| |
.::Rezerwa 126p::. BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI |
 |
Silnik z osprzętem i układ przeniesienia napędu - Ciężko obracający się aparat zapłonowy
pawelor - 2019-03-12, 16:44 Temat postu: Ciężko obracający się aparat zapłonowy Dzień dobry,
Kupiłem ostatnio aparat zapłonowy z palcem do mojego ST - jako zapasowy do szybkiej wymiany w razie awarii w terenie. Niestety aparat obraca się dosyć ciężko - zdecydowanie ciężej niż powinien. I tu mam pytanie, czy aparat zapłonowy sam smaruje się olejem silnikowym od dołu i po założeniu sam się nasmaruje i zacznie lekko chodzić, czy też trzeba mu pomóc i jakoś nasmarować? Jeżeli to drugie, to jak?
Aparatu jeszcze nie zakładałem - trochę się boję...
Pozdrawiam
Paweł
Piter7391 - 2019-03-12, 17:14
Jak ciężko chodzi to rozbierz go na spokojnie, zrób mu przegląd nasmaruj i poskładaj do kupy. Ja bym nie ryzykowal włożenia go od tak bez sprawdzenia.
CZESIO1958 - 2019-03-12, 18:13
| Piter7391 napisał/a: | | Jak ciężko chodzi to rozbierz go na spokojnie, zrób mu przegląd nasmaruj i poskładaj do kupy. Ja bym nie ryzykowal włożenia go od tak bez sprawdzenia. |
Dokładnie
banasiewicz02 - 2019-03-12, 21:09
aparat i tak trzeba rozebrać w mak,wyczyścić,przesmarować,ustawić luz na stykach przerywacza a same styki pokryć smarem jeśli aparat ma leżeć nieużywany i nie będzie przepływał przez niego prąd.
pawelor - 2019-03-29, 20:28
Zabrałem się za ten aparat. Pierwszy raz rozbieram aparat i mam problem.
Bez problemu zdjąłem części od góry z przerywaczem włącznie (teraz widzę sprężynki), ale co dalej nie wiem. Przypuszczam, że trzeba zdjąć dolną zębatkę i wysunąć oś do góry. Przez zębatkę przechodzi jakby przetyczka pusta w środku, czy ją trzeba wyjąć, żeby zdjąć zębatkę? Jak?
Pozdrawiam
Paweł
pawelor - 2019-03-30, 09:43
Ok, może trochę pochopnie zapytałem, ale nigdzie na sieci nie mogłem znaleźć informacji.
Wybiłem ten przetyk
Aparat wyczyściłem, nasmarowałem, ale dopiero ze złożeniem były jaja
Teraz, za drugim razem, zrobiłbym to dużo sprawniej, ale za pierwszym namęczyłem się z wbiciem blokady zębatki oraz z włożeniem płytki przerywacza.
No nic, aparat wyczyszczony, złożony, jeszcze ustawię przerwę i założę do malca. Zobaczymy czy zagada
CZESIO1958 - 2019-03-30, 10:33
Trzymam kciuki 😎
pawelor - 2019-04-01, 06:47
Finalnie aparat gada aż miło Trochę miałem problemów technicznych z ustawieniem przerwy, ale jak to się mówi, pierwsze koty za płoty, za drugim razem będzie dużo sprawniej.
Jednak jednej rzeczy nie rozumiem i to nie od dzisiaj, w sumie miałem z tym problemy nie raz. Mianowicie ustawianie zapłonu.
Zapłon ustawiam zawsze na żarówkę. Robiłem to dosyć często. Zrobiłem sobie żarówkę z oprawką i dwoma kabelkami, kabelki zaprawiłem wsuwkami żeńskimi a przy plusie i masie cewki zrobiłem sobie na stałe wsuwki męskie. Podłączam układ i ustawiam zapłon tak, że przy 10 stopniach żarówka zapala się. Ale już który cylinder powinien być podłączony do którego gniazda na cewce - losowo. Czasami jest od razu dobrze a czasami nie pali i pomaga zamiana miejscami kabli od świec.
Wydaje mi się również, że czasami musiałem ustawiać aparat tak, żeby żarówka gasła i dopiero malec odpalał. Zawsze finalnie się udaje, ale niepotrzebnych kombinacji sporo.
Czy jest tu jakaś reguła?
Pozdrawiam
Paweł
norek - 2019-04-01, 17:40
Aparat zapłonowy zakłada się do silnika według pewnej zasady .Najpierw ustawiamy znak -nacięcie na kole pasowym ze znakiem "0" na pokrywie rozrządu .Teraz możemy włożyć aparat zapłonowy .Palec aparatu po włożeniu dłuższą stroną musi wskazywać w prawą stronę i pokrywać się ze śrubką do której podłączony jest cienki przewód elektryczny .
Trochę słabo ,tu masz instrukcję .Lepiej poczytać książkę .
http://rezerwa126p.pl/war...ulacja-zaplonu/
pawelor - 2019-04-01, 18:24
I wówczas kabel świecy pierwszego cylindra idzie do 1 na kopułce, kumam. Zawsze zakładałem aparat z zamkniętą kopułką,
Dzięki za info
Pozdrawiam
Paweł
|
|