Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha Strona Główna Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
PF 126p FL /1991/ Rosso Fiam
Autor Wiadomość
norek 


Dołączył: 19 Wrz 2010
Posty: 636
Skąd: src

Wysłany: 2017-02-17, 19:01   

Lepiej podnieść przód maluszka ,tak że przednie koła nie dotykają podłoża ,Odkręcamy koła , i kiedy jedna osoba tłoczy smar do zwrotnic ,druga kręci kierownicą do maksymalnego skrętu w lewo i prawo .
_________________

 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-07-14, 15:46   

OK, czas na update. W marcu robiłem hamulce - bębny, pompa i przewody były ok, a więc ograniczyłem się do wymiany szczęk i cylinderków. Efekt jest bardzo dobry - auto hamuje jak wściekłe :D

Niedawno miałem problemy z napędem (zakładałem temat na forum), winny okazał się zabierak, ale niestety półosie też nie wyglądają już za dobrze. Poza tym ze skrzyni po wysprzęgleniu/na luzie słuchać stukanie, gdy auto się toczy, tak więc w najbliższym czasie trzeba będzie zrobić poważniejszy serwis.

Przedwczoraj byłem także na przeglądzie. Diagnosta po sprawdzeniu auta zapytał się mnie czy może się przejechać po placu, bo dawno nie siedział w maluchu :D

Do alufelg już nie wróciłem - poszły do innego malucha ze Zgierza. Zakupiłem komplet nowych Passio i jestem zadowolony.

Stan licznika na ten moment to niecałe 95 000 km...

Najnowsze foto z BIS-em mojego Wujka :)

_________________
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-08-01, 21:54   

Jak każdy pewnie wie, w dniach 20-23 lipca, nad błękitnym Balatonem, nieopodal miejscowości Siófok, odbył się węgierski zlot fiata 126p, czyli 126beach.

Razem z kolegą Produdi i jeszcze jednym, który chyba tu nie ma konta, zajechaliśmy naszymi maluchami nad Balaton.

Nie będę streszczał całej wyprawy, bo nie od tego jest ten temat. Zrobiliśmy ponad 1500km. Jeśli chodzi o mojego malucha to spisał się bardzo dobrze, zwłaszcza, że pojechałem z klekoczącymi i zjechanymi półosiami. Myślałem, że nie da rady dojechać, ale zostałem mile zaskoczony.

W drodze na Węgry obyło się bez żadnych awarii. W drodze powrotnej jednak poszedł mi zabierak i poluzowała kołyska skrzyni. Na szczęście były to proste usterki, które udało mi się sprawnie naprawić i jechać dalej. Silnik, mimo utrzymywania stałej prędkości 90-100km/h w ponad 30-stopniowym upale, nie przegrzał się i dzielnie pokonywał kolejne kilometry :D Może to trochę infantylnie zabrzmi, ale jestem dumny ze swojego samochodu :)

Stan licznika przed wyruszeniem w drogę.


Postój chyba przed Dąbrową Górniczą


Drobna awaria rajdówki przed Żywcem


Żywiec - przed hotelem


Słowacja


Kemping na zlocie


Droga powrotna, ostatni postój na Węgrzech


I wreszcie - pod domem
_________________
 
     
Bonifacy 


Wiek: 23
Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 284
Skąd: Bydgoszcz, Poznań
Wysłany: 2017-08-01, 23:02   

Super wyprawa :) Gratuluję. A jak wrażenia ze zlotu?
_________________
Hawana - Pomarańczka '85 126p
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-08-01, 23:24   

Dzięki :) Zlot bardzo na plus. Fajna organizacja - w ramach wpisowego (ok 50zł) dostawało się koszulkę, nalepki, numer magnetyczny, drewnianą podstawkę z wygrawerowanym maluchem, logo i datą zlotu oraz, uwaga, karnet na 12 piw!! Można też było dokupić różne gadżety od ichniejszego klubu w przystępnych cenach. Ludzie z węgierskiego klubu mili, serdeczni. Jak jedno piwo przy odbieraniu mi upadło na chodnik i pękła puszka to od razu dostałem następne :)

Kemping był duży, lokalizacja bardzo spoko, ceny ok, woda w Balatonie super... Za rok, jeśli zlot będzie w tym samym miejscu i uda mi się na niego wybrać, to postaram się mieć więcej czasu i trochę pozwiedzać okolicę :)

Z samymi Węgrami za dużo nie gadałem, z wyjątkiem takiego jednego starszego doktora, który obok nas miał namiot. Zauważyliśmy, że ci Węgrzy są w temacie maluchów tak z 15 lat do tyłu względem nas tzn. króluje u nich tuning właśnie w stylu lat 2000. Było kilka fajnych maluszków od nich, ale moim zdaniem najlepsze egzemplarze przyjechały z Polski :)

Dla mnie zlot był ciekawy. Interesuje mnie opinia osób, które były na poprzednich edycjach tzn. która lokalizacja jest wg nich lepsza.
_________________
 
     
Kubica 
ziomy rezerwy
Carus kierownicy


Wiek: 26
Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 478
Skąd: Puławy/Wrocław
Wysłany: 2017-08-01, 23:42   

No tak, zlot już chyba na stałe wpisany do kalendarza 8) Super było!
_________________
Był: Z(Ł)OMO `88
Jest:Waldemar Wielki `88
 
 
     
Aron 

Wiek: 30
Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 2467
Skąd: Łódź
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2017-08-11, 16:23   

a w Socho jesteście?
_________________
Pasja 126p
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-08-11, 17:02   

Ja za godzinkę wyjeżdżam :D
_________________
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-08-15, 10:42   

14 ogólnopolski za nami :D

_________________
 
     
romek 


Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 602
Skąd: Ostróda
Wysłany: 2017-08-15, 12:12   

Co wam powiem to wam powiem, cholernie żałuję że nie byłem, ciekawe gdzie będzie 15-ty...
_________________
Były:

'86 Polski Fiat 126p ZFA Bleu Lord (2003-2010)
'99 Fiat 126 ELX Maluch Town SX 90's Style (2016-2019)
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-08-15, 13:09   

Dla mnie to był jeden z lepszych zlotów, ale ze względu na towarzystwo i atmosferę :D Natomiast organizacyjnie było kilka niedociągnięć. Kemping był dość mały, ale to akurat nie przeszkadzało, bo wszyscy się jakoś pomieścili. Natomiast sanitariaty to tragedia - w kiblach ciągle brakowało papieru, był bród i smród, a do tojtojów drugiego dnia już bałem się wchodzić :lol2: Bicie rekordu Guinnessa w niedzielę z samego rana - moim zdaniem mało trafiony pomysł, bo wiadomo, że w sobotę każdy dawał w palnik i nawet jeśli ktoś się oszczędzał to o 8 na pewno jeszcze nie był trzeźwy. Dlatego też wielu ludzi nie pojechało i rekord nie został pobity. Rajd turystyczny był za to spoko, chociaż moim zdaniem przydałoby się więcej pytań na trasie i mniej jazdy po mieście ;) Tak czy inaczej ja zlot uważam za udany, bawiłem się bardzo dobrze, poznałem super ludzi, zobaczyłem świetne auta np. zachowanego w oryginalnym stanie RED-a, którego właściciel (pozdro Damian!) pozwolił mi go dokładnie obejrzeć i sfotografować. Mam nadzieję, że za rok będzie tylko lepiej :D
_________________
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-09-26, 23:33   

Za nami dwie kolejne imprezy. Choć miałem totalnie nie po drodze, to wybrałem się spontanicznie na 2 kozienicki spot pojazdów zabytkowych. I nie żałuję, bo spotkanie było bardzo fajne i w przyjacielskiej atmosferze :) /zdjęcie od Radomskie Klasyki /



A w ubiegły weekend maluch gościł na motodromie, rynku Manufaktury i ulicy Piotrkowskiej w Łodzi, oczywiście z okazji corocznego zlotu w rocznicę zakończenia produkcji naszego małego fiata :)



Jak widać na zdjęciach - wróciłem do kołpaków z BIS-a. Co prawda mam felgi 12", ale to w niczym nie przeszkadza.

Z rzeczy technicznych - maluch dostał nowe półosie (wreszcie się doczekał!). Mam też mały problem w postaci następującej sytuacji - silnik czasami się przydławia lub zupełnie przestaje reagować na gaz, chodzi przez kilka sekund dławiąc sie, po czym gaśnie. Po tym jednak odpala od strzała i jedzie dalej z pełną mocą... :roll: Miałem coś podobnego w zeszłym roku, ale jakoś przeczekałem i było dobrze, może teraz też mu przejdzie :lol2:

No, a z takich mniejszych acz upierdliwych usterek to dzisiaj wracając z pracy, przestał mi działać szybkościomierz :E
_________________
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-11-19, 14:24   

Update :mrgreen:

1 października byłem w Rogowie na spotkaniu organizowanym przez ŁRK - "Klasykami na kolejkę". Spoko pomysł, fajna organizacja, pogoda dopisała, także niedziela była zaliczona do udanych:


Tutaj zdjęcia z RED-em kolegi po zlocie:


A to już 15 października i rajd turystyczny, również organizowany przez ŁRK. Jak na malucha mieliśmy niezły czas, ale podchwytliwe pytania nas pokonały i wynik niestety był słaby :D



Z powodu zmiany pracy, maluch ostatnio robi dużo więcej kilometrów niż dotychczas. Coś zaczęło terkotać na 1. biegu, ale tego nie ruszam, bo się nie pogarsza.

:?: :!: Problem natury technicznej - proszę o pomoc :?: :!:

Denerwuje mnie bardzo to przydławianie i gaśnięcie. Nie mam problemu z odpalaniem, nie mam problemu z brakiem mocy, silnik pracuje równo, ale raz na jakiś czas po prostu zdycha i koniec. Jak po takim zgonie zaczynam kręcić rozrusznikiem to zdarza się, że strzeli w wydech, ale potem zawsze odpala i jedzie dalej. Zdarza się to zupełnie losowo i nie jestem w stanie tego wywołać, dlatego diagnoza jest trudna... Ostatnio słyszę z silnika czasami takie cykanie jakby gdzieś iskra skakała, ale kurde idę sprawdzić co jest i nic nie widzę, nic nie słyszę, wszystko działa :evil: Jakby przewody były do dupy to bym nie mógł odpalić, albo bym tracił zapłon na cylindrze, a tu nic takiego się nie dzieje. Filtr paliwa wymieniałem w zeszłym roku, jak miałem to samo, wątpię, żeby to było to. Pompka? Czasami zdycha też na jałowym, więc nie tylko pod obciążeniem. Nie testowałem jej, ale wydaje mi się, że tu również nie ma problemu. Najbardziej pasuje mi, że coś w gaźniku się dzieje, ale co? Nic nie przychodzi mi do głowy. Już nawet biorę takie opcje pod uwagę jak jakaś woda w paliwie, możliwe to?

Mam jeszcze jeden problem - może to jest powiązane, chciałbym Was o to spytać. Mam chyba jakieś pęknięcie na UPG, bo z tego gwizdka co jest w głowicy ucieka mi troszkę oleju i na 2. cylindrze świeca jest w oleju. Ale tak już jest od bardzo dawna i auto jeździ, więc tego nie robię. Miałem taki przypadek w innym samochodzie, że olej zalewał świecę i tracił wtedy iskrę na tym cylindrze, ale tam tego oleju szło w opór, a mój bierze jakieś 300ml/1000km więc są to dopuszczalne ilości. Poza tym przy odpalaniu świeca by się nie oczyściła, dlatego raczej nie łączę tych dwóch usterek, ale ze mnie jest kiepski mechanik, więc wolę zapytać tutaj.
_________________
 
     
damiancn 
damiancn

Wiek: 45
Dołączył: 19 Lis 2017
Posty: 295
Skąd: cieszyn
Wysłany: 2017-11-19, 14:38   

z gwizdka w glowicy leci olej?te gwizdki informuja o uszkodzeniu uszczelki pod glowica a to skutkuje spadkiem mocy.
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 1047
Skąd: Zgierz/Łódź
Wysłany: 2017-11-19, 15:25   

Bardziej się "poci" niż leci. Spadku mocy nie zauważyłem.

A masz jakiś pomysł dlaczego tak się dławi i gaśnie? Nie wydaje mi się, żeby to było od tego...
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 15