.::Rezerwa 126p::. Strona Główna .::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Polerka - co daje, jakie są róznice
Autor Wiadomość
Pufcor 
Poprostu Robert ;)


Wiek: 29
Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 319
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-08-26, 18:20   Polerka - co daje, jakie są róznice

Witajcie. Samochód jest wstępnie w częściach (strasznie dużo pracy mam) czyli wyjęte jest parę elementów, lecz mam pytanie. Powiedzcie mi jakie są różnice przed i po polerce nadwozia. Ciekawi mnie to, gdyż nie wiem, czy przymierzać się do malownia malca, czy jednak dać sobie spokój i zrobić poprostu polerkę całkowitą. Zdjęć nie daję, gdyż raczej w niczym to nie pomoże - no chyba, że ktoś stwierdzi inaczej. Ciekawi mnie to strasznie, bo nie wiem czy jest sens pakowania się w lakierowania auta.
 
     
Scooby 


Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 36
Skąd: Pszczyna
Wysłany: 2011-08-26, 18:24   

polerka daje to że usuwasz ryski i lakier bardziej się błyszczy , jest kilka rodzai past polerskich , możesz polerować ręcznie lub maszynowo , masznowo usuwasz wiekszę rysy i szybciej to idzie
 
     
Pufcor 
Poprostu Robert ;)


Wiek: 29
Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 319
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-08-26, 18:35   

Kod:
http://rezerwa126p.pl/forum/viewtopic.php?t=3404&postdays=0&postorder=asc&start=0

Tutaj moje maleństwo. Teraz wygląda ''TROCHĘ'' inaczej :P Myślę, że odświeżenie lakieru tutaj tylko pomoże, bo na polerkę już raczej liczyć nie można skoro ona daje tyle co napisałeś.
 
     
kaszlak_maniak 
ziomy rezerwy
warszawiakofob


Wiek: 37
Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 3004
Skąd: sdópy
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-08-26, 18:39   

Polerka polerką, ale ja bym się zdecydował pomalować auto. KOCHAM widok nowego lakieru na aucie. Ale pod warunkiem, że jest dobrze położony... :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
_________________
 
     
Pufcor 
Poprostu Robert ;)


Wiek: 29
Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 319
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-08-26, 18:40   

Cytat:
Ale pod warunkiem, że jest dobrze położony

Jeśli miałbym malować to robiłbym to pierwszy raz także szczerze się boję. Też miałem to początkowo w planach, ale teraz patrząc to nie wiem czy jest sens. Ale prawdopodobnie ostatecznie go pomaluję. Na ten sam kolor, bo nie chcę się bawić w całe lakierowanie.
 
     
kaszlak_maniak 
ziomy rezerwy
warszawiakofob


Wiek: 37
Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 3004
Skąd: sdópy
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-08-26, 18:45   

Pufcor napisał/a:
Jeśli miałbym malować to robiłbym to pierwszy raz


A to wtedy lepiej nie, bo efekt może być taki jak na moim samochodzie. :E
_________________
 
     
Pufcor 
Poprostu Robert ;)


Wiek: 29
Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 319
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-08-26, 18:49   

A jak wygląda obecnie? :P
 
     
hacki 
ziomy rezerwy


Dołączył: 17 Kwi 2011
Posty: 894
Skąd: wiem, że paczysz?
Wysłany: 2011-08-26, 20:16   

najlepiej zrób zaprawki w miejscach gdzie jest rdza, ubytki lakieru, itd...
a potem całość spolerować dobrą pastą polerską i ew. mleczkiem aby nadać połysk :)
pomalować całe auto jest bardzo ciężko- wyjmowanie wszystkich dupereli, a jak malujesz pierwszy raz to wiadomo jak może to wyjść :P
_________________
I spojrzał Pan na pracę Naszą... i był zadowolony, zapytał o nasze zarobki... usiadł i zapłakał
 
 
     
Pufcor 
Poprostu Robert ;)


Wiek: 29
Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 319
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-08-27, 07:37   

Gdybym malował to nie rozbierał całego samochodu, tylko plany obejmują tylko stronę zewnętrzną. Środka mi się nie opłaca. A co do rozbierania to w maluchu dużo tego nie ma. Silnik wyjmuje się 40 minut, wnętrze da się zrobić w jakieś 10-20, a bagażnik obrobię w 20 minut. To wszystko żaden problem. Z resztą już jestem na etapie rozbiórki, tylko coś nie mogę się zabrać ostatecznie :P

Ostatecznie - jeżeli lakier jest już wypłowiały, to polerka nic nie da, tylko trzeba będzie malować, tak? Czy są jakieś inne sposoby?
 
     
hacki 
ziomy rezerwy


Dołączył: 17 Kwi 2011
Posty: 894
Skąd: wiem, że paczysz?
Wysłany: 2011-08-27, 13:12   

Pufcor napisał/a:
wypłowiały
właśnie po to sie poleruje
tak w ogóle po groma sie pytasz, jak już jesteś nastawiony na malowanie?
dolicz wyjomowanie klamek i szyb, a potem matowanie wszystkego, malowanie i skrobanie zacieków - bo nie wieze że ich nie będzie..... :lol2:
pare dni (tydzień?) Ci zejdzie :lol2: :lol2:
 
 
     
razor34 
ziomy rezerwy
może być za nisko?


Wiek: 31
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 1492
Skąd: Śliwice
Wysłany: 2011-08-27, 14:42   

Wypoleruj, chyba że chcesz malować wałkiem , bez matowania itp :E
_________________

Polski Fiat 126p "Cult Style" 8)
 
 
     
hacki 
ziomy rezerwy


Dołączył: 17 Kwi 2011
Posty: 894
Skąd: wiem, że paczysz?
Wysłany: 2011-08-27, 16:03   

edit; teraz doczytałem w innym twoim poście, że masz zgniłego el-a
kup wiadro szpachli- lep i maluj
_________________
I spojrzał Pan na pracę Naszą... i był zadowolony, zapytał o nasze zarobki... usiadł i zapłakał
 
 
     
Scooby 


Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 36
Skąd: Pszczyna
Wysłany: 2011-08-27, 18:04   

ja na mojego el kupiłem nowy próg , i troszku blachy na podłogę , spawanie i malowaniem zajmuje się mój znajomy lakiernik , w późniejszym czasie jedynie odświeżę lakier i pokryje akryl klarem żeby się lepiej świecił. A co do malowania całego auta to jest trochę pracy bo trzeba jw. matować i kitem kleić żeby wszystko fajnie wyszło to trzeba się znać na tym no i mieć sprzęt bo wałkiem i pędzlem dużo nie zdziałasz
 
     
hacki 
ziomy rezerwy


Dołączył: 17 Kwi 2011
Posty: 894
Skąd: wiem, że paczysz?
Wysłany: 2011-08-27, 22:59   

Scooby napisał/a:
kitem


mastykolem lepiej
_________________
I spojrzał Pan na pracę Naszą... i był zadowolony, zapytał o nasze zarobki... usiadł i zapłakał
 
 
     
Pufcor 
Poprostu Robert ;)


Wiek: 29
Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 319
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-08-28, 19:03   

Nie, mój el nie jest zgniły. Po rozebraniu jest w... DOBRYM stanie. Naprawdę. Jedyne co to podłoga (na szczęście tylko część wymienialna) przy łączeniu nadkoli, drzwi, klapa i jakieś tam mniejsze, standardowe na ten wiek dla aut mieszkających przez większość życia ''pod chmurką''. Da się go zrobić - sam jestem zdziwiony :P

Pytam się, bo nie wiem czy może nie zmienić decyzji. Dobra, jeździć się da, a wygląda nie najgorzej także najpierw go przepoleruję, a potem jeśli to nic nie da to maluję gnojka. Jeżeli nikt nic nie napisze - do zamknięcia.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 16