Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

Nasze żelaza - Pomarańczowy kompleks - 126p 1987r

Niziur - 2017-08-29, 01:47
Temat postu: Pomarańczowy kompleks - 126p 1987r
Cześć

20 latek na urodziny kupił sobie 30 latka!

Mój prezent urodzinowy dla siebie samego, czyli chluba polskiej motoryzacji FIAT 126p (maluch) z 1987r. Kolorek 294 (nawet zgadza się z tabliczką xD). Jasne materiałowe wnętrze, kapliczka i silnik na prądnicy. Auto na blacie ma 8800km (wg historiapojazdu.gov.pl w 2014 roku miał 8400km), wg mnie do przebiegu trzeba dodać 100k ;)

Co do stanu to tak:
- korozja - odprysk przy tylnej szybie, "miękka" podłoga 2cmx4cm, dziura w wahaczu + wgnieciony pas przedni (to będzie chyba największe wyzwanie) ;(
- silnik - palił, przejechał 220km (Dębica -> Sosnowiec) i został wyciągnięty (straszny syf w filtrze + liczne wycieki), głowica wymieniana wcześniej (rocznik głowicy 91r) - albo remont albo nowy silnik,
- zawieszenie - resor przód ok, wahacz tylny lewy dziurawy, zbieżności to on za grosz nie ma,
- hamulce - nie ma ręcznego, tarcze kotwiczne out, ściąga na prawo,
- elektryka - światła zapalają się po stacyjce, uszkodzony pająk przy kierownicy, brak klaksonu, ogólnie to trzeba uporządkować albo wstawić nową wiązkę,
- wnętrze - fotel kierowcy out, fotel pasażera jedno przetarcie dł. 1cm, biała półka, kanapa jak nowa, boczki w drzwiach całe, ogólnie to trzeba porządnie wymyć i będzie dobrze ;)


Plany:
- wstawić silnik (hehe),
- blacharka,
- zawias piasek i proszek,
- ogarnąć elektrykę,
- szyby uchylne tył,
- naprawić fotel kierowcy,
- felgi piasek i proszek.

Na pewno usunięty będzie napis "Fiat 126p" z drzwi oraz kwadratowa tablica rejestracyjna z tyłu.













Zdjęcia zrobione w momencie zakupu. To mój pierwszy maluch.

CZESIO1958 - 2017-08-29, 07:42

Początek jest 😁
Powodzenia

Bonifacy - 2017-08-29, 14:17

No no, fajny jest, gratki :) Jak mój, tylko bardziej ogarnięty blacharsko :E Powodzenia w pracach :)

Te zderzaki to takie miał od nowości? Do tej pory najmłodsze Maluchy na chromach (w oryginalne), jakie widziałem to 1985.

romek - 2017-08-29, 20:28

Nie wygląda źle ale skoro podłoga jest ,,miękka'' to pewnie nie będzie za wesoło :D Kupowany od handlarza? Noo w 1987 juz raczej P4 było.
Niziur - 2017-08-29, 23:04

Co do zderzaków, to nie mam zielonego pojęcia. Sądzę, że P4 były jako oryginał. Zderzaki zmienione wg mnie przez 2 właściciela (auto miało 3 właścicieli, jestem 4), gościu jeździł podobno na jakieś zloty.

Auto kupowane od prywatnego właściciela. Kupił go w 2015 roku i stał... Gościu w garażu ma Fiata 125p, Syrenę, Warszawę i kupił Merca w123 coupe w pełnym wyposażeniu więc nie było miejsca na malucha.

Podłoga jest zdrowa, ta "miękką" łata to po prostu dziura, zakryta konserwacją... grubą konserwacją. Jak znajdę zdjęcie jak sie do tego dobrałem to wstawię.

Niziur - 2017-12-03, 22:19

Trochę długo było tutaj cicho...

ale trzeba było zapracować, żeby mieć $$$ na polskie sportowe coupe ;)

Fakty są takie:

Maluszek dostał ciepły domek!!!



Wizja padającego śniegu na maluszka skłoniła mnie do wyrabiania dodatkowych godzin i wynajęcia garażu.

A w międzyczasie...

zaopatrzyłem się w:
- komplet tarcz kotwicznych,
- tylne wahacze (piaskowane + pomalowane),
- komplet klamek w chromie (L + P + maska + korek wlewu) wraz z bębenkami (oryginalne 2 kluczyki)
- praktycznie kompletny nowy układ hamulcowy (brakuje mi tylko nowej pompy i trójnika),
- nowa wykładzinę do bagażnika (niestety do FL - z wycięciami)
- obejmy tłumika,
- świece,
- kable,
- nowy zestaw tłoków (tłoki, pierścienie, sworznie),
- tuleje wahaczy tylnych,
- milion spinek do wnętrza,
- wiele różnorakich pierdół (nakładki, gumy, śruby itp).

Na chwilę obecna pracujemy, żeby doprowadzić garaż do porządku, aby dało się dłubnąć co nieco przez zimę.

A pomysły wciąż nowe...

Niziur - 2017-12-30, 22:35

Przerwa świąteczna sprawiła, że rozpoczęliśmy zabawę!

Ale od początku...

We wnętrzu pojazdu najbardziej bolały mnie dwie rzeczy: pęknięta osłona drążka zmiany biegów (już wcześniej została zakupiona) oraz rozdarty fotel kierowcy. Poszukiwania materiału u okolicznych tapicerów, w okolicznych hurtowniach nic nie przyniosły. Na OLX, alledrogo było tylko 1 wnętrze (sprzedaż tylko całości - koszt? Tylko 1,499PLN).

Na początku grudnia pojawiła się okazja, której nie mogłem przegapić. I tym o to sposobem nabyłem kanapę! Cel jeden, odzyskać materiał.


Wzór materiału.


Porównanie materiałów - po lewej moja obecna kanapa, po prawej ta nowa.

I powiem Wam, że może wyjść dobrze. Kanapa, która do mnie przyszła pasuje idealnie, jeżeli chodzi o fakturę, odcień materiału oraz STAN! Zero rozdarć! :) :) :)

Teraz pozostało tylko poszukać tapicera, który tego nie zepsuje :D

Następnie wpadło w moje ręce coś takiego.



Krótkie owiewki firmy Heko w kolorze pomarańczowym. Zobaczymy jak Fiacik będzie wyglądał z takim dodatkiem.

I nadeszła ta chwila, Święta Bożego Narodzenia. Zaczęła się zabawa.

Na pierwszy ogień poszła skrzynia biegów i kompletny zawias tył.



Wyjęty został także bak paliwa. Pod samochodem zostało tylko zawieszenie z przodu i przewody hamulcowe, które też za chwilę wylecą.

Ucieszyłem się, bo mocowania wahaczy tylnych sa zdrowe ;)

Po ściągnięciu nadkoli laminatowych zastałem dość ciekawy widok. Całe nadkola były zawalone 2cm warstwą smaru... tak, smaru.

Idąc za ciosem, ponieważ pojawiło się nowe miejsce składowania części, wyleciało wnętrze i światełka.




Już zostało zapakowane i przewiezione w suchutkie miejsce.


Co raz bardziej przekonuje się, że auto faktycznie w 1987 roku mogło wyjechać z fabryki z kapliczką. Popielniczka, licznik, naklejka pod wykładziną - wszystko datowane na 1987r.

Przy kolejnych oględzinach, już po wyjęciu wnętrza, niestety zderzyłem się z rzeczywistością.

Koniec szyny fotela pasażera od strony progu



O ile wiedziałem o dziurze po stronie kierowcy, to tego wcześniej nie widziałem.

Na chwilę obecną na tym zakończyłem. Najbliższa przyszłość to wyjęcie przedniego zawiasu, sprężyny do piaskowania, wyjęcie całego układu hamulcowego oraz regeneracja pompy, zrobienie podłogi.

Z faktu, że nie będzie mnie w domu przez najbliższe 2 tygodnie, najbliższe newsy co do stanu malucha najwcześniej to koniec stycznia ;(

Wszystkim życzę Szczęśliwego Nowego Roku!

romek - 2017-12-30, 22:47

To akurat jest najmniejszy problem. Kazdy maluch gnije w tym miejscu. A tym bardziej ze i tak musisz spawac go to jedna dziura wiecej noe robi roznicy :) sprawdz dokladnie podloge od wewnatrz pod konserwaja i mastykami na laczeniach blach (jak trzyma sie dobrze ww. to nie ruszaj) i STki lubily gnic tez pod tylna kanapa. A kapliczka w 1987 to nic niezwykłego bo wlasnie do tego roku robili takie maluchy.
Niziur - 2017-12-31, 11:28

Zobaczymy ile jeszcze wyskoczy takich niespodzianek :P
Fsmfan - 2018-01-02, 19:03

romek napisał/a:
To akurat jest najmniejszy problem. Kazdy maluch gnije w tym miejscu. A tym bardziej ze i tak musisz spawac go to jedna dziura wiecej noe robi roznicy :) sprawdz dokladnie podloge od wewnatrz pod konserwaja i mastykami na laczeniach blach (jak trzyma sie dobrze ww. to nie ruszaj) i STki lubily gnic tez pod tylna kanapa. A kapliczka w 1987 to nic niezwykłego bo wlasnie do tego roku robili takie maluchy.

W moim akurat podłoga była i jest bardzo ładna

Niziur - 2018-01-18, 23:29

Nowe itemki do fiacika.

Szukałem możliwości dorobienia w miare podobnego do oryginału klucza do zamków, posiadałem tylko 1 sztukę. Wszędzie gdzie pytałem koszt dorobienia ok 40-50zł (drogo). A tu proszę bardzo! Zestaw klamek i zamków, z chromowanymi klamkami udało mi się wyrwać za 100zł. Jako, że i tak klamki mam popękane to taki zestaw idealnie będzie pasował ;)

Zestawik prezentuje sie tak:


I klucze.

Niziur - 2018-03-11, 22:51

A więc przyszedł czas, żeby się czymś nowym pochwalić.

Maluszek dostał parę ładnych nowych części. Jako, że mam różne swoje fanaberie stwierdziłem, że zawias też ma być zrobiony porządnie i... cały ma być w czarnym macie. Plan był: czarny mat all oraz piękne nowe świecące śruby oraz miedziane przewody dla kontrastu. Po większych i mniejszych przebojach udało się. Ze starych części ostał się tylko: resor, 2x wahacz przedni z poprzeczką, 2x tarcza kotwiczna, 4xpiasta, 2x krótka półoś. Reszta części z zawieszenia nowa. Przy okazji od razu zmontowałem nowe hamulce, z tym, że jeszcze nie mocowałem przewodów. Zrobię to jak będę kładł wszystkie miedziane pod budą, ale najpierw chce zrobić konserwę.

Wszystko zaczęło się od tego, że przyszedł kurier z dwoma małymi paczkami :lol2:


Następnie piaskowanie i malowanie. Proces przemiany kolorystycznej trochę trwał, myślałem, że trochę szybciej przebiegnie proces piaskowania. Temperatury po -10*C też nie sprzyjały, w garażu temperatura, gdy mnie nie było i nie podgrzewałem, ok. 4*C. Dlatego często pozwalałem lakierom odpoczywać dłużej niż zalecał producent.









Na chwile obecną zawieszenie już jest w pełni kompletne. Przód siedzi ładnie w nadwoziu, tył jeszcze czeka. (Wymyśliłem sobie jeszcze jedną rzecz, ale to nie ważne...) Dzisiaj właśnie kończyłem składać tył i powiem, że praca nad maluchem przy +16*C i słoneczku jest czymś świetnym ;) Już tyłek nie przymarza do ziemi.

Krótkie porównanie (mam nadzieje, że w dobrej kolejności powklejam :E )

Resor:
Było:

Jest:


Zawias przód:
Było:



Jest:




Zawias tył:
Było:


Jest:




Chyba wszystko ufff... Jeżeli czegoś zapomniałem to postaram się wrzucić w następnych postach.

PS. Coś mnie strzeli... 2 razy mnie wylogowało z forum jak pisałem tego posta.
PS2. Przepraszam, za poobracane zdjęcia. Fotosik coś namieszał ;(

CZESIO1958 - 2018-03-12, 06:36

Jest dobrze 😈
I byle do przodu 👉

synchro - 2018-03-13, 18:29

Niziur napisał/a:
PS. Coś mnie strzeli... 2 razy mnie wylogowało z forum jak pisałem tego posta.
Przed zaloguj odznacz ten malutki kwardacik i będzie ok.
Co do tematu, to robota profi ;)
Ahh..., gdyby mi się tak chciało, a tu ciągle, co pójdę do garażu, to się kończy na alkoholizacji...

ScreeNDorifto - 2018-03-13, 19:48

Pięknie wyszło! Ja u siebie tez musze machnąć wahacze,zwrotnice itd. Jakiej firmy farbę użyłeś? Pistolet czy spray?

Pozdrawiam 😀

Niziur - 2018-03-13, 21:40

ScreeNDorifto napisał/a:
Jakiej firmy farbę użyłeś? Pistolet czy spray?


Epoksyd z Boll'a i lakier to najprostszy spray Deco Color czarny mat (auchan-23,95PLN, k-system - 9,99PLN). Wszystko spray, niestety nie mam pistoletu ;(

Niziur - 2018-03-25, 22:12

Kolejny weekend, kolejne posiedzenie w garażu. I nawet coś poszło do przodu. Temat zawieszenia zakończony w 95%, została tylko zbieżność, ale to na sam koniec. Więc trzeba iść dalej. Wyleciała pompa hamulcowa oraz wszystkie przewody hamulcowe z malucha. Pompę spróbuję zregenerować we własnym zakresie, a nowe przewody już czekają na założenie. Jak już mi tak dobrze poszło to wyciąganie, stwierdziłem, że trzeba iść za ciosem. Wyleciała całą wiązka elektryczna. Trochę roboty z nią będzie, ale temat do ogarnięcia w 1 popołudnie. Przy okazji wyleciały szyby: przednia, tylna oraz boczne tynie. Trochę się obawiałem wyciągania, że rozwalę szybę, ale poszło całkiem sprawnie i jestem zadowolony.

Tak to teraz wygląda ten mój obraz nędzy i rozpaczy :/




damiancn - 2018-03-25, 22:32

pieknie wyglada,jak niemowle przed narodzeniem
Niziur - 2018-04-15, 23:54

Czas napisać coś nowego.

Muszę się pochwalić! Jak zawsze albo coś rozbieram,rozkładam w Fiacie, to tym razem coś mi się udało naprawić, poprawić od stanu w jakim go kupiłem. Otóż, mam sprawny ręczny 8) coś czego w nim nie było ;) ))

Piękna pogoda tylko pomaga w grzebaniu przy maluszku. I znowu zamieniłem się w króla "szpreja". Rozmontowałem, wypiaskowałem i wymalowałem (czarny połysk) wspornik pedałów, pedał gazu, kanał nawiewu. Sądzę, że wyszło całkiem OK.
Rozbroiłem drzwi. Wyszły pewne niespodzianki, np. potrzebuje nowych ramek szybek trójkątnych, ale tragedii nie ma.



Kropki na tym zdjęciu to kurz (betonowa posadzka w garażu to dramat).


I nadeszła ta chwila... Kiedy musiałem prawdzie spojrzeć w oczy. Wyciągnąłem całą matę bitumiczną, żeby upewnić się czy wszystko jest ok. Wyszły może nowe 3 dziurki (tak po 1cm max) i nalot przy szynach fotela od strony tunelu środkowego. Ogólnie cała podłoga została wyszlifowana szczotą druciana na wiertarce i wymyta rozpuszczalnikiem nitro, żeby wszelkie kleje i pozostałości maty poschodziły. Na chwile obecną podłoga wymalowana tylko APP Rstop. Dopiero jak ściągnę cała antykorozje spod samochodu i uzupełnię wszelkie braki będzie podkład i nowa antykorozja.

Fotki dla zobrazowania sytuacji:






Fotki zostały zrobione dopiero po 1-wszym czyszczeniu z widocznym pozostałościami kleju i maty. Po ostatecznym gdzieś posiałem, jak znajdę to dorzucę.

Niziur - 2018-09-23, 00:38

Temat dawno nie aktualizowany, bo robota paliła się w rękach ;) Zaczynam zgrywać zdjęcia z telefonu na laptopa, aby wszystko ilustrować, i zacznę wstawiać posty.

Dla smaczku, "auto" obecnie wygląda tak \/\/\/


Stay tuned!

CZESIO1958 - 2018-09-23, 07:43

Na boczku 😈
xemup - 2018-09-23, 09:12

:lubieto:
Niziur - 2018-09-24, 00:16

Aż sobie musiałem stworzyć karteczkę z zapiskami, aby wsadzać wszystko po kolei. A więc lecimy

UPDATE 1 - maj

Po tym jak Kompleks został wyczyszczony od środka, na cały środek poszło APP RStop. Tutaj nie ma żadnego oszczędzania.





Aż widać, jak się błyszczy całe app.

Następnie przeszedłem do rozbiórki drzwi. No i sie zdziwiłem ;) Straty: 1 ramka srebrna, z mojej winy. Im dalej w las tym więcej drzew i tym o to sposobem przekonałem się o tym w jakim stanie są ramki szybek trójkątnych, tzw. fletnerki. Obie do kosza, całe zgniłe poniżej linii okna. Tak samo uchwyt szyb podnoszonych. O ile uchwyt udało się całkiem szybko i tanio zakupić, to poszukiwania fletnerek pochłoneły trochę czasu, ale upolowałem to co trzeba :mrgreen:

Poszła decyzja zdejmujemy drzwi, maskę i cały zawias, tak aby zabrać się za podwozie od właściwej strony. Zdjęcie całego zawieszenia przy użyciu udaru -> 30 min. Zdjęcie całego układu kierowniczego -> 30 min.

Oczywiście najlepiej pracuje się w środku nocy ;)

A gdy nadszedł niespoziewany letni deszczyk, Kompleks posłużył nawet za schronienie dla tego co najważniejsze :mrgreen:


Układ kierowniczy zaraz po wyjęciu:


Szybka robota. Zawieszenie z racji tego, że jest całkiem nowe grzecznie czeka w kącie. Układ kierowniczy dostał nowe drążki, końcówki i wspornik. Przekładnia została otworzona i nie mogę jej skończyć :evil: :evil: :evil: Ni cholery nie mogę poradzić sobie z wieloklinem na wałku aby go ściągnąć i skończyć regenerować przekładnie. I na tym obecnie temat ukł. kierowniczego stanął.

Zabrałem się za pompę hamulcową. Było tak:



W trakcie walki:



Wynik:


Już z odnowionym zestawem:



Ostatnio sie nie pochwaliłem, to na koniec tego wpisu cofnę się troszkę, bo podczas odnawiania zestawu pedałów udało mi się zregenerować również takie 2 pierdoły.


Jak widać ubzdurałem sobie, że wszystko pod samochodem ma być zrobione na czarny mat i srebrne(ocynk) dodatki. Ktoś powie, że głupota, ale ja jak już robię, to ma być porządnie i nawet o takie detale się czepiam.

Dobra, koniec na dziś.

Podsumowanie: maj -> wszystko zdemontowane, sama buda leży na oponach, zregenerowana pompa hamulcowa, układ kierowniczy w 80% gotowy, rozbrojone drzwi, kupione nowe trójkąciki i uchwyty szyb.

Niziur - 2018-09-25, 14:05

UPDATE 2 - wnętrze

Jak widzieliście w pierwszym poście, Kompleks miał zniszczone wnętrze. Fotel kierowcy w opłakanym stanie, pęknięta osłona lewarka zmiany biegów. Gumę udało się zdobyć stosunkowo małym kosztem (4,50PLN) natomiast tapicerka okazała się delikatnym wyzwaniem. Po 2 miesiącach poszukiwań znalazłem identyczne wnętrze. Cena? 1500PLN :roll: Ale ja potrzebuje tylko fotel!!! Odpuściłem... ale po którymś z nocnych grzebań przy maluchu wróciłem do domu i wszedłem prześledzić jedną z facebookowych grup dot. sprzedaży części do fiata i znalazłem! Ogłoszenie dotyczyło felg do malucha, ale w te wypatrzyłem ją, kanapę w moim wzorze ;) Po szybkim kontakcie ze sprzedającym, kanapa już szła do mnie, z zamiarem przeznaczenia ja jako materiał na fotel.

Tutaj fotka kanapy:

Porównanie materiałów:


Jest GIT! Do pudełka i niech czeka na swoją kolej, bo moich poszukiwań nie zakończyłem, dalej chciałem zdobyć fotel. I znalazłem! Zestaw 2 foteli z tą tapicerką w Kielcach (w roku akademickim przebywam w Krakowie, to blisko). Cena: 130PLN. Decyzja JADEM! Ogłoszenie wystawione 20 minut temu, dzwonie i ZONK. Sprzedane ;( No nie powiem, nie był to miły wieczór.

Dalej pozostawałem z 2-ma kanapami, 1 całym fotelem i 1 trupem.
Aż napisał do mnie Marek (Maro82, pozdrawiam!), że przez przypadek jakieś 2 tygodnie wcześniej kupił 2 fotele w tym wzorze koło Kielc.

No przypadek, nie sądzę :lol2:

Tylko Marek potrzebował kanapy, którą miałem ja, a ja potrzebowałem foteli, które miał Marek ;)
I w drodze na święta Wielkiejnocy doszło do spotkania i podmianki. Z tego co wiem to teraz już mieliśmy oboje kompletne wnętrza w miarę przyzwoitym stanie.

Tutaj zdjęcia "nowych" foteli:





Każdy by pomyślał "OK, mam wnętrze, koniec tematu", ale... jeden fotel ma przetarcie! I tym o to sposobem przechodzimy do 3-go aktu poszukiwań wnętrza, czyli pogłębienia choroby psychicznej polegającej na skupowaniu elementów wnętrza w tym kolorze. Portal alledrogo, licytacja i jest. Fotel + kanapa. Fotel w stanie CELUJĄCYM. 8)

Takie małe cudeńka:





I do tego kanapa:

Cały zestaw:

Jestem bardzo zadowolony z tego zakupu, tym bardziej, że była dobra cena.

A, że "miszczem" olxa się jest, a nie bywa. To upolowałem jeszcze coś takiego :mrgreen:



Nowa, nigdy nie zakładana za 70zł! Dziecko przez 2 dni szczęśliwe chodziło :P Ale szczerzę to nie wiem czy ją zamontuje w moim Kompleksie, aż szkoda rozcinać i zakładać jak tyle już niedotknięta przeleżała.

Idąc za ciosem zacząłem przeglądać olxa i po kolejnych 3 dniach rozwiązałem kolejny temat. Kluczyki. Miałem tylko jeden komplet (stacyjka + zamki) kluczy do Kompleksa. A że klamki były brzydkie i popękane, to już wcześniej wam pisałem, że upolowałem taki zestawik:
Oczywiście z dwoma oryginalnymi kluczykami, o czym pisałem kilka postów wyżej.

Został więc tylko problem z kluczykiem do stacyjki. Dorabianie? 55zł i kluczyk nie oryginalny. Ale, zawsze można upolować nową stacyjkę z dwoma kluczykami do ST 8)



Przyszła w oryginalnym opakowaniu z gwarancją z 1993 roku. I żeby nie było za dobrze, to:

Surprise! Sprzedający zamiast wrzucić kluczyki luzem do pudełka, wsadził do stacyjki i jeden kluczyk przyszedł "delikatnie" skrzywiony. Nerw mnie ścisnął nie z tej Ziemi. Ale ja nie odratuje, po prostowaniu w imadle i tradycyjną metodą "młotkową" klucz był już wyprostowany, ale nie wchodził. Pilniczki precyzyjne, 30 minut roboty. Jest! Wszedł do końca tak jak ten sprawny, ale stoi dęba. Przerażenie czy uda się to odratować czy jednak śmietnik. Stwierdziłem, że ja już wystarczająco dużo powyciągałem ten kluczyk, wchodzi ale może delikatnie się przesunął i już ząbki nie sa w dobrym ustawieniu. Poszedłem do punktu dorabiającego klucze (nie mylić ze ślusarzem), aby przeszlifował klucz tak jakby go normalnie chciał dorobić. I działa!



Tutaj juz kluczyk po zabiegach. Wygląda jak po wyjściu od rzeźnika, ale działa. I mam teraz komplecik kluczyków ;)

C.D.N.

Podsumowanie: nowa kanapa, wymiana z Markiem, nowy fotel i kanapa z alledrogo, jasne obicie deski, stacyjka

Niziur - 2018-10-05, 00:48

UPDATE 3 - czerwiec-lipiec

Z końcem maja maluch wylądował w garażu. Bez zawieszenia, ale jeszcze z w pełni uzbrojonymi drzwiami. W czerwcu z braku czasu (projekty, sesja itp) udało się tylko rozbroić drzwi i pościągać wszystkie pozostałe elementy, tak, że na oponach została goła skorupka.

Zanim zabrałem się za budę, to pod moją rękę trafiły elementy lżejsze, drzwi, pas tylny, maska i pokrywa bagażnika. Elementy zostały oczyszczone do gołego metalu, zlane APP R-Stop i pomalowane podkładem epoksydowym oraz antykorozyjnym. Obecnie pas tylny i maska są gotowe w 100%. Pokrywa bagażnika jest do utylizacji (SZUKAM NOWEJ!!!), drzwi skończone w 50%.

Fotki z prac:








Nie mogę odnaleźć fotek jak już było pokończone wszystko :evil: :evil: :evil: Jak znajdę to dorzucę do kompletu.

No i maluszek sobie tak przestał przez miesiąc, robiłem przy nim tylko jakieś miejscowe poprawki. Jakieś pierdoły. Dorwałem nowe ramki szybek trójkątnych. Aż przyszedł pewien lipcowy dzień, gdy wytargałem tego małego sk**** na dwór. I zaczęło się przygotowanie do piaskowania ;)

Obraz tej nędzy i rozpaczy wyglądał tak:








No i teraz te elementy, przez które nie mogłem spać po nocach :cry:




Tak, tutaj ktoś na chama przynitował kawałek aluminium, podczas zakupu nie było tego widać. Wykładzina od wewnątrz oraz plastikowe nadkola wystarczająco dobrze to zamaskowały.
Przed piaskowaniem wypadałoby trochę to przeczyścić, szczególnie wszystkie miękkie masy (piasek nic z nimi nie zdziała). Zatem do pracy!!!

Przybyły posiłki:


Widać radość na twarzy :)

Znalazł się nawet znany Wam "Kierownik zabawy":


Jak zobaczył jak "bardzo" zakonserwowane są nadkola, to przez następne 5 godzin nie ruszył się z krzesełka :lol2: Bo przyznać trzeba, ktoś miał ułańską fantazje konserwując Kompleksa. Wszystkie nadkola były zawalone 2,5cm warstwą smaru <3 Wygrzebywanie tego wszystkiego wspominam do dzisiaj. Moje ciuchy również miło wspominają tamten wieczór, można było się delikatnie przybrudzić:




Żeby nie było, że łatwo poszło. Przecież najlepiej pracuje się w nocy:



Po walce ze smarami oraz szybkiej zabawie wiertarką wyglądało to tak:





Jedno z tych miejsc, przez które nie mogłem spać:


I tak przygotowany maluszek odczekał sobie niecałe 2 tygodnie.


Sierpień nadchodzi... A mówiłem wam, że lubię piasek???

Podsumowanie: rozbrojenie i ściągnięcie drzwi, praca nad elementami blacharskimi, walka z konserwacją, przygotowanie do piaskowania

Niziur - 2018-10-10, 00:45

UPDATE 4 - sierpień

Nadszedł sierpień, słońce praży,
woda jest brakuje tylko plaży xD ale jest piasek :mrgreen:

Maluszek na początku miesiąca trafił na piaskowanie podwozia. Piachem dostała cała podłoga i komora silnika. Zdjęcia z tego eventu poniżej:
Jeszcze przed



i już po:







No i trzeba pokazać bardzo sprawny transport Kompleksa z miejsca "demakijażu" do dziupli.




Autko zostawiałem w piątek wieczorem i w sobotę rano było piaskowane. To była jedna z tych cięższych nocy, z jednym tylko pytaniem "Ile z tej podłogi zostanie?" :E Aż tak źle nie wyszło, ale liczyłem, że będzie troszkę lepiej.

Z plusów:
-nadkola tył całe zdrowe,
-cała komora silnika (te blachy na dole) wszystko zdrowe,
-belka tylka i mocowanie sprężyn zdrowe,
-belka przód OK.

Z minusów:
-oba nadkola przód do roboty (jedno wiedziałem, drugie wyszło spod blachy)
-belka poprzeczna (wiedziałem już wcześniej)
-wsporniki do podnoszenia malucha fabrycznym lewarkiem - oba,
-elementy nazwane "łącznikiem progu z błotnikiem tył" - oba, (tutaj to był dla mnie dramat)
-lewy próg się "otworzył" na długości 22 cm,
-prawy próg jakieś 3cm.

Po transporcie do dziupli, szybkie odkurzanie tej pustyni co została na aucie. I kolejne oględziny.







Akcja przebiegła całkiem sprawnie. Auto odebrane było 20 minut po skończonym piaskowaniu i pierwsza warstwa epoksydu została położona po niecałych 4 godzinach od piaskowania, tak aby nawet nie zdążył się pojawić nalot rdzy. I mając tak przygotowane auto zostałem królem wiertarki i kątówki heheheh...

Rozwiercania, wycinania, szlifowania, poprawiania była cała masa. Tym bardziej, że całe "wzmocnienia słupka B" robiłem samodzielnie, nigdzie nie znalazłem reperaturek. Niby się mówi, że wcale tak dużo do roboty to nie było, ale na niektóre elementy, aby je wyciąć bez większych strat i dorobić nowy człowiek potrafił poświęcić kawał czasu.

Tutaj niektóre przykłady:








Nowe itemy:


Cała zabawa w blacharkę była robiona etapami, z powodu pozycji auta. Najpierw robiliśmy lewą stronę, później prawą i pas przedni. Ja wycinałem wszystkie miejsca, następnie robiłem szablony reperaturek i następnie wykonywałem reperaturki, z raz lepszym raz gorszym skutkiem ;)

Spawaniem zajął się ten człowiek:





Tak już na koniec tego posta. Jedyne kupne elementy, które znajdują się "w" maluchu to: uchwyty na lewarek, wzmocnienia pod szynami foteli oraz wsporniki nadkoli przód. Reszta, tzn. nowe elementy nadkoli przednich, łaty podłogi, końcówki progów, wzmocnienia słupka B, łączniki progu z nadkolem tylnym wykonane zostały własnoręcznie. Każdy wspawywany element został zabezpieczony antykorozyjnie w całości, wyszlifowywane były tylko i wyłącznie miejsca spawów. Mam nadzieje, że takie działania pomogą przetrwać troszkę dłuższy czas bez żadnych kolejnych interwencji. Wszystko co robiłem starałem się robić jak najbardziej profesjonalnie (jeżeli można użyć takiego słowa, względem młodego chłopaczka w garażu), bez żadnej druciarni.

Efekty spawania w kolejnym poście.

Podsumowanie: piaskowanie podwozia, oczyszczenie i analiza stanu, zabezpieczenie podłogi po piaskowaniu, wycinanie uszkodzonych elementów, przygotowywanie reperaturek, początek spawania

Jakbym czegoś zapomniał to edytuje jutro ten post, bo już zasypiam (0:45) ;)

xemup - 2018-10-13, 20:01

Ale fajny remont :)
Ciasteczkowy - 2018-10-13, 20:19

kibicuje :>
Niziur - 2018-10-14, 02:03

Na szybko mogę powiedzieć tyle: Dziś został zrobiony (chyba) ostatni spaw :)
ScreeNDorifto - 2018-10-14, 02:22

Grill to jedna z ważniejszych rzeczy :lol2: :lol2:
Szanuje za wlożona prace, na zdjeciach wygląda na porządną robote :) Kibicuje mocno!

Pozdrawiam :lol:

Niziur - 2018-11-05, 00:22

UPDATE 5 - wrzesień - październik

Miesiąc cięcia, gięcia, szlifowania i jeszcze raz szlifowania. Karoseria zaczynała po woli przypominać coś kompletnego.











Podłoga zaczęła wyglądać całkiem znośnie. Wszystkie wspawane elementy do progów, zostały wyszlifowane tak, że spawów nie było widać pod samym podkładem epoksydowym i tym samym zakończyliśmy etap blacharki podłogi.





Pozostał nam pas przedni i podłoga bagażnika. Ale do tego potrzebna była nowa zabawka ;) Takie maleństwo weszło do gry.


I od razu praca ruszyła z kopyta. Tak było:



W trakcie:









Tak to wyglądało już po wspawaniu. Teraz trzeba by to doprowadzić do ładu składu, żeby to wyglądało.
Potrzeba było kolejnych fajnych zabawek.

Padło na cynowanie.
Pacjent przed zabiegiem:

W trakcie nakładania maseczki:

Na tym etapie byłem wręcz zachwycony technologią cynowania ;) Po czym nastąpiło 6 godzin szlifowania i mi przeszło :luj:

Efekty po szlifowaniu:





Jak na pierwszy raz wyszło całkiem nieźle. Tutaj pojedyncza warstwa epoksydu, żeby zobaczyć jak to wygląda.

Pewne jest, że jeszcze będzie co nieco poprawiane, ale brakło mi weekendu.

W tzw. międzyczasie wpadły nowe błyskotki ;)
Nowe pióra i ładnie wypolerowane na tak profesjonalnym stanowisku xD


Posumowanie: łatanie dziur, skończona podłoga, pas przedni i podłoga, cynowanie pasa

C.D.N.

danielewicz - 2018-11-05, 05:45

Fajna robota 👌
Macioo - 2018-11-05, 21:15

pelna profeska, nawet ten pas przedni z głową zrobiony. Będę śledził postęp prac, bo aż miło się ogląda takie fotorelacje :) powodzenia!
Niziur - 2018-11-05, 21:55

Jeszcze kilka zdjęć do ostatniego posta.

Dobre spasy nie są złe :mrgreen:



Tutaj jeszcze fotki z cynowania progu. Była mała wgniotka, teraz nie ma śladu.



Fiat126poznan - 2018-11-09, 01:51

Szacun, widać że profesjonalne podejście do tematu, wszystkie prace wykonane starannie i bez pośpiechu, to się szanuje :) Mnie też nie długo czeka walka z Karoserią :>
Skalmar Obłynos - 2018-11-09, 10:19

:D Brawo, za zapał i profesjonalne podejście
gasiek84 - 2018-11-09, 19:35

"pomarańczowy trup" ;) oczywiście żart, kawał dobrej roboty. :) Powodzenia w dalszych pracach.
Niziur - 2018-11-12, 15:44

gasiek84, "pomarańczowy trup" idealne określenie jego stanu :mrgreen: Coś powoli idzie ku lepszemu.
Niziur - 2018-11-24, 23:24

Kolejna rzecz na długiej długiej liście odznaczona.

Spływ wody z tylnej prawej wyglądał tak:



Postanowiliśmy się tym zająć. Po wyczyszczeniu zostały brzydkie wżery, ale tak nie mogło zostać.





No dobra, ale gdzie jest odpływ?


Tutaj jest ;)

I pod lakierem tak dla testu.


Po teście wszystko zostało zmyte, odtłuszczone i już zabezpieczone odpowiednio epoksydem.

Niziur - 2018-12-08, 22:52

Kolejne małe kroczki do szczęścia. Przy obracaniu malucha doszło do małej straty, wgnietliśmy próg. Uszkodzenie zostało wyciągnięte i poprawione tak, by nic nie było widać.










Wszystkie łączenia blach i nadkola wypełnione masą na spawy. Pas przedni, belka przednia i tył podłogi został zabezpieczony "gumą" z bolla. Łącznie wyszło 6kg masy na spawy i 4x800ml "gumy" z bolla.








Tak maluszek postał sobie tydzień, aby cała guma na spokojnie doschła. Przyszedł ten długo wyczekiwany weekend. Piątek wieczór: wyciągnięte wszystko i wrzucone na noc do ropy. Łożyska spisane i wyszukane.





Nie byłbym sobą, gdybym nie pomalował na czarno ;) "Profesjonalna" suszarka



Sobota rano: wycieczka po łożyska, złożenie wszystkiego i zalanie najwyższej klasy olejem. Tak Hipolem.
hehe.








Szybki obiad i nadszedł ten moment. Kompresor przygotowany, auto odkurzone, wydmuchane, odtłuszczone
i obklejone. Jak zwykle pracowaliśmy w nocy ;) Akcja zakończyła się ok 3:20. Oto efekty.

- na tyle wystarczyła 1-wsza puszka









Zostało położone 4,8kg masy antykorozyjnej z Trotona. Wg mnie trochę mało, dołożyłbym jeszcze raz tyle. Antykorozja będzie poprawiana jeszcze po geometrii. Na chwilę obecną wszystko już miało czas sobie odpocząć i wyschnąć. Stworzyło to wszystko bardzo fajną warstwę. Wytłumiło ładnie podłogę. Jak zobaczyłem jak to wygląda już po położeniu całości, pierwszy raz pomyślałem, że to zaczyna pomału zmierzać w dobrą stronę. W najbliższym czasie wsadzamy zawieszenie, układ kierowniczy i kończymy zabawę z podwoziem pojazdu (chyba :E ).

Majonez - 2018-12-08, 23:39

Dobrze to wygląda, trzymaj tak dalej ;) .
Mateusz9510 - 2018-12-09, 10:27

Super! :)
CZESIO1958 - 2018-12-09, 11:12

Majonez napisał/a:
Dobrze to wygląda, trzymaj tak dalej ;) .

Bardzo dobrze 😊

Bonifacy - 2018-12-09, 12:42

Taki remont się z przyjemnością ogląda :)
Fiat126poznan - 2018-12-09, 19:50

Piękna podłoga, szacun :)
Mes - 2018-12-09, 21:51

Bardzo ładnie :)
danielewicz - 2018-12-10, 12:18

Przyjemnie się ogląda taką robotę, będzie dobrze zrobiony.
Niziur - 2018-12-25, 21:07

Przed świętami udało się zrobić jeszcze jedno posiedzenie weekendowe w garażu. Efekty jakieś są. Pasta wyłożona w komorze silnika, kolejna wgniotka przygotowana do wyciągnięcia, rozłożone przewody hamulcowe, założone zawieszenie, układ kierowniczy i auto postawione na kołach.

Od początku.












Tak sie to prezentowało jak jeszcze stał na boku. Auto zostało postawione prosto na koła, żeby lewarkami itp. nie uszkodzić świeżej konserwy ;)



Dawno nie widziałem mojego auta w takiej pozycji! Jaki on jest brzydki... o wiele bardziej podobał mi się od strony podłogi. Tutaj już przygotowania pod kolejne operacje.



Auto stoi na kołach, taki był plan na cały weekend, a udało się to zrobić w jedną noc. Co by tu porobić, na co nie potrzebuje kolejnych części. Rozebrać silnik i przekonać się co za kupę złomu się kupiło. Miało się skończyć na ściągnięciu czapki, a wyszło jak zawsze, że popsułem wszystko. Jak mogliście już się wcześniej dowiedzieć, nie byłem pewien czy jest to silnik z tego auta, bo rocznik głowicy to 91.







Szybko poszło. Głowica do odratowania, można wykorzystać. Założone tłoki i cylindry nominalne (77.0), co jest dla mnie całkiem fajną opcją, bo już znacznie wcześniej udało mi się nabyć drogą kupna zestaw tłoków Gorzyce na 77.2. Cylindry do szlifu i będzie komplet. Ale... poszliśmy dalej.







Wnioski? Najprawdopodobniej jest to silnik z tego auta, na co wskazuje rocznik na pokrywie rozrządu i znacznik na bloku silnika. Ktoś wcześniej wykonał remont góry silnika (głowica, cylindry, tłoki). Pierwsza panewka (na pierwszym cylindrze) zdecydowała o wszystkim ;( Gdyby nie ta przykra rzecz, decyzja co do silnika byłaby o wiele prostsza i tańsza, a tak niestety muszę zmienić pewne założenia. Większość rozwiąże, się w najbliższym czasie.

Rampula - 2018-12-25, 21:48

Fajna robota z podłogą,ale zastanawiaja mnie wzmocnienia szyn fotela od strony progów. W oryginale te końce powinny "siedziec" jeszcze na takim plasowniku jak szyny wewnetrzne a tu wiszą luzem. Mimo wszystko czapki z głów.
Piter7391 - 2018-12-26, 09:50

Z silnikiem slabo wyszlo, ale przynajmniej bedziesz mial zrobionego pewniaka i nic cie w trasie nie zaskoczy. :D
Tloki z cylindrami daj do pomierzenia, bo jesli byly wymieniane to maga byc malo zuzyte i jeszcze na tym posmigasz, a jesli maja duzy przelot to tloki 77,2 czyli pierwszy szlif moga nie wydac,u mnie silniku z przebiegiem 70 tys. Km takie tloki mozna bylo wlozyc do cylindra.

Niziur - 2018-12-28, 11:57

Rampula, faktycznie oryginalnie te szyny opierały się o profil poprzeczny, nie były zgrzewane. Jak widać na poprzednich zdjęciach u mnie tych profili zupełnie nie było, a w tych miejscach były dziury. Później dostałem info, że tak jest OK i już dalej nie drążyłem, bo było co innego do roboty. Fakt faktem, podłoga oryginalna tylko w 98% ;( Teraz już nawet nie mam ochoty tego rozwalać, jak za kilka miesiecy/lat będę musiał to poprawiać to wtedy się tym zajmę.

Z silnikiem faktycznie wyszło słabo, ale spodziewałem się gorszej kondycji. Plan na chwile obecną jest taki, że silnik odkładam w kąt i zabieram się za niego jak zdobędę odpowiednie graty w odpowiednich cenach. Co do napędu to bardzo dużo może się dzisiaj wyjaśnić.

Na więcej informacji musicie poczekać :mrgreen:

Niziur - 2019-01-05, 16:17

Święta, święta i po świętach. Pomiędzy świętami, a sylwestrem udało się coś porobić.

Wnętrze malucha zostało jeszcze raz przedmuchane i odkurzone, sprawdzone czy na pewno wszystko jest porobione na tip top. Pewne nowe miejsca zostały oszlifowane, zabezpieczone app. Guma wróciła na swoje miejsce i wszystko zostało wymalowane epoksydem. Całkiem nieźle to wyszło.






Po zrobieniu miejsca w garażu przyszła pora na elektrykę. Maluszek miał następujące objawy: światła zapalały się po zapłonie, 2 kable niewiadomego pochodzenia w tylnej wiązce.

Sprawa tylnej wiązki przebiegła bardzo sprawnie: 1. kabel (ucięty przez poprzednich właścicieli) -> kabelek do włącznika świateł cofania, 2. kabel -> sygnalizacja hamulca pomocniczego (coś czego nie mam). Z przodu było troszkę dłuższe posiedzenie, ale też się udało (chyba heheheheh). + ze stacyjki był zmostkowany do świateł mijania w dość ciekawy sposób. Szybkie testy potwierdziły taką możliwość. Czy wszystkie nasze poczynania z wiązką były trafne przekonamy się dopiero jak wszystko będzie w samochodzie :E
Poza tym, wiązka została całkowicie wymyta i posprawdzana oraz zaizolowana, tak, aby było dobrze i ładnie.

Było:





Jest:





Do tego wpadły "nowe" wloty powietrza, z wg. mnie ładniejszym wzorem. Wloty musiałem delikatnie odmłodzić. Porządnie mycie, skrobanie i pokrycie cieniutką, tak by została struktura materiału, warstwą lakieru, by wróciły do ładnej czerni.



Macioo - 2019-01-06, 21:42

bardzo przystępnie się ogląda efekty Twoich prac. Idziesz w totalną serię? kolor pozostaje fabryczny 294?
Niziur - 2019-01-06, 22:05

Macioo, kolor pozostaje fabryczny 294. Nie wyobrażam sobie tego samochodu w innym kolorze ;)

Najpierw auto doprowadzę do serii, później zaczną się wariację. Na chwilę obecną chce, przynajmniej przejściowo, wsadzić silnik z eleganta z nanoplexem. Później dopiero zabiorę się za pełen remont tego pieca z posta wyżej.

Mam nadzieje, że już w tym roku pomarańcza zagości na drogach, także krakowskich.

Kudłaty156 - 2019-01-09, 08:47

Nie no podwozie eleganckie nie ma co. Trzymam kciuki za dalszy zapał do pracy ;)
Krzys - 2019-01-10, 21:29

Widać, że wszystko robione z sumiennością i dokładnością. Świetna relacja, z pewnością będę śledził. Powodzenia ;)
Macioo - 2019-01-12, 15:13

Niziur napisał/a:
Macioo,

Mam nadzieje, że już w tym roku pomarańcza zagości na drogach, także krakowskich.


No zapraszamy, na spoty krakowskie :)

Swoją drogą jak skladalem swojego cieszylem sie ze 294 nie jest tak popularny ;)

Depsu95 - 2019-02-02, 09:01

szanuje taką robote
Fiat126poznan - 2019-02-03, 00:09

trochę mnie na forum nie było i jakie postępy 8) ostatni raz widziałem podłogę po konserwacji, a Ty już złożyłeś zawieszenie, układ kierowniczy, hamulce, zrobiłeś podłogę z drugiej strony, rozgrzebałeś silnik i bawisz się z elektryką :D Szybko Ci to idzie :) Zazdroszczę tempa prac, moje auto stoi do marca, bo wtedy ma jechać do znajomego... podoba mi się twoja robota, wszystko ładnie i schludnie :P
Niziur - 2019-02-03, 14:42

Fiat126poznan, powiem tylko tyle, że zawieszenie i hamulce było już gotowe... w maju 2018 roku (heheheh) i grzecznie czekało. Układ kierowniczy w zasadzie też już był wcześniej gotowy, do poskładania była tylko przekładnia.

Staram się tak organizować pracę, by mieć już większość podzespołów gotowych. Jak nie byłem w stanie ruszyć malucha (nie przeniosę budy w 1 osobę) to robiłem np. zawieszenie. I takim oto sposobem, po skończeniu konserwacji, miałem już wszystko gotowe do wrzucenia w auto. Tak samo będzie z całym układem napędowym, będzie już zrobiony na gotowo jeszcze przed odbiorem auta od lakiernika.

A co do silnika, ... to chyba już gotowy :twisted:

Niziur - 2019-02-14, 23:08

https://www.youtube.com/watch?v=vqqbSpQ-sTs Coś tam pyrka... pluje ogniem ;)
Niziur - 2019-02-15, 22:25

Czas podsumować styczeń. W garażu za dużo się nie podziało, czas pracy i nauki przed sesją, ale był to czas zakupów i rozwiązania kilku kluczowych spraw.

Od początku - rok 2018 zakończyliśmy zakonserwowaną podłogą, wsadzeniem zawieszenia, przewodów hamulcowych, układu kierowniczego, wymalowaniem wnętrza epoksydem i naprawą/konserwacją wiązki elektrycznej.

Pozostał problem silnika, co dalej z tym fantem zrobić. Auto wjechało do drugiego garażu i czeka...

Nowy rok zaczął się od zakupów: 3,5m^2 wygłuszenia maty butynowej 2,5mm, wjechały nowe poszycia drzwi i udało mi się skompletować graty do silnika (komplet panewek na 2-gi szlif, pompa oleju itd). Zakupiona została również jedna niespodzianka, ale ona ujrzy światło dzienne dopiero przy składaniu.



Graty trafiły do garażu, a ja dalej do pracy. Ale trafiła się okazja. Silniczek 650, rok produkcji 2000, przebieg ok. 20-30 tyś km stan... po remoncie głowicy u mechanika zajmującego się maluchowskimi silnikami od lat 90. Świeżo poskładany, z fotkami wnętrza, prawie wszystko w zestawie (brak zapłonu i blachy termostatu). Świnka skarbonka została delikatnie uszczuplona, a silniczek trafił do garażu ;)

Już nabyłem cały potrzebny zapłon (nanoplex, cewke, kable i świece, czujnik podciśnienia). Wiązkę silnikową zrobił mi Głodny. Jak już mogliście zobaczyć wyżej silniczek pali i pluje ogniem :E (Dla leniwych: https://www.youtube.com/watch?v=vqqbSpQ-sTs)

Wczoraj wysłałem całe oblachowanie silnika do piaskowania i malowania, do odbioru za 1,5 tygodnia. Przy okazji też całe wszystkie śruby, podkładki, nakrętki i szpilki oblachowania, cięgna, sprężynki, blachy mocujące nanoplex poszły do ocynku. Za 2-3 tygodnie motor powinien być złożony w całość i gotowy do wsadzenia.

Od razu zająłem się również rozrusznikiem i alternatorem. Rozłożone do ostatniej śrubki, wymoczone, wymyte i odpowiednio zabezpieczone. Obudowa alternatora poszła do szkiełkowania. Wymienione wszystkie tulejki, łożyska i szczotki.





Tak to teraz wygląda 32-letni rozrusznik ;) Jutro odbieram obudowę alternatora, także fotki niebawem.

Przy okazji zająłem się dekielkami felg. Posiadam dwa komplety - jedne logo FSM, drugie logo FIAT. Te FIATowskie poszły do piachu i proszku, a te FSM postanowiłem odnowić samodzielnie. Efekt całkiem zadowalający.





Ufff.. chyba wszystko co miałem do opisania.

mlody mechanik - 2019-02-16, 17:59

no dużo zrobiłeś ja niestety nie mam tak dużo szczęścia, bowiem mój elegant jest u mnie 2 lata a zrobione tyle co zwrotnice, filtr powietrza oraz moje dziadowskie malowanie sprayem :E :lol2:
powodzenia!

Niziur - 2019-02-17, 00:59

mlody mechanik, to nie szczęście tylko ciężka praca. Pierw by zarobić na tę zabawę, a później by ją wykonać i pogodzić to jeszcze wszystko ze studiami.

Nie wyrobiłem się przed 0:00, ale mam nadzieje, że wybaczycie ;) Mówią, że to części do malucha już nie ma. A to nowy alternator na półce leży :lol2:

Było:




Jest:




Rutinoscorbin trzeba wziąć, bo trochę niewyraźne.

mlody mechanik - 2019-02-17, 10:14

ale i tak ładnie :mrgreen:
Kołczyk - 2019-02-17, 12:36

Mam pytanie, czy takie pękniecie jak u Ciebie w głowicy pomiędzy zaworami to już szrot ?? czy można to założyć i będzie robiło czy może nie wiem spawa się to ?
Niziur - 2019-02-17, 23:17

Kołczyk, nie szrot. Pękanie pomiędzy zaworami jest to częste zjawisko w 126p, w silnikach z mocno splanowaną głowicą podobno zawsze pęka. Co do takich głowic z pęknięciem, wiem, że niektórzy wsadzają i jeżdżą. Ja wole oddać do zakładu gdzie prócz splanowania głowicy mi to wyprowadzą, za jakaś śmieszną cenę. Poszukaj u siebie w okolicy zakładu, który planuje głowice i spawa aluminium. 20zł i po sprawie.
Niziur - 2019-06-20, 23:17

Troszkę czasu upłynęło od ostatniego postu... Prace cały czas trwają, nie miałem ostatnio za dużo czasu żeby przysiąść, a teraz jesteśmy na etapie prac, które wymagają cierpliwości.

Wracając do tematu:
marzec - oblachowanie silnika poszło do piachu i w czarny połysk, wszelkie śruby silnika żółty ocynk. Wyszło całkiem ładnie.




Dodatkowo drugi zestaw dekielków do felg również poszedł do piasku i w czarny połysk.

Zrobiliśmy też szybki serwis skrzyni, zobaczyć tak tylko co w trawie piszczy. Ogólnie skrzynia chodziła całkiem nieźle, tzn. biegi wchodziły bez problemu i była cicha. Przegląd ograniczył się do porządnego mycia, wymiany uszczelniaczy, nowych manszet, nowych zabieraków i łożyska oporowego.

Nasi tu byli :lol2


Także tym oto akcentem zakończyliśmy remont mechaniczny Kompleksa. Jak wiecie układ hamulcowy, zawieszenie i układ kierowniczy są już zamontowane w samochodzie. Silnik skończony, skrzynia też. Cała mechanika pojazdu jest skończona i czeka na budę.

Co to karoserii. To zaczął się już etap wyciągania wszelkich najmniejszych wgniotek oraz ich cynowanie. Jest to serio pracochłonne zajęcie, chce to zrobić sumiennie tak, aby na aucie było jak najmniej szpachli, dlatego tyle to trwa. Do samochodu zakupiłem tez pokrywę bagaznika. Ona również wymagała pracy.




Każde miejsce na aucie, gdzie była szpachla zostało oszlifowane do gołej blachy, nareperowane i odpowiednio zabezpieczone. Tak samo drzwi. Walka z drzwiami pochłonęła strasznie dużo czasu, a jeszcze jej nie skończyliśmy. Lewe drzwi były wgniecione standardowo od zderzenia z błotnikiem. Zostało to wyprowadzone tak, ze nie będzie potrzebny nawet gram szpachli.





Walka z prawymi drzwiami jeszcze trwa. A w między czasie nowa pokrywa bagażnika.



Wszystkie te miejsca zostały powyciągane młotkiem bezwładnościowym i następnie cynowane. I w zasadzie to tyle. Czasu dużo, pracy dużo, efektów mało. Z prac przed lakiernia została 1 wgniota, pokrywa przednia i prawe drzwi.

Niziur - 2019-09-16, 23:25

Strasznie długo skłaniałem się do napisania tego posta... ale już jest :)

maj-czerwiec-lipiec - przygotowanie do lakieru ciąg dalszy

Udało się skończyć maskę:


Prawe drzwi, w których zostały zmodernizowane zawiasy. Niestety stary zestaw zawiasów miał za duży luz, co sprawiało, że po zamontowaniu w nadwoziu mogłem swobodnie podnosić i opuszczać koniec drzwi o jakieś 2,5cm... Stare zawiasy i sworznie wyciągnięte, dorobiony nowe sworznie i tulejki.


No i efekt końcowy lewych drzwi:


Co do prawych drzwi. No to tutaj wyszedł całkiem duży fuck-up... z powodu braku czasu zdecydowałem się zakupić inne drzwi i je doprowadzić do stanu używalności. Nowe drzwi:
Co do tych drzwi to: dziury pod lusterko, wgniecenie na rancie przy lusterku, dziury pod listwy ale szkielet lepszy od moich. Zewnętrzne poszycie pozbawione całkowicie lakieru i do tego wypiaskowane od wewnątrz.


Została też oczywiście przygotowana klapa silnika.


Auto zostało zmatowione. Co ciekawe, teraz mogę już powiedzieć na pewno, malowane były 3 elementy. Drzwi lewe i prawe oraz lewy błotnik przód. Reszta pojazdu pokryta była oryginalnym lakierem, co ciekawe w niektórych miejscach była szpachla... znikome ilości, ale jednak. Wszelkie te miejsca zostały doczyszczone do gołego i odpowiednio sie nimi zaopiekowałem. Zszedł lakier również z progów.




Dużo czasu zeszło mi z przodem pojazdu: pas przedni i komora bagażnika. Cała komora została wymyta ze wszelkich starych konserwacji, 2 razy była czyszczona nitro, do tego dolna część została zabezpieczona APP Rstop i epoksydem, tak samo pas przedni.

Z tym miejscem na prawdę długo mi zeszło. Wielokrotne mycie tego wszystkiego, niewygodny dostęp do wszelkich zakamarków przy czyszczeniu, szlifowaniu i malowaniu, ale jestem bardzo zadowolony z efektu końcowego. Tutaj już z maską.



Oczywiście, żeby było tak jak miało być, to przed lakierem jeszcze baranek na progi. Wszystko odmierzone tak jak Pan Bóg nakazał.



No i w zasadzie można było przystąpić do składania. Pierwszy raz od bardzo dawna zobaczyłem w tym czymś samochód.




Po wyregulowaniu wszelkich szczelin na zamkach, auto w zasadzie takim stanie na początku sierpnia trafiło do lakiernika. Jest do odbioru na dniach :D

Na dzisiaj tyle. Wydaje mi się, że omówiłem cała sprawę blacharsko-lakiernicza i nic nie pominąłem. Więcej wkrótce...

Jkubaj - 2019-09-17, 00:05

Pełen szacun za robote i jej efekty!
Niziur - 2019-09-19, 17:07

Wracając do tematu zawiasów, bo kilka osób pisało w tej sprawie. Wygląda to mniej więcej tak:


Felgi do maluszka już gotowe. Zostajemy przy 12', kolor grafit.


Tak samo bak paliwa. Piasek, app rstop, epoksyd i antykrozja.


Zmontowany silnik do końca:

Niziur - 2019-09-24, 00:40

Wysłany w podróż. Jakby ktoś potrzebował lawetki na terenie całego woj. śląskiego i okolic to polecam Rafała (+48 514-149-933).

Jako, że maluszek wyjechał na robienie lakieru, nadszedł czas na porządki i przygotowanie elementów wnętrza. Większość rzeczy wymaga gruntownego czyszczenia, niestety są też takie elementy, które wymagają gruntownego remontu, jak np. stelaże foteli czy półka tylna. Zacząłem od prania pasów. 2 dni w ciepłej wodzie z proszkiem i wyszło wszystko. Aż w szoku byłem, że aż tyle syfu w nich było. Od razu do kąpieli poszły plastiki i gumy.


Swoje 5 minut miały też światła, porządnie wymyte i wypolerowane. [Zapomniałem fotek zrobić, wstawię później :E ]
Dalej przeszliśmy do kapliczki. Na całej obudowie była warstwa 1mm syfu, który trzeba było zdrapać gąbką z ciepła wodą. Szorowanie i polerowanie szybki dały piorunujący efekt, aż nie mogłem zrobić zdjęcia bez odbicia w szybce ;) Obudowa świeci się, bo była pokryta środkiem do plastików, po starciu już aż tak nie razi po oczach.


Deska:


Daszki:


Daszki i deska wyszły bardzo dobrze, wyglądają jak prosto z fabryki. Największy efekt, a zarazem największa wtopa, zawód to tylna półka.


Niestety, te czerwonawe plamy to efekt wylania jakiegoś napoju i pozostawienia na słońcu. Woda stworzyła swego rodzaju soczewkę i wypaliło deskę. Czuje, że gdy czerwony osad zaczyna schodzić to przebijam się do kartonowego podkładu. Plan na półkę to lakier do plastików, mam firmę w której dorobią mi taki lakier pod kolor, ale na razie temat wstrzymałem pracę nad tym elementem. Bardzo mi żal, bo uważałem to za jeden z ważniejszych detali wnętrza i strasznie się cieszyłem, że mam tę półkę, a nie pokażę jej publicznie w takim stanie. Niestety życie zweryfikowało jak zawsze... Przechodzimy dalej!

Fotele, kanapy, dywany i filce: ściągnięta tapicerka ze stelaży, pianka pójdzie nowa, 2 sprężyny do wymiany, stelaże piasek + lakier proszkowy (w planie). Tapicerka domyta ręcznie i wrzucona do pralki. Efekt zadowalający, ale i tak trzeba czekać na założenie i dopiero wtedy zobaczymy jak to wygląda. Kanapy i dywany prane odkurzaczem piorącym dywany jak dobrze pamiętam po 5 razy, kanapy po 4. Natrysk, szorowanie szczotką i ściąganie. Ogólnie 2 dni mycia i suszenie w letnim słonku.


Na dywanach niestety powychodziły odbarwienia od słońca, ale już sobie z tym poradziliśmy. Żeby nie było, 30 minut wybierałem płyn do płukania, żeby wszystko pachniało jednakowo :E

I na koniec takie małe podsumowanie:

Na dziś wystarczy już tego spamu zdjęciami...

mirasr - 2019-09-25, 15:55

SZACUNEK, jak widzę ostatecznie nie zdecydowałeś się na zmianę poszycia drzwi?
Niziur - 2019-09-25, 20:11

Lewe drzwi tak dobrze wyprowadziłem, że w miejscu uszkodzenia przyszło mniej niż 0,5mm szpachli. Szpachla wypełniła w zasadzie tylko niedoskonałości cyny. W niektórych miejscach były drobne ubytki, jakby główka od szpilki, których już nie uzupełniałem cyną bo musiałbym na nowo wyprowadzać cały kształt .

A co do prawych? Na nowych były małe uszkodzenie, żeby wymieniać cały płat. Też zwracam uwagę na to, że poszycia które nabyłem, były w mojej ocenie słabej jakości i bałem się, że gdy wstawię cały płat to nie będzie się zgadzała linia przetłoczenia itp. Wg mnie wymiana całych elementów, przy jakości elementów blacharskich dostępnych dzisiaj, to ostateczność, skoro jestem w stanie tak wyprowadzić oryginalne poszycie.

zeflo - 2019-10-05, 06:44

Jestem pod wielkim podziwem nad robotą jaką wykonujesz. Aktualnie również remontuję Małego, i wiem ile trzeba włożyć w to pracy.

Kiedy wraca z lakierowania? Malowane akrylem?

Niziur - 2019-10-09, 12:59

Zeflo, Maluszek juz wrócił z lakierowania, zdjęcia będą na dniach. Malowany baza + klar.
Jkubaj - 2019-10-09, 14:31

Czy masz jakieś doświadczenie które pomogło Ci go przygotować? Czy polecisz ew. Jakieś strony itd. Z których korzystałeś przy pracach blacharskich?
Niziur - 2019-10-24, 01:09

Jkubaj napisał/a:
Czy masz jakieś doświadczenie które pomogło Ci go przygotować? Czy polecisz ew. Jakieś strony itd. Z których korzystałeś przy pracach blacharskich?


Przed tym remontem jedyne moje doświadczenie to konserwacja rowerów i podpatrywanie Taty przy różnych pracach garażowych, niekoniecznie związanych stricte z motoryzacją. Obejrzałem może 2-3 poradniki dot. blacharki, głównie związanych z cynowaniem.

Szukaj po internecie dobrych źródeł wiedzy. W dzisiejszych czasach na prawdę nie trudno o dobre materiały, zarówno książki, artykuły jak i filmy. Większość prac mechanicznych jest opisane na forum. Praca wykonana przy tym autku to nie czarna magia. Wszystko było robione z odrobiną przemyślenia i bez pośpiechu, podstawowymi zasobami narzędziowymi. Nie uważam, że warto zapatrywać się w 100% na tenże projekt. Są w Polsce, ale też na Świecie, firmy, które wykonują takie remonty w sposób o wiele bardziej profesjonalny i nowoczesny technologicznie, to jest moje pierwsze auto, pierwsza budowa auta, nauka.

kamil4737 - 2019-10-25, 19:50

Wrzucisz jakieś zdjęcia po wizycie u lakiernika??
Niziur - 2019-10-28, 01:36

Autko po prawie 2 miesiącach u lakiernika wróciło do domu. Powiem szczerze, że lakierowanie to jest jedyna "gruba" akcja, którą zleciłem na zewnątrz i najbardziej się obawiałem efektów, bo jak wiadomo z jakością różnie to bywa.

Spytacie dlaczego oddałem, skoro auto remontuje po to by sie jak najwięcej nauczyć? Odpowiedź jest bardzo prosta - infrastruktura. Nie jestem w stanie utrzymać takiej czystości w garażu jaką bym chciał i obecnie użytkuje za małą powierzchnie, aby pozwolić sobie na jednoczesne rozłożenie i przygotowanie do lakierowania wszystkich elementów. Trochę mi szkoda, ale może kiedyś się dorobię ciut większej hali.

Co do lakierowania... Pozwolę sobie pominąć pierwsze 4 "odbiory" auta, żeby tutaj nikogo nie szykanować. Stan lakierniczy był dla mnie akceptowalny dopiero przy 5 próbie odbioru auta, choć i tak pewne mankamenty będę musiał poprawić we własnym zakresie. Ogólnie na auto przyszło jedno pudełeczko szpachli 400g, uważam to za wartość całkiem akceptowalną, tym bardziej, że większość tej szpachli została zeszlifowana. Tak jak planowałem szpachla wypełnia jedynie drobne niedoskonałości miejsc cynowanych oraz napawanych, a także punktowe niedoskonałości, dla których cynowanie nie jest optymalną technologią. Jestem całkiem zadowolony z przeprowadzonych przeze mnie prac blacharskich. Jak na pierwsze auto, nie mam się czego wstydzić, no może prócz jednej wpadki na podłodze :mrgreen: Na zdjęciach może się wydawać, że tej szpachli są horrendalne ilości, ale były to bardzo cienkie warstwy.

Trochę zdjęć z wizyt u lakiernika. Tutaj auto jeszcze nie do końca dotarte:


Autko w podkładzie przed rewizją:


Autko odebrane od lakiernika:



Wiele nerwów kosztował mnie ten lakier. Nie tylko jeżeli chodzi o finansowanie, ale także jeżeli chodzi o wykonanie, szczególnie jak w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że jest to już etap, jeżeli coś się zepsuje to już to będzie widać. Kolejny etap tej ciężkiej zabawy za nami, choć czekają mnie jeszcze pewne poprawki lakiernicze, które już muszę wykonać we własnym zakresie. Teraz przede mną jeszcze trudniejsze wyzwanie, ale podobno najprzyjemniejsza robota - składanie auta.

I na pożegnanie...
Witaj w domciu!

zeflo - 2019-10-28, 12:06

Ładnie się prezentuje!

Dobrze że już w domu! Teraz tylko składać! Powodzenia!

norek - 2019-10-28, 16:32

Nawet nieźle wyszło ,teraz to już z górki :mrgreen:
azbest - 2019-10-28, 21:54

Fajny temat, powodzenia w dalszych pracach!
Ciasteczkowy - 2019-10-31, 17:36

jest juz kolejna fanta/mirinda,powodzenia w dalszych pracach i szczescia przy skladaniu bo czasem nawet jak bardzo bardzo uwaszasz to zdarzy sie cos drasnac
Trefl - 2019-11-02, 11:42

Co tu dużo mówić - już sam zapał włożony w remont robi wrażenie :) Najlepsze dopiero przed Tobą czyli składanie. Teraz to już będzie czysta przyjemność a efekt na pewno będzie powalać :twisted:
zeflo - 2019-11-03, 19:45

Co robiłeś z silnikiem? Wał przyjął panewki nominalne? I jak to wyszło wszystko w kosztach?

Pytam bo sam jestem aktualnie w bardzo podobnej sytuacji.

Niziur - 2019-11-03, 23:06

Kilka postów wcześniej opisywałem sytuację z silnikiem. Na chwile obecną do auta trafia 650 z 2000 roku z przebiegiem ok 20-30k km po remoncie głowicy. Mam zdjęcia całego wnętrza silnika.

Jeżeli nie masz na razie żadnych części i twój silnik ma powyżej 80k przebiegu, to koszt złożenia silnika na nowych podzespołach (jeżeli tylko szlify oddajesz na zewnątrz) to +- 2500zł, przy założeniu, że wał nadaje się do dalszej obróbki i nie musisz tulejować bloku. Mówimy tutaj oczywiście o standardowej 650-tce.

Niziur - 2019-11-04, 23:36

Maluszek trochę postał w garażu. Od razu zaznaczam, że tempo prac raczej zwolni w najbliższym okresie. Inne moje zajęcia niestety wymagają troszkę większego nakładu czasu, a także budżet po wizycie u lakiernika się uszczuplił. Dużo rzeczy już mam przygotowanych albo wymagają groszowych doinwestowań, dlatego część prac mogę wykonać już teraz.

Start nie jest imponujący. Wszystkie profile zamknięte zostały jeszcze raz zakonserwowane woskami, po czym przeszedłem do drobnych zabezpieczeń, jak odboje klapy bagażnika i maski itp.



Tak maluszek przestał sobie kolejny tydzień. W kolejny weekend zabrałem się za konkretną robotę, ale złe narzędzia pokrzyżowały mi plany i do pracy, już z nową rolką dociskową, wróciłem dopiero na długi weekend (Wszystkich Świętych). Jak mogliście zauważyć, już przed wysłaniem auta do lakiernika walał się w środku duży płaski karton. To nic innego jak butylowe maty wygłuszające, wtedy przymierzane, docinane i szykowane, teraz już naklejane. Cała robota klejenia mat pochłonęła ponad 25 godzin. Trochę mnie to wymęczyło, bo trochę zmarzłem i trzeba było się nieźle nagimnastykować, żeby wszędzie dobrze podociskać maty. Całe ręce porozcinane od mat i nożyka, a także poobdzierane od różnych blaszek itp.

- Pierwsze próby wykazały, że do tej pracy trzeba wyciągnąć większy kaliber. Weszła opalarka i twarda rolka dociskowa. Jak wcześniej wspomniałem, maty były już wstępnie docięte i opisane (miałem też dokumentacje foto, jak były poukładane). A to efekty...


zeflo - 2019-11-06, 06:11

Ładnie Ci to wyszło. Widać że wszystko zrobione starannie i dokładnie. Wykleiłeś wszytko od A do Z. Ile poszło Ci tych mat? Jakiej grubości mat używałeś? Możesz podesłać linka ?
danielewicz - 2019-11-06, 10:40

Masz podejście do tematu 👌
T_NIK - 2019-11-06, 14:50

Niziur napisał/a:
Maluszek trochę postaw w garażu.


Moje zdanie znasz :)

ja już wiem że będzie dobrze tylko bez pospiechu i do przodu :)

Swoją droga muszę podjechać na żywo zobaczyć kolejny etap prac :)

Niziur - 2019-11-06, 19:23

zeflo, poszło 20 mat 0,5mx0,7m, co daje nam całe 7m^2, zostały mi same ścinki może 10cmx10cm. Mata butylowa 2,5mm z aluminium. Na to przyjdą jeszcze fabryczne filce, które mam już gotowe do wsadzenia. Dodatkowo na dach pianka poliuretanowa 4mm. Zobaczymy czy tyle wystarczy... Maty akurat kupowałem w Radio-Auto DK w Sosnowcu, ale na allegro znajdziesz podobne oferty.

T_NIK, 2 rzeczy mnie delikatnie bolą, ale nie jest źle. Kolanko gaźnika na Ciebie czeka.

T_NIK - 2019-11-07, 10:26

Niziur napisał/a:


T_NIK, 2 rzeczy mnie delikatnie bolą, ale nie jest źle. Kolanko gaźnika na Ciebie czeka.


Podjadę przy okazji to pogadamy :)

OLOnez - 2019-11-07, 13:10

Ładne wyklejenie. Jak wygłuszasz malca to zrób jeszcze jeden myk. Włóż mocną lampę w tylny blotnik (przez otwór na tylną lampę) i sprawdź czy nei zobaczysz światła w podszybiu komory gdzie jest zwijacz pasa bezpieczeństwa, oraz na tylnej półce - w samych narożnikach słupka dachowego. W moim były szpary - zakleiłem je pastą.

Dach mam nadzieje też okleiłeś butylem? Ja kleiłem wszędzie tam gdzie po uderzeniu pięścią blacha wibrowała.
Wykleiłem też tunel wewnątrz pianką - redukuje szumy i nie grzeje bez potrzeby podłogi i ścian tunelu w zimie.

Niziur - 2019-11-09, 00:29

Dachu nie obklejam butylem. Tylko pianka 4-6mm. Szczerze powiedziawszy to poważnie zastanawiałem się czy obklejać tunel z zewnątrz butylem. Zobaczymy czy temperatura nie będzie powodowała odklejania się mat.
OLOnez - 2019-11-12, 11:15

Butylem tunel - nei ma sensu. Jest dość sztywny i nie wibruje. Ale szumy w środku będą na bank. Wygłusz pianką.
kamil4737 - 2019-12-06, 16:38

Jak tam postępy w pracy, jakieś zdjęcia nowe powiadasz?
Niziur - 2019-12-24, 00:33

kamil4737, proszę.






Tak jak wspominałem wcześniej tempo prac zwolniło. Mam w chwili obecnej troszkę ważniejsze zajęcia, od połowy stycznia robota powinna ruszyć. Na chwilę obecną wsadzona jest prawie cała elektryka, brakuje 2 elementów. Planuje zaraz po świętach zrobić pierwsze testy elektryki, zobaczymy ile kwiatków wyjdzie. Kończę odnawiać cała kolumnę kierowniczą i wszystko przy niej. Dużo elementów jest już gotowych lub prawie gotowych na włożenie do auta, ale wszystko poklei musi trafić na swoje miejsce. Nie chce się spieszyć, nikt mnie nie goni, a chce to zrobić raz a porządnie. Wszyscy wiedzą, że najwięcej rzeczy brakuje i wychodzi przy składaniu ;)

Zamontowane: cała wiązka elektryczna, nanoplex i wiązka silnikowa, bak paliwa, światła, wszystkie linki przechodzące przez tunel środkowy, nawiew, uruchomiony hamulec ręczny :)

Najbliższe działania: montaż pompy hamulcowej i odpowietrzenie układu, montaż w pełni uzbrojonej kolumny kierowniczej, test wiązki elektryki, montaż wykładzin i częściowo wnętrza.

Przy okazji pragnę złożyć wszystkim odwiedzającym temat i forum życzenia Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

zeflo - 2019-12-25, 13:10

Bardzo to fajnie wszystko wygląda. Widać że nie spieszysz się, tylko działasz dokładnie i dbasz o każdy szczegół.

Czekam z niecierpliwością na kolejne zdjęcia i relację z postępów prac.

Niziur - 2020-01-19, 12:32

Cześć

Przez ostatni czas się nie wiele zmieniło. Maluszek stoi w garażu czeka na lepsze jutro. Zacząłem walkę z montażem pompy hamulcowej i uruchomieniem całego układu. Nie jest to równa walka...

Udało mi się za to zakończyć temat tylnej półki:




To dalej ta sama półka ;)

miniolee8 - 2020-01-19, 13:16

APC + Magiczne Gąbki?

Świetna robota 8)

OLOnez - 2020-01-20, 12:15

Nawet Ci podłoga w domy zjaśniała ;)
T_NIK - 2020-01-23, 07:27

OLOnez napisał/a:
Nawet Ci podłoga w domy zjaśniała ;)


Ostatnie zdjęcie to podejrzewam podłoga garaż :mrgreen:


Niziur napisał/a:
Cześć


To dalej ta sama półka ;)


Swoja drogą opisz co robiłeś z tą półką bo warto

kamil4737 - 2020-02-09, 20:36

Jak tam, miałeś czas na swojego malca? Pochwal się postępami :)
Niziur - 2020-02-11, 22:42

kamil4737, ostatnimi czasy nic się nie zmieniło ;(

Za mało przebywam w domu, żeby pracę ruszyły. A potrzebne też są 2-3 większe inwestycje, na które nie mam teraz funduszy. Coś ruszy na pewno pod koniec tego tygodnia.

Niziur - 2020-02-29, 23:28

No to lecimy z tematem! Takie coś zaatakowało mi dach. 6mm pianki wygłuszającej


Maluszek dostał całe oświetlenie zewnętrzne. Wszystko wymyte i wypolerowane, NAWET DZIAŁA!


Wleciały już szyby tylne. Oczywiście odświeżone zarówno uszczelki jak i same szyby. Polerowane w celu zgubienia rys. Jestem zadowolony z uzyskanego efektu.


W samochodzie zamontowane są już również wygłuszenia filcowe, dywany, listwy przyprogowe, nowe uszczelki drzwiowe, deska. Dodatkowo sprawdziłem już całą instalację elektryczną i wszystko jest już zamontowane na tip-top.


Dodatkowo tak czysto przez przypadek kupiłem kolejną kanapę ;)

Grzecznie czeka pod łóżkiem w akademiku jak przyjdzie na nią pora. Więcej zdjęć wkrótce.

Trefl - 2020-03-01, 08:17

Nono kawał dobrej roboty :D Teraz zdecydowanie najprzyjemniejsza część całej pracy :) Czym polerowałeś szyby?
Niziur - 2020-03-01, 11:45

Szyby były polerowane tlenkiem ceru z woda. Najpierw zrobiliśmy próby na jakiś starych trójkącikach. Jestem mega zadowolony z efektu, bo znacznie "odmłodziło" to szyby. Nie ma żadnych soczewek i wszystkie oznaczenia szyb zostały na swoich miejscach.

Co do tej przyjemnej części pracy... To wnerwienie, gdy brakuje Ci jednej spinki. Bezcenne :lol2:

Niziur - 2020-04-26, 00:30

Pracę trochę przyspieszyły.

Do auta wleciała kanapa z boczkami.


Wypolerowana przednia szyba i ramiona wycieraczek:


Co ciekawe i śmieszne jednocześnie to fakt, że mam problem z dyszami spryskiwaczy. Miałem kupione spryskiwacze z nowymi tulejkami. Tulejka 9mm, otwór w aucie 6mm :shock: Kupiłem inne (6mm) i spryskiwacz siedzi tak, co mi się wcale nie podoba. Odstaje na ok 1 mm :evil:


Udało mi się również złożyć drzwi w całość.



Założone wszystkie, cięgna, zaślepki, spinki etc. Zameczki śmigają jak wściekłe. Bardzo ucieszyłem się, że udało się uzbroić drzwi w zasadzie bez żadnych strat w stanie aut. Tak sie cieszyłem, że wczoraj zahaczyłem i wyrwałem grzybek od zamykania drzwi :E

Dywany, deska kolumna kierownicza, zegary, kanapa, boczki w aucie. Drzwi uzbrojone. To brakuje tylko podsufitki, foteli i szyby tył. No więc...


Dolne stelaże wyczyszczone i zabezpieczone. Tapicerka foteli wyprana, a na siedziska trafiła kompletnie nowa pianka tapicerska.
W komplecie jakoś to lepiej wygląda. Jak to mawiał klasyk: "Marian! Tu jest jakby luksusowo" :)


Przyszła więc pora i na podsufitkę. Podczas testu już było widać znaczną różnicę:


A tak wyszło. Te widoczne kropki to otwory w dykcie, wtedy była jeszcze mokra. Po wyschnięciu nie ma na niej plamki. W sumie prałem tę podsufitkę 4 razy.



Dodatkowo kupiłem nowe oponki i maluszek stoi już na docelowych kapciach :luj:


Na chwile obecną wnętrze w zasadzie całe skończone, wszystkie szyby w aucie. Zbliżamy się do końca.

zeflo - 2020-04-26, 06:33

No to poszła robota do przodu. Cały czas trzymasz wysoki poziom, wszystko mega dopracowane.

Mi osobiście nie pasują do całości te koła. Zobaczymy jak to będzie wyglądać jak założysz zderzaki.

Rampula - 2020-04-26, 10:12

Piękna robota !!!

Standardowe pytanie : jak zalozyles podsufitke ze tak ładnie wisi ? :)

A spryspinacze może spróbuj założyć te, przynajmniej da się normalnie ustawić strumien.


Niziur - 2020-04-26, 19:30

Co do felg, to myślałem, że ten grafit będzie trochę jaśniejszy. Nie chciałem typowego szarego. Może macie jakieś ciekawe kolory na felgi?



Podsufitka wygięta i przyklejona na klej do szyb i zostawione 2 dni do wyschnięcia podpierana kijkami ;) Zobaczymy kiedy opadnie.

zeflo - 2020-04-26, 21:27

Odnośnie koloru felg, myślę że fajnie by tu siadł kolor wnętrza. Takie nawiązanie do koloru tapicerki. Do pomarańczowego lakieru powinno również to pasować.
Budzik - 2020-04-26, 21:44

Bardzo ładny stan wnętrza :)
Niziur - 2020-05-01, 00:47

"Coś się, Coś się popsuło i" się nie kręciło dobrze. Skrzynia znowu trafiła na stół, tym razem wyciągnięte z niej wszystko.


Buda skończona, wnętrze skończone, zawieszenie skończone, hamulce skończone trza by wsadzić jakiś napęd do tego wehikułu.

https://youtu.be/XiAVp0plWAI :E
Przed pierwszym odpaleniem paliwo wlane go gaźnika, tak żeby go nie kręcić za długo. Jak już wszystko zagrało to odpalił od strzała.

Ale, żeby nie było tak pięknie to nie odbyło się to wszystko bez fuckupów przy pierwszym odpalaniu silnika w budzie.
1. Brak + na nanoplexie - brany na krótko od alternatora,
2. Nieświecąca kontrolka od ładowania (na zapłonie) oraz ładowanie na poziomie 17,5V,
3. Trzaskające się koło pasowe na alternatorze oraz za luźny pasek
4. Za krótka linka ssania - nie wiem co tutaj się odwaliło.

Większość tych problemów już się udało naprawić.
1. Pomylone miejsce pomarańczowego kabelka w kostce łączącej wiązkę przód z wiązką tył (czerwonej),
2. Rozgięty delikatnie styk w kostce zegarów oraz walnięty regulator alternatora,
3. Dokręcona śruba,
4. Trzeba wymienić :mrgreen:

Przed odpaleniem zalałem do auta ok 10l paliwa, aby kilkukrotnie silnik miał możliwość popracować przez dłuższy czas na wolnych obrotach, kilkukrotnie go nagrzać. Po tym okresie wymienię filtr paliwa, dociągnę głowice i sprawdzę luzy zaworowe. Obecnie filtr paliwa lata sobie luzem, natomiast jest to filtr tylko na kilka dni, po to żeby zebrać cały potencjalny syf ze zbiornika (coś zawsze mogło nalecieć) i potem od razu zamieniam na filtr ze spinką do karoserii.

Udało mi się nawet pokonać kilka metrów po podjeździe, auto się porusza, choć sprzęgło ślizga się niemiłosiernie. Co ciekawe nie "pachnie" sprzęgłem, czyli musi się ślizgać tarcza po warstwie ocynku na docisku. Kilkakrotnie spróbuję "spalić sprzęgło", może uda się zerwać warstwę ocynku i zacznie ładnie trzymać. Jeżeli się to nie uda, to muszę wyciągać znowu motor. Człowiek chciał dobrze, a wyszło jak zawsze.

Do auta również w tym tygodniu trafiły nowiutkie zderzaki, dekielki felg oraz nowe śruby kół. Bardzo ładnie udało mi się odratować lusterko zewnętrzne. Wyszło praktycznie jak nówka. Obecnie jestem na etapie mycia i zakładania znaczków, choć jeszcze kilka rzeczy mechanicznych zostało do poprawy.


Zamontowałem już także lampkę oświetlenia tablicy rejestracyjnej. Miałem drobny problem ze zdobyciem sprężyny klaksonu, ale już ogarnąłem sprawę. Teraz mam problem ze znaczkiem "126p", tym po prawej stronie tylnej klapy. Nie mam tulejek/spinek montażowych do tego znaczka. Przeszukałem już internet i może być ciężko z tym tematem.

Auto można uznać za kompletne. Natomiast auta kompletnego, nie można nazwać autem uruchomionym...

buczek21 - 2020-05-01, 17:26

Cytat:
Nie mam tulejek/spinek montażowych do tego znaczka. Przeszukałem już internet i może być ciężko z tym tematem.


Były 2 rodzaje tych tulejek - różnią się one średnicą..
Powinienem mieć jedne i drugie...nowe..bo kupiłem tego więcej z 3 lata temu...jak jeszcze szło to kupic..
Zmierz średnicę bolca znaczka i otworu z klapie.. i pisz..
Jutro powinienem być na garażu to sprawdzę co mam.
pozdro.

Niziur - 2020-05-01, 23:14

buczek21, poszła wiadomość na priv :)
Fiat126poznan - 2020-05-02, 05:22

Wow super to wygląda :D powoli Koniec remontu ;)
Niziur - 2020-05-31, 00:05

Mały update

Maluszek zaliczył jazdę testową. Pierwszy raz od 23 czerwca 2017 roku autko jechało (w miarę) legalnie i o własnych siłach po drodze publicznej.
Znikający punkt hehehe...


Wyjazd na ustawienie zbieżności, przejazd przez ścieżkę i pierwsze mycie.


Autko zrobiło 13km i nie zepsuło się za bardzo. Już teraz wyszły pierwsze "choroby wieku dziecięcego", ale tego sie spodziewałem, tym bardziej, że to jest pierwsze auto, które składam i dlatego większość jazd testowych będzie gdzieś po okolicy, żeby koszty ściągania auta na garaz były jak najmniejsze :E Poza tym mam straszną fobie, że auto się zapali i doszczętnie spłonie (3 x 1kg gaśnice wewnątrz).

Przy samym aucie nie wiele się zmieniło, poprawiłem tylko wypełnienie siedziska fotela kierowcy i przykręciłem tunel środkowy. Natomiast popracowałem nad dokumentami auta i w chwili obecnej czekam na decyzje konserwatora.

Fiat126poznan - 2020-06-13, 20:41

Piękny jest! Super się prezentuje :D Kolor mi się mega podoba 8)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group