.::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

Prawo drogowe i inne przepisy - Czarne blachy, kończący się dowód, instalacja gazowa...

Aron - 2016-03-18, 10:11
Temat postu: Czarne blachy, kończący się dowód, instalacja gazowa...
Postanowiłem napisać mały wywód. Może ktoś mnie zrozumie, coś podpowie, wyjaśni, pomoże :E
Otóż moje Caro ma oczywiście czarne łódzkie blachy LZX. Zarejestrowane jest jeszcze na poprzedniego właściciela. W grudniu 2015 zrobiłem przegląd, tym samym wykorzystałem ostatnie miejsce w dowodzie. Oczywiście, mógłbym dalej jeździć na tym dowodzie, nieprzerejestrowanym autem, a przeglądy wozić na kartce. Jednak pojawia się problem zamontowania instalacji gazowej. Niby mogę zrobić to na lewo, na używanych częściach z kolegami w garażu. Ale nowa instalacja gazowa w znajomym warsztacie LPG z butlą w koło i wbiciem w dowód kosztowałaby mnie 1000zł. Niby fajnie, wszystko takie funkiel nówka, dobrze ustawione i legalne. No ale tu pojawia się moja obsesja czarnych blach. Trudno by mi było się rozstać z tym LZX, które tak świetnie komponuje się z czerwonym nadwoziem Caro i czarnymi nakładkami Halogen. I wydaje mi się, że tak naprawdę mam tylko 3 wyjścia:
- olać instalację gazową i jakoś przeboleć idące nieco w górę ceny paliwa i jeździć na czystej benie
- założyć instalacje LPG na własną rękę
- założyć instalacje legalnie z wbiciem i przerejestrować Caro na ohydne białe.
Jeśli coś przeoczyłem, coś mówię źle to proszę mnie poprawić. Ewentualnie może ktoś coś podpowie, czy istnieje jakakolwiek inna opcja, chociaż wydaje mi się, że nie...

evil1 - 2016-03-18, 11:22

Z przeglądem jest tak, że z karteczka możesz jeździć 30 dni bo tyle czasu jest ważna. Powyżej policjant jak najbardziej może Ci zabrać dowód za "brak przeglądu". Może się upierać, że lawetka przyjedzie i odwiezie na parking policyjny, ale tu zależy jaki dekiel się trafi. Przepisy mówią jednak, że odholowanie jest konieczne jak auto jest zaparkowane w miejscu tarasującym ruch.
Co do instalacji LPG. Założyć na własną rękę oficjalnie nie możesz, jeśli jeździsz bez papierów z założonym LPG, to jest kilka sytuacji w których jest problem:
1. Przy najbliższym badaniu technicznym
2. Przy kontroli policyjnej (o ile zauważy)
3. Przy wypadku nie z Twojej winy - może być problem z odszkodowaniem
4. Przy wypadku z Twojej winy - tu możesz nawet prokuraturę mieć na plecach.
Ja w obecnej pracy mam styczność z wypadkami kolejowymi więc zarazem z samochodami jak i śmiertelnymi potrąceniami i wierz mi spotkania z policją i prokuraturą w takich sprawach nie należą do przyjemnych.
Co do alternatyw, bo to jest Polska i tu jest prawo po polsku.
Przeglądu na kartce nie przeskoczysz, masz 30 dni, w CEPIKu natomiast masz wbity rok. Na kontroli sprawdzany jest CEPIK i weryfikowane to z dokumentem, który masz przy sobie. Jeśli go nie masz..... to weryfikowane jest w CEPIK i masz mandat 50zl za brak dokumentu.
Zainstalowanie instalacji LPG w samochodzie nie wymaga przejścia przeglądu zanim zgłosisz to do wydziału komunikacji (moim zdaniem jest to niesamowita dziura w przepisach). Zrobiłeś przegląd, za 2 dni założyłeś LPG, najbliższy przegląd (droższy) z LPG jest dopiero za rok bez 2 dni.
Dokumenty które masz od gaziarza musisz złożyć w urzędzie do 30 dni od wystawienia faktury i wtedy wbijasz w dowód instalację.
Reasumując:
Legalnie masz 30 dni jeżdżenia, chyba, że masz gościa od LPG, który co miesiąc będzie wystawiał nową fakturę, wtedy pojeździsz dłużej, pytanie brzmi czy warto ...

Aron - 2016-03-18, 11:37

Czyli... Jadę założyć gaz u gaziarza, wbijam to w dowód i jeszcze sobie polatam na czarnych blachach? I jak to zwykle bywa, człowiek będzie kombinował, kolejny przegląd robię w grudniu 2016 już z dopłatą na gaz. I oczywiście powinienem w terminie 30 dni złożyć te papiery od gazu w wk. Ale jak nie złożę, to tylko nadgorliwy policjant się dowali?

Bo patent z dowodem rejestracyjnym jest prawie zawsze taki sam - zostawić w domu, a wozić umowę. W przypadku Bisa robię tak chyba od zawsze :E

evil1 - 2016-03-18, 12:06

No na to wychodzi, bo w dowód nawet stary powinni wbić LPG i na czarnych dalej pojeździsz.
Zawsze jest opcja LPG założyć samemu i jeździć na przypał, w przypadku małej katastrofy z ruchu lądowym pójdziesz siedzieć, auto pojedzie na policyjny i nadal zachowa czarne blachy , to jest jakiś plus :lol2:

Aron - 2016-03-18, 12:15

Nie nie nie, samowolki gazowej raczej nie planuje. To była tylko jedna z opcji, ale jednak wolę mieć chociaż to jakoś legalnie :lol2: No to w sumie tak będzie - założę gaz, wbiję w dodów, będe robił przeglądy "na karteczce" i palił Jana jakby co. I szlus :E
skib - 2016-03-18, 12:51

Jak myślicie z hakiem jest sytuacja analogiczna? 2 razy w tym roku bede potrzebował przejażdżki z hakiem i planuje 2 opcje:
robię jeden przegląd na hak i kartką smigam 30 dni (majówka), później zdejmuje hak,
następnie przed złombolem znowu zakładam hak, robie znowu przeglad i znów po 30 dniach zdejmuje...

jeszce mam miejsce na 2 pieczątki w starym dowodzie, więc szkoda tak szybko się poddawać na czarne tablice...

evil1 - 2016-03-18, 13:21

Z hakiem jest chyba trudniej bo wbicie haka musi być po wykonaniu przeglądu a dla urzędasa jest potrzebny papier z warsztatu (faktura), bo sam sobie przecież nie mogłeś założyć bo się nie znasz :lol2:
Pomysł masz dobry, zapewne zadziała :)
ALE jakiś druciarz założy Ci LPG i jego faktura jest taka profi, że diagnosta nie musi sprawdzać tej chałtury.
I tu ciekawostka, gdy skończy Ci się legalizacja na butlę LPG i ją wymieniasz na nową to spokojnie możesz to zrobić sam albo ze szwagrem nawet i po pijaku i potwierdzenia tej wymiany nie chce nikt, ani urząd ani diagnosta bo dla niego świadectwo homologacji z numerem na butli ma się zgadzać i nic więcej.

Aha panowie, jeszcze ciekawej rzeczy się dowiedziałem od mojego diagnosty.
Co do czarnych blach, nie ma podobno żadnego przepisu, który zmuszałby do oddania starych blach, jedynie jeśli tablice są nieczytelne, zniszczone lub ktoś przerejestrowuje auto w momencie kiedy je kupił lub zmienił miejsce zamieszkania. Jedyne co potrzebne to adnotacja od diagnosty, że tablice rejestracyjne są w stanie do dalszego użytkowania i nie ma potrzeby ich wymiany. Wtedy idziemy do urzędu z kwitkiem od diagnosty i prosimy o wymianę dowodu rejestracyjnego. Grunt to być właścicielem malucha od x lat :)

xemup - 2016-03-18, 14:00

No to chyba oczywista sprawa :)
nanab - 2016-03-18, 14:28

Aron napisał/a:
Czyli... Jadę założyć gaz u gaziarza, wbijam to w dowód i jeszcze sobie polatam na czarnych blachach?

Ja bym jeździł na nielegalnej instalacji, a w razie kontroli tylko powiedzieć, że instalację założyłem 2 dni temu i:
evil1 napisał/a:
Dokumenty które masz od gaziarza musisz złożyć w urzędzie do 30 dni od wystawienia faktury i wtedy wbijasz w dowód instalację.

Więc mogę jeszcze 28 dni legalnie jeździć :)

Anzel - 2016-03-18, 14:37

nanab napisał/a:
Aron napisał/a:
Czyli... Jadę założyć gaz u gaziarza, wbijam to w dowód i jeszcze sobie polatam na czarnych blachach?

Ja bym jeździł na nielegalnej instalacji, a w razie kontroli tylko powiedzieć, że instalację założyłem 2 dni temu i:
evil1 napisał/a:
Dokumenty które masz od gaziarza musisz złożyć w urzędzie do 30 dni od wystawienia faktury i wtedy wbijasz w dowód instalację.

Więc mogę jeszcze 28 dni legalnie jeździć :)



Wtedy zabierają Ci dowód i mówią,że oddadzą jak dowieziesz im na komendę fakturę za montaż.I co? Lipa,bo nikt się nie podłoży.

Legalny montaż LPG i zachowanie blach z dowodem na poprzedniego właściciela nie jest możliwy.Przerabialiśmy to z Kapslem i Kantem KKO - ja kupiłem,zagazowalem na legalu i miał czarne blaszki,nie było możliwości zachowania dowodu,gdyż kończące się BT zmuszało do przerejestrowania,żaden diagnosta nie chciał wbić do dowodu pieczątki,kiedy nie było adnotacji o założonym LPG.

Dla mnie to paranoja,żeby na szalę stawiać ekonomikę eksploatacji Poloneza przy różnicach cen paliw benzyna-gaz, a zachowaniu czarnych rejestracji.Nie oddawaj ich do WK,zachowaj w garażu i rób nad nimi co chcesz,ważne jest jedno: Polonez musi mieć gaz :mrgreen:

skib - 2016-03-18, 14:45

evil1 napisał/a:
Z hakiem jest chyba trudniej bo wbicie haka musi być po wykonaniu przeglądu a dla urzędasa jest potrzebny papier z warsztatu (faktura), bo sam sobie przecież nie mogłeś założyć bo się nie znasz :lol2:

w maluchu w dowodzie rejestracyjnym miałem wypełnione pola O.1 i O.2 które mówią o max masie całk. przyczepy z i bez hamulca więc jak pojechałem z założonym przez siebie hakiem na stację diagnostyczną to tylko sprawdzili czy hak ma jakąś tabliczkę świadczącą o homologacji, pokazałem na przyczepce, że wszystkie światełka się świecą, zostawiłem 35 ziko i dostałem na A4 kwitek o badaniu, z którym pojechałem do WK

w starym dowodzie od poloneza całe szczęście też mam wpisaną DMC przyczepy więc też nie powinno być problemu z wydaniem kwitku ze stacji diagnostycznej

ATi - 2016-03-18, 14:59

Możesz też robić przegląd co miesiąc i jeździć z kwitem ważnym 30 dni :E
skib - 2016-03-18, 17:27

ATi napisał/a:
Możesz też robić przegląd co miesiąc i jeździć z kwitem ważnym 30 dni :E

i co miesiąc 35 ziko płacić ?? :D nie, dziękuję
cały czas z resztą hak mi nie będzie potrzebny ;)

kapsel - 2016-03-18, 18:48

Anzel napisał/a:
Legalny montaż LPG i zachowanie blach z dowodem na poprzedniego właściciela nie jest możliwy.Przerabialiśmy to z Kapslem i Kantem KKO - ja kupiłem,zagazowalem na legalu i miał czarne blaszki,nie było możliwości zachowania dowodu,gdyż kończące się BT zmuszało do przerejestrowania,żaden diagnosta nie chciał wbić do dowodu pieczątki,kiedy nie było adnotacji o założonym LPG.

a na dodatek chwilę wcześniej wszedł przepis o ważnym przeglądzie przy przerejestrowaniu i musiałem jeździć na czerwonych blachach :luj:

ATi - 2016-03-18, 19:14

skib, ale to jest dobry pomysł na jakiegoś zajebistego, drogiego klasyka na czarnych. :D
Krzysztof0430 - 2016-03-18, 19:21

evil1 napisał/a:
wbicie haka musi być po wykonaniu przeglądu a dla urzędasa jest potrzebny papier z warsztatu (faktura), bo sam sobie przecież nie mogłeś założyć bo się nie znasz
jak zakładałem hak to nie potrzebowałem w WK faktury za montaż haka, tylko potrzebował papier od diagnosty o zamontowaniu haku, nic więcej. Choć co wydział to inny obyczaj. :P
Aron - 2016-03-18, 19:37

A przejdę się w poniedziałek do WK i spróbuję może manewru z przerejestrowaniem Polda na siebie, ale nie zgodzę się na wymianę tablic :E
xemup - 2016-03-18, 21:16

No pozdro
grzesiol - 2016-03-19, 01:48

Też jeździłem nie przerejestrowanym Maluchem na czarnych, aż po kontroli dostałem wezwanie na komendę w celu przesłuchania dla czego w ciągu 30 dni nie przerejestrowałem samochodu. Dostałem 100zł mandatu, mówili, że mnie potraktują łagodnie bo powinni mi dać 500zł. Jeździłem niecałe półtorej roku na czarnych wtedy. Teraz wiszą na ścianie w garażu a Maluch niestety jeździ na białych.
Piotrek Oława - 2016-03-19, 08:47

U mnie też nie trzeba żadnej faktury na montaż haka. Sam montowałem tak dwa razy tylko ważna jest czytelna tabliczka na haku. Diagnosta wystawia papier i idziesz do rejestracji w urzędzie.
xemup - 2016-03-19, 10:06

No i tak właśnie jest, po to jest ten przegląd żeby sprawdzić czy hak jest dobrze zamontowany, więc faktury za montaż itd. to bajka
Aron - 2016-03-20, 10:03

xemup, już wiem, że się nie da x(
Palec - 2016-03-20, 18:43

A ja bym to zrobił tak:
Niech Cię sprzedawca upowazni do wymiany dowodu i dokanania wpisu lpg w dowodzie. Pójdziesz do WK z tym upowaznieniem, wymienisz DR i masz all in one. Czarne blachy, gaz i nowy dowód ;)
Tylko nie pisz, że Ci nie napisze upoważnienia, bo będę musiał Cię podzegac do popełnienia przestępstwa :P

xemup - 2016-03-20, 19:00

Trzeba mieć jeszcze w urzędzie dowód albo ksero dowodu właściciela chyba + jeśli właściciel już zgłosił sprzedaż w tym urzędzie to będzie przypał
Anzel - 2016-03-20, 19:05

xemup napisał/a:
Trzeba mieć jeszcze w urzędzie dowód albo ksero dowodu właściciela chyba + jeśli właściciel już zgłosił sprzedaż w tym urzędzie to będzie przypał


Wątpie, czy po jakimś tam czasie pierwszy-lepszy obcy gość,który sprzedał nam auto,będzie chętny choćby wysłuchać naszego chytrego planu i zgodzi się na taki myk.Miałem raz problem z ponownym napisaniem umowy z takim dziadem zbożowym - po tygodniu jorgnąlem się, że umowa ma kiepski zapis o przeznaczeniu auta na części i podreptałem z flaszką do gościa.Nawet nie wpuścił mnie do chaupy i powiedział że on już auto mi sprzedał i zadnych umów zmieniać nie będzie :roll: Ludzie boją się szwindli z papierami i jeśli już sprzedali,to nie chcą do tego wracać,tym bardziej że zagmatwane i nieco pokrętne tłumaczenia jeszcze wzmagają ich podejrzliwość co do celowości całego przedsięwzięcia,mało kto 50+ rozumie bez głębszego tłumaczenia,po co młodemu czarne rejki na aucie.

zolwik - 2016-03-20, 19:19

Dokladnie obcy to sie boi i nie zrozumie (sprzedał, dostal $$ i zamknął temat,zostały wspomnienia miłe i te mniej mile).
Dobry pomysl ale postaw sie na miejscu sprzedajacego!
W rodzinie ojciec dziadek to jeszcze jeszcze.

Palec - 2016-03-20, 20:31

xemup napisał/a:
Trzeba mieć jeszcze w urzędzie dowód albo ksero dowodu właściciela chyba + jeśli właściciel już zgłosił sprzedaż w tym urzędzie to będzie przypał

Ja zrobiłem gnoj, jak poprosili mnie o dowód ojca, jak mieliśmy współwłasność na jakieś auto, bo nie można posługiwać się czyimś dokumentem tożsamości

skib - 2016-03-20, 20:58

Palec napisał/a:
xemup napisał/a:
Trzeba mieć jeszcze w urzędzie dowód albo ksero dowodu właściciela chyba + jeśli właściciel już zgłosił sprzedaż w tym urzędzie to będzie przypał

Ja zrobiłem gnoj, jak poprosili mnie o dowód ojca, jak mieliśmy współwłasność na jakieś auto, bo nie można posługiwać się czyimś dokumentem tożsamości

dokładnie, dowodem może się posługiwać tylko osoba z dowodu :)

co do wyrobienia nowego dowodu wystarczy upoważnienie z danymi, jeśli jest to osoba z po za rodziny to masz oplate chyba 17zł za złożenie upoważnienia i robisz wszystko samemu :)

Anzel - 2016-03-21, 06:41

skib napisał/a:
Palec napisał/a:
xemup napisał/a:
Trzeba mieć jeszcze w urzędzie dowód albo ksero dowodu właściciela chyba + jeśli właściciel już zgłosił sprzedaż w tym urzędzie to będzie przypał

Ja zrobiłem gnoj, jak poprosili mnie o dowód ojca, jak mieliśmy współwłasność na jakieś auto, bo nie można posługiwać się czyimś dokumentem tożsamości

dokładnie, dowodem może się posługiwać tylko osoba z dowodu :)

co do wyrobienia nowego dowodu wystarczy upoważnienie z danymi, jeśli jest to osoba z po za rodziny to masz oplate chyba 17zł za złożenie upoważnienia i robisz wszystko samemu :)



Tyle, że pewnie dziadyga zgłosił już sprzedaż = do urzędu wpłynęła informacja z danymi nowego właściciela w postaci skanu umowy k-s.Pozamiatane w takim przypadku.

zolwik - 2016-03-24, 21:28

Wymyslilem ciekawe rozwiazanie hmm a co gdyby :
Wl z dowodu zbywa auto zglasza wszedzie gdzie trzeba a,ty jezdzisz dowod sie konczy idziesz do 1wl sprzedajrsz mu auto on teoretycznie tylko wymienia dr poczym ty go kupujesz :lol2: :lol2: :lol2:

Delmut - 2016-03-25, 08:22

evil1 napisał/a:
Grunt to być właścicielem malucha od x lat :)

Nie tyle właścicielem Malucha, co osobą wpisaną w DR jako właściciel...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group