Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha Strona Główna Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Spalony alternator - przyczyna?
Autor Wiadomość
wu? 

Dołączył: 20 Lis 2010
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-02, 11:37   Spalony alternator - przyczyna?

Cześć,

Mam mały ( albo duży?) problem z alternatorem. Generalnie podczas ostatniej podróży maluchem wysiadło kompletnie zasilanie i zauważyłem dym wydobywający się z alternatora oraz z taśmy dodatkowo zauważyłem że izolacja na przewodzie do akumulatora się dość mocno stopiła. I mówiąc szczerze nie wiem skąd ta usterka i czy może jak w czymś zawiniłem. W ostatnim czasie :
- wymieniłem cewkę ( bo stara nie dawał iskry)
- wymieniłem Przewody zapłonowe na nowe
- wymieniłem świece na nowe
- ładowałem akumulator prostownikiem w domu.

Zastanawiałem się czy może odwrotnie podłączyłem akumulator ( chociaż to raczej niemożliwe bo nawet robiłem zdjęcia przed wyjęciem) ale czy wtedy bym zrobił 40 km bez żadnego problemu? Bo problem się pojawił dopiero po przejechaniu 40 km.
Macie jakieś pomysły?

Dzięki
Wojtek
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 60
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2378
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2018-05-02, 11:52   

Gdzieś masz zwarcie
_________________

 
     
Kudłaty156 


Wiek: 24
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 101
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2018-05-02, 13:24   

Wszystkie obwody w maluchu są zabezpieczane bezpiecznikami oprócz obwodu rozrusznika i ładowania. Tak więc jeśli nie masz zwatowanych bezpieczników gwoździami to obstawiałbym właśnie obwód alternator-rozrusznik-akumulator, może gdzieś izolacja przetarta. Trudno tak w ciemno powiedzieć co, przepatrz wszystko ewentualnie podaj więcej szczegółów. Jakiś multimetr masz? Może być nawet taki najdroższy z przeceny za 10zł z teska czy innego szajsu byle by miał opcję sprawdzania ciągłości obwodu. Wtedy możesz sprawdzić przewody od alternatora i w ogóle wszystko po kolei...
  
 
     
wu? 

Dołączył: 20 Lis 2010
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-02, 13:37   

Wszystkie bezpieczniki są dobre. nic nie jest ruszone. Nie mam multimetra ale zakupię i sprawdzę. Zastanawia mnie tylko czy wymiana cewki bądź świeżo naładowany akumulatr mogł mieć na to wplyw? A może regulator napięcia? Bo wygląda to torchę tak jakby za duży prąd ładowania poszedł na akumulator?
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 24
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 101
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2018-05-02, 14:14   

Nah, to nie tak działa. To że podładowałeś akumulator nie mogło mieć nic wspólnego z tym co się stało potem, oczywiście zakładam że podpiąłeś poprawnie akumulator czyli minusem na masę. Regulator napięcia, no jeśli byłby walnięty i powiedzmy na altku miałbyś te 17V na wysokich obrotach mogłoby coś tam podfajczyć ale trudno wywróżyć z fusów, który przewód w ogóle przy alternatorze Ci się skopcił? może inaczej Jak wyłączyłeś auto, to gdyby było zwarcie gdzieś na instalacji trwałe to teraz akumulator powinien być rozładowany, sprawdź ot choćby podpinając postojówkę jakimiś przewodami prosto do klem skoro nie masz woltomierza. Potem jeśli będzie się świeciła będzie można coś szukać dalej
_________________
Wszystko piszczy, wszystko brzęczy, nic nie działa, MALUCH JEDZIE!
 
     
wu? 

Dołączył: 20 Lis 2010
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-02, 14:31   

zdjecie 1

Tak wygląda przewód do akumulatora po "akcji"

Sprawdzę jutro akumulator i zobaczę czy jest cały rozładowany

 
     
michals 

Wiek: 39
Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 114
Skąd: Limanowa
Wysłany: 2018-05-04, 20:03   

To musiało być naprawdę poważne zwarcie. Jeśli aku od tego całkiem nie padł to czym prędzej doładować i usunąć przyczynę aby Maleństwo nie dostało samo-zapłonu :(
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 24
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 101
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2018-05-05, 08:01   

O stary, to już z akumulatora pewnie nic nie zostało... Jak tak wysmażyło przewód to było masakryczne zwarcie gdzieś...
 
     
banasiewicz02 
ziomy rezerwy
Towarzysz Bananov :]


Wiek: 31
Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 1543
Skąd: Goleniów
Wysłany: 2018-05-05, 08:55   

być może gruby przewód akumulator-rozrusznik zwarł do masy przy rozruszniku,mogły też diody w alternatorze dostać przebicia.
_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
 
 
     
nanab 

Dołączył: 22 Gru 2015
Posty: 392
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-05-05, 17:27   

Albo przetarł się i zwiera do budy na przelotce. A są ze dwie, wystarczy że jakiś janusz wcześniej zaoszczędził 50 grozy na gumowej przelotce.
_________________
Powoli do przodu
https://goo.gl/photos/nX7quLxG24iN1sVR7
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 15