.::Rezerwa 126p::. Strona Główna .::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Czerwony >Mały<
Autor Wiadomość
Arek_B 
Jadymy durch!


Wiek: 38
Dołączył: 24 Lut 2022
Posty: 12
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2022-05-20, 10:15   Czerwony >Mały<

Trochę wspomnień.




Mając kilkanaście lat marzyłem o własnym środku komunikacji. Nawet zastanawiałem się nad kupnem popularnej wtedy motorynki, ale brak ochrony przed deszczem i brak miejsca na bagaż zadecydowały o kupnie auta.
Minęło kilka lat nim zrobiłem kurs prawa jazdy, zdałem egzamin, a później zacząłem szukać swojego pierwszego samochodu.
W dniu 03-04-2005 ówczesny właściciel z Pszowa sprzedał Małego za 850zł. Wyprodukowano go w 1992 w zakładach w Bielsku-Białej. Był z nami m.in. w Żywcu, na górze Żar (prawie na samym szczycie), w Szczyrku i Lanckoronie, na pustyni Błędowskiej i w Rożnowie. Zwiedził jurę Krakowsko-Częstochowską. Niekiedy coś się zepsuło.. ale najczęściej dzielnie służył. Jeżdżony niemal codziennie, woził mnie na uczelnię i do pracy. Później spędziłem kilka lat w Warszawie. Z początku Mały został w domu, mama codziennie dojeżdżała nim do pracy.
Były to jeszcze czasy, kiedy za szrocie (autozłomowisku) można było za 20zł kupić całe garście gratów z malucha. Najczęściej jechałem po jedną rzecz, a właściciel szrotu mówił: „to weź sobie jeszcze kilka drobiazgów, bo nie chce mi się z dychy wydawać”… z jednej strony szkoda, że już nie ma tak łatwo.



Maluszek zawsze był naszą maskotką. Dbaliśmy o niego – choć niestety dzisiaj oceniam, że często nasze wysiłki szły w kiepską stronę. Tzn. samochód był czysty, polerowany, miał wymieniane drobiazgi.. ale np. nigdy nie martwiliśmy się tym, czy pod warstwą konserwacji przypadkiem nie ma rdzy, co pociągałoby za sobą droższe naprawy.
Na pewno w Małym czuło się taki spokój i komfort : ) wygodne siedzenia, przyjemne oświetlenie zegarów, swoboda podróżowania.. i ten przyjemny zapach materiałów, których wtedy używano do wykończenia wnętrza. Wiele godzin spędziłem po prostu siedząc w środku – czytając książkę, słuchając muzyki.


Wracając do historii. W celu poruszania się po stolicy zakupiłem.. (ero)Tico :) w porównaniu z fiacikiem to był luksus! Ogrzewanie :D szczelny zbiornik paliwa! radio w którym było słychać muzykę, a nie trzaski. Wyczuwalna obecność zawieszenia! Światła, wycieraczki, bagażnik, więcej drzwi.. przeskok był niesamowity! Tico też miało swój klimat. A jednak po jakimś czasie sprowadziłem Małego do Wa-wy. Mama dostała tico, ja nabyłem skodę felicię, którą mam do dzisiaj [ :) ], a Mały miał być drugim samochodem do jazdy dla przyjemności.



Od tego czasu zaczęły się dla niego smutne dni. Z początku jeździł niekiedy.. ale często coś się psuło. Akumulator szybko padł. Zastały się zwrotnice i hamulce. Połączenia elektryczne zaśniedziały.. stał w kiepskim wilgotnym garażu. W końcu nie dało się już go uruchomić i tak zaczął pokrywać się kurzem, pleśnią, wilgocią i pająkami. Tak minęło kilka najgorszych lat, aż wróciłem na Śląsk i założyłem rodzinę.








Mały wrócił na lawecie. Otarłem go z najgorszego brudu. W środku na niektórych elementach pojawiła się już pleśń. Stanął w suchym garażu. Nie miał przeglądu, więc nie mogłem nim jeździć. Stwierdziłem, że bez większego remontu, w tym blacharki, nie przejdzie przeglądu. Więc znowu stał i czekał na swój czas. Minęło kilka lat. Jeden blacharz – podobno pasjonat, dobry i niedrogi – przez dwa lata obiecywał, że znajdzie na niego czas. Nie znalazł. Inni w ogóle odmawiali. W końcu dostaliśmy ultimatum: albo Mały będzie jeździł, albo pora go sprzedać, bo OC za darmo nie jest.


Teraźniejszość.
Latem 2021 trafił do tzw. mechanika-psia-jego-mać-blacharza :evil: w Zbrosławicach . Magik ten dostał proste polecenie: ocenić stan blacharki (włączając zdjęcie konserwacji), wymienić zardzewiałe elementy. Do tego wymienić zwrotnice na regenerowane, wymienić pompę hamulcową, szczęki, cylinderki, wahacze. Wraz z Małym przyjechał zestaw części, wszystkie nowe, w tym nowe progi z gniazdami lewarka. Na końcu miała być nowa konserwacja i nowy lakier. Zaznaczyłem, że fundusze są duże i zależy mi na doprowadzeniu Małego do dobrego stanu. Jak dzisiaj o tym myślę, to chyba za bardzo wierzyłem, że uda się łatwo. Oczywiście nie myślałem, że tzw. mechanik ogarnie wszystko.. ale, że chociaż cokolwiek.
W lutym 2022 w końcu odzyskałem Małego – ponad pół roku to trwało. Zostały wspawane progi, jakieś łaty przy mocowaniu tylnej belki, zniknęły wrzody na podszybiu i w kilku innych miejscach. Pojawił się świeży lakier na zewnątrz – środek nie był lakierowany. Lakier zgodny lub bardzo podobny do oryginału, więc akurat brak odświeżenia wnętrza nie przeszkadza. Samochód przeszedł przegląd.. i to koniec pozytywnych informacji.


Zniknęła tylna klapa Małego, którą miał gdy go kupiłem – ta z bambino. Umawialiśmy się, że wszystkie zdemontowane części odbieram z samochodem. I wszystkie otrzymałem – poza tą jedną! „Oj.. nie wiedziałem – została na złomie, miała wrzoda.. ta jest lepsza”. Ja mówię na to: kradzież.
Oryginalna konserwacja pozostała nienaruszona. Dół pasa przedniego na rdzę zamalowany biteksem. Spawy nie zakonserwowane (!). Większość rzeczy zrobiona byle jak.. np. brak podkładki na mocowaniu wahacza, brak wkrętów w osłonach silnika, gniazda lewarka zamiast nowych (które dałem) obspawane blachą.. pompka uszczelniona silikonem.. Zacząłem porządnie rozkręcać różne elementy, oglądać co i jak zostało zrobione. Im dokładniej sprawdzałem, tym gorzej.. Rdza na podwoziu pod konserwacją. Nieregularna praca silnika – „machanik” stwierdził, że podobno musiał wymienić łańcuch rozrządu. Stuki w lewym kole przy skręcaniu. Grzeje się jedna felga – linka ręcznego naciągnięta maksymalnie (już poprawione). Wszystkie połączenia elektryczne niepewne.. część nadal zaśniedziała, nie działają odbiorniki. itd. I tak powstała długa „lista rzeczy do zrobienia” wraz z „listą rzeczy do kupienia”. I zabrałem się na poważnie za remontowanie fiacika.
Zacząłem trochę od rzeczy, które i tak chciałem zrobić, zakładając, że mechanik zrobi to, co miał. Czyli za upiększanie wnętrza. Równolegle zacząłem poprawiać partaninę i wymieniać zużyte lub wadliwe elementy. Właśnie o szczegółach będą kolejne wpisy. Część rzeczy mam już zrobione i udokumentowane. Ponieważ mam dwoje małych pociech, remont idzie powoli. Do tego postanowiłem podciągnąć się w spawaniu – kolejne poprawki spawalnicze zrealizuję sam. Dlatego pewnie wpisy na forum dogonią wkrótce rzeczywistość. Mam nadzieję, że ten temat:
- zainspiruje kogoś do naprawy swojego fiacika, a być może też coś pokaże i podpowie..
- pozwoli mi niekiedy uzyskać odpowiedzi na trapiące mnie pytania, bez zakładania nowych wątków
Także pytania, porady, dyskusje są mile widziane :) wkrótce więcej konkretów z remontu!
A na koniec.. takie widoki były jeszcze codziennością, w czasach gdy kupiłem swoje pierwsze autko :)
_________________
Miłego dnia :)
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=26828
 
     
olsza 
Vel TYGRYS

Wiek: 31
Dołączył: 06 Paź 2014
Posty: 155
Skąd: Bobrowniki
Wysłany: 2022-05-20, 11:30   

Normalnie bym łapy uciął za tą klapę. Nie dość że znaleźć taką klapę graniczy z cudem, to jakoś według mnie bardzo pasowała tutaj.
 
     
bsw 
126p FL '92


Dołączył: 20 Lut 2022
Posty: 27
Skąd: małopolska
Wysłany: 2022-05-20, 14:14   

Ja też w lutym zacząłem remont - od konserwacji.
Malec już na kołach i po przeglądzie, ale jeszcze wiele rzeczy do ogarnięcia.
Tak to już jest że jak się jedno dotknie to wychodzi jeszcze wiele innych elementów do poprawy.
Ja do blacharza odstawiam jutro...

Powodzenia i wytrwałości życzę!
_________________
Mój maluszek:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=26798
  
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 64
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2687
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2022-05-20, 17:34   

Masakra
Kradzież i tyle
_________________

 
     
olsza 
Vel TYGRYS

Wiek: 31
Dołączył: 06 Paź 2014
Posty: 155
Skąd: Bobrowniki
Wysłany: 2022-05-21, 00:48   

CZESIO1958, dokładnie za takie coś powinni ręce ucinać przy samej klacie.
Według mnie ten co robił kaszla, zna temat i wie ile taka klapa jest warta. Tak czy tak takie zachowanie, to czyste skur******two.
 
     
Malyzdw 
Maly


Wiek: 33
Dołączył: 04 Cze 2014
Posty: 77
Skąd: Zdunska Wola
Wysłany: 2022-05-22, 00:00   

olsza, klapy to się znajdą ale ceny są powalające 🤦🤦
_________________
MÓJ FIACIK FL 91'
http://www.rezerwa126p.pl...5411b2508572c01
SYRENA 105 LUX 74'
FIAT 126P 94' PROJEKT RAJDÓWKA
 
     
bsw 
126p FL '92


Dołączył: 20 Lut 2022
Posty: 27
Skąd: małopolska
Wysłany: 2022-05-22, 00:49   

BTW: A skąd się wzięła klapa Bambino w zwykłym FL'u?
_________________
Mój maluszek:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=26798
 
     
Hanss 
Jo je stela


Wiek: 26
Dołączył: 02 Gru 2011
Posty: 730
Skąd: Cieszyn
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2022-05-22, 07:46   

bsw napisał/a:
BTW: A skąd się wzięła klapa Bambino w zwykłym FL'u?
Bo ktoś taką miał i założył? :E
_________________
Ja wohl herr general !
 
     
Kubica 
ziomy rezerwy
Carus kierownicy


Wiek: 28
Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 540
Skąd: Puławy/Wrocław
Wysłany: 2022-05-22, 10:53   

Uczciwych ludzi dzisiaj ze świecą szukać :roll: Przykro, że zostałeś okradziony (nie wierzę, że klapa bambino poszłaby od tak na żyletki), ale to niestety jest norma u takich czereśniaków. Mam wrażenie, że ludzie z pasją opuścili ten padół łez zwany III RP, a w kraju zostały same paproki do łatania busów. Przynajmniej są w jakiejś tam większości, tak mi się zdaje. Powodzenia w... remoncie po remoncie, jakkolwiek gorzko to nie zabrzmi.
_________________
Nie musi być szybko, najważniejsze żeby było niewygodnie.
Był: Z(Ł)OMO `88
Jest:Waldemar Wielki `88, Skoda Favorit `91 Marmolada
 
 
     
dizzyx 


Wiek: 33
Dołączył: 04 Kwi 2015
Posty: 612
Skąd: Końskie
Wysłany: 2022-05-22, 15:15   

O stary, nawet nie wiesz jak Cię rozumiem.
Też robiłem remont blacharsko-lakierniczy u takiego ........... "fachowca" jak z koziej dupy kalesony.
Straciłem parę lat i finalnie przegrałem jeszcze sprawę w sądzie (choć nawet biegły sądowy stwierdził, że naprawa została wykonana niezgodnie ze sztuką).

Życzę powodzenia we własnym działaniu albo znalezienia kogoś, kto rzetelnie Ci to zrobi.
_________________
Zapraszam do Garażu Dziadka
 
     
Arek_B 
Jadymy durch!


Wiek: 38
Dołączył: 24 Lut 2022
Posty: 12
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2022-05-23, 15:33   

Klapa.. nie mam pojęcia skąd się wzięła :) była tam już w 2004r. – nawet się zastanawiam, czy tył nie był kiedyś uszkodzony. Bo cała blacha jest w miarę ok, więc wątpię, żeby klapa skorodawała. Klapa musiała być lakierowana, bo oryginalnie bambino chyba nie występowały w takim kolorze. Natomiast tylna belka i błotniki są ok. O tym, że klapa jest jakaś „nietypowa” dowiedzieliśmy się mając Małego już kilka lat – jakiś pasjonat zaczepił nas na ulicy :) podziwiał autko i właśnie powiedział, że klapa jest z innej serii.
Mechanik na pewno wiedział. Co i rusz naprawia jakieś stare samochody. Jak odbierałem Małego to miał merca beczkę na żółtych blatach i eleganta. Wśród zdemontowanych części, które mi oddał w pudełku, znalazłem dwa nowe odbojniki pod resor. Nie kupowałem ich.. wiec pewnie komuś innemu zapomniał zamontować. Mogę tylko ostrzegać, gdyby ktoś chciał oddać auto do blacharza w Zbrosławicach.
Ogólnie, wszystko to przekonało mnie, że muszę sam doprowadzić Małego do ładu.
Kubica dzięki ! :)
dizzyx współczuję. Ja na szczęście nie straciłem relatywnie dużo kasy.. choć zawsze to jakieś złotówki wyrzucone w błoto. Stwierdziłem, że nie będę się więcej wykłócał z tym człowiekiem, bo i tak wiele nie osiągnę.
bswTobie życzę więcej szczęścia z blacharzem niż ja miałem! :)
_________________
Miłego dnia :)
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=26828
 
     
bsw 
126p FL '92


Dołączył: 20 Lut 2022
Posty: 27
Skąd: małopolska
Wysłany: 2022-05-24, 12:36   

Dzięki - oddałem wczoraj. Mam nadzieję że szybko wróci bo muszę jeszcze wszystko wizualnie ogarnąć a wybieram się za miesiąc do Mysłowic na bicie rekordu !
_________________
Mój maluszek:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=26798
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 64
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2687
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2022-05-24, 12:51   

He he
Do Mysłowic to i ja przyjadę
Może Junakiem :luj:
_________________

 
     
bsw 
126p FL '92


Dołączył: 20 Lut 2022
Posty: 27
Skąd: małopolska
Wysłany: 2022-05-24, 18:20   

CZESIO1958 napisał/a:

Do Mysłowic to i ja przyjadę
Może Junakiem :luj:

Fajnie - będę szukać Junaka.
Może uda się z nim fotę zrobić?
_________________
Mój maluszek:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=26798
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 64
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2687
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2022-05-25, 10:15   

Oczywiście :lol2:
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15