tuningowa, to czy warto się bawić? Przelicz koszta roboty, materiałów, wkurwienia a koszt drugiej głowicy. Czasem nie ma co zdzierać z gówna plewki, jak mówią.
_________________
Kupię listwy P4
 
     
Lorak 

Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 25
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-05-06, 07:16   

Macie rację z tym klejem - tylko robią wodę z mózgu tym co piszą na opakowaniach..

U mnie skończyło się to tak, że rozwierciłem otwór ze starą śrubą i zrobiłem gwint M10 (nie do końca idealny ale trzyma) no i w kolanku powiększyłem otwór na śrubę.

Cała majówka z maluchem i w końcu odpalił po rocznej przerwie i zmianie silnika.

Dziękuję za cenne rady. :twisted:
 
 
     
Stasiek04 


Wiek: 30
Dołączył: 01 Wrz 2013
Posty: 214
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-07, 17:49   

Ja na początku zrobiłem głupio :E bo gwintowałem kolanko ,które pękło i właśnie dałem się podpuścić na klei zasmerfowałem w głowicy dziury nim poczekałem jak zastygnie potem odpaliłem silniczek przejechałem parę metrów i cały klei wydmuchało na klapę ,parę minut czyszczenia rozpuszczalnikiem i zmyło się 8)
_________________
Mój redziak -http://rezerwa126p.pl/forum/viewtopic.php?t=11113
 
     
malan126 


Dołączył: 27 Cze 2014
Posty: 566
Skąd: tarnów
Wysłany: 2014-06-28, 15:41   

Ja miałem na to inny sposób . Rozwierciłem szpilki i za pomocą spawarki TIG nadlałem nowym aluminium . Pozniej trzeba tylko zapunktować w dobrym miejscu na nowe szpilki rozwiercic nowy gwint piznąć i gotowe :) Robiłem też tak że frezowałem głowice przy kolektorze od góry tak aby dostać sie do szpilki i ją wydłubać i tak samo jak wczesniej nadlane nowym aluminium i gitara :mrgreen: :mrgreen:
 
     
fisher 
Weteran


Dołączył: 01 Lut 2010
Posty: 147
Skąd: Katowice
Wysłany: 2014-06-28, 23:52   

a ja mam jeszcze prostszy sposob. wymienic glowice ktora kosztuje grosze jak i uszszczelki do jej wymiany. mniej czasu i pewnie roboty wcale nie wiecej biorac pod uwage prostote silnika.
 
 
     
pietrek 
Krypto Ziom


Wiek: 38
Dołączył: 10 Gru 2011
Posty: 521
Skąd: Czeladź/Sosnowiec
Wysłany: 2014-06-29, 01:24   

Danz napisał/a:
Daj se spokój w klejami typu Molecular ect. Gówno na piętnaście minut.

Miałem wkręcone szpilki m8 na Molecular, wytrzymało całą zimę, w międzyczasie wymieniałem wydmuchaną uszczelkę - szpilki siedziały na swoim miejscu.
Mogłem to zrobić na helicoil, ale ratowałem się tym co było pod ręką. Zdało egzamin, nie wiem na jak długo, nie mam już tamtej głowicy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12