.::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

Układ paliwowy - Pompa paliwa

HarrySWP - 2011-01-19, 17:12
Temat postu: Pompa paliwa
Kurwa kolejna rzecz ktora sie w tym jebanym dniu i tygodniu spierdolila, to pompa paliwa w wozie kumpla ktory porzyczylem. Pale i gaznie, reszta jest ok, kable swiece i no kurwa wszystko. Pytanie jak to naprawic? Czy da sie ja jakos wyjac i naprawic prowizorycznie? Potrzebuje auta na dzis a stoi kurwa na torunskiej.

Jesli chcesz napisac "kup nowa" to z gory dziekuje


Ps 1 jesli mozna o wyjasnienia naprawy jak dla maxymalnego tlumoka, krok po kroku..

banasiewicz02 - 2011-01-19, 17:28

a w ryja :E :?: jaki to samochód :?: też maluch :?: czy jakaś inna paścia :?:
HarrySWP - 2011-01-19, 17:29

maluch tez..
banasiewicz02 - 2011-01-19, 17:31

no to demontaż pompy,rozbiórka na części pierwsze,czyszczenie zaworków,oględziny membrany,jak wszystko oki złożyć spowrotem,splanować podstawkę bakelitową pod pompką o milimetr i powinna łazić jakiś czas.
HarrySWP - 2011-01-19, 17:38

ok, ostatniego nie rozumiem z tym milimetrem :D

i dalej, jak wykrece ja i rozloze na czynniki pierwsze to czy uda mi sie ja samemu zlozyc? tzn ja wole ja rozlozyc i dac szczegolowe zdj jak wyglada itd

a potrzeba mi tej pompy na jebane 70 kilometrow, nic wiecej

banasiewicz02 - 2011-01-19, 17:40

jesteś pewien,że to pompa :?: jeśli tak to tam żadnej filozofii nie ma w jej rozbieraniu,a podstawka bakelitowa jest pod nią,w postaci takiego klocuszka jak odkręcisz będziesz widział.
HarrySWP - 2011-01-19, 17:43

objawy sa takie, spieszylo mi sie bardzo i go przycisnalem na maxa na torunskiej ale w polowie stracilem gaz, zacza zwalniac to zjechalem. stanalem i wlaczylem, pochodzil 5-10 sek gasl. wiec sprawdzilem kable wszystko odczepilem i wsadzilem jeszcze raz, specjalnie dolalem paliwa i dymalem ladna droge zeby latac z butelka i dalej nic, wystygl i tez nic, a potem juz wogole nie chcial zapalic, zero reakcji na gaz i ssanie
radzio126p - 2011-01-19, 17:57

Potrzebne Ci klucze to klucz 13 do odkręcenia pompki,śrubokręt, klucz 10.

1 Odkręcasz pompkę.
2 Odkręcasz 6 śrubek śrubokrętem płaskim.
3 Po wykręceniu śrubek łapiesz za górną część pompki obracasz aż Ci wyskoczy z zaczepu do góry.
4 Odkręcasz kluczem 10 pokrywkę i sprawdzasz czy nie ma syfu na sitku.
5 reszta wyżej napisana przez Banana.

PS: Jeśli się mylę proszę mnie poprawić dawno tego nie robiłem ;)

xemup - 2011-01-19, 18:00

Bez czegoś na przedłużce ciężko Ci będzie odkręcić pompkę.
HarrySWP - 2011-01-19, 18:00

ok dziekuje panowie. pytanie ostatnie bo zakladam buty, klucz 13 tak? i jakis specjalny, czy dostep jest w miare latwy do popy? bo jedna sruba jest od pasa ale druga juz od silnika.. :/
banasiewicz02 - 2011-01-19, 18:07

ja pamiętam,że tą drugą normalnie płaskim odkręcałem,tyle że na sztorc postawionym i klucz do świec włożony w zęby 17 z drugiej strony służący za rączkę i jakoś dawało radę,tak to było :lol2:
Krzysztof0430 - 2011-01-19, 18:08

HarrySWP, kluczem płaskim powinieneś się dostać. Ja odkręcałem pompę i nie było problemu
HarrySWP - 2011-01-19, 18:09

dobra jade do auta, wroce za jakies poltorej godziny, rozbiore w domu pompe i pokaze jak to wyglada.

chyba, ze nie odkrece pompy to pchne chuja w przepasc bo stoje na wiadukcie jakies 6 metrow nad ziemia

HarrySWP - 2011-01-20, 15:32

Ok panowie, nie stety jej nie wykrecilem ale nie mam odpowiedniej 13 zeby odkrecic srobe z tylu (prosze zeby tego juz nie komentowac i przemilczec, tak bedzie lepiej) ale wzialem ja przewodem paliwowym porzadnie przedmuchalem a potem prowizorycznie zalaczylem przewody i pare razy probowalem odpalic, i potem zdjalem przewod idacy do gaznika.. wachy duzo nie bylo ale jakas tam byla, co znaczyloby, ze cos chyba pompuje. Auto przy odpalaniu zaskakuje, na raz, potem dlugo kreci, potem znowu na raz zaskoczy i znowu kreci.. Czy to moga byc zalane swiece? Bo juz nie mam do niego sil, siedzialem na tej trasie wczoraj przy nic do 3 w nocy i na 5 wrocilem do domu i nie usmiecha mi sie, kolejna taka noc.. :/

Ps. Dodam, ze oczywiscie klucz do swiec wczoraj mialem, ze soba.. Ale moje swiece maja dluzsze glowki i klucz do niczego sie nie nadal :x

WallTheMar - 2011-01-20, 15:36

na zalane świece raczej to nie wygląda bardziej na niewydolną pompę która na rozruszniku musi sobie zalać gaźnik a jak silnik zaskoczy nie nadąża go napełniać z powrotem.
HarrySWP - 2011-01-20, 15:38

czyli to jednak pompa?
WallTheMar - 2011-01-20, 15:50

to można jeszcze zdiagnozować po tym jak zgaśnie odkręcając górę gaźnika i sprawdzając ile jest paliwa w komorze pływakowej, ale raczej pompa.
HarrySWP - 2011-01-20, 18:16

ok, pompa odkrecona, zaraz sie biore za rozklad na czynniki pierwsze i zdam zdj.. ;)
FIGO - 2011-01-20, 19:05

koleg0 mkoże gażnik złapał syf jak mowisz ze jak odłaczyłeś przewód paliwowy i zupa była wykręc dyszę czy tam elektrodysze co tam masz przedmuchaj odpal na wykręconej przegazuj konkretnie potem wkręc dysze i zobaczysz
zolo - 2011-01-20, 20:14

Po co to taki temat zakladac :roll: Pompa kosztuje 25zl. Jak sie nie ma pieniedzy na takie glupstwo to sprzedaj auto i wez sie do nauki (ksiazek) bedzie wiekszy pozytek. A nie takie pieprzenie od rzeczy.
frank - 2011-01-20, 21:30
Temat postu: Re: Pompa paliwa
HarrySWP napisał/a:
Jesli chcesz napisac "kup nowa" to z gory sie jeb ale mam w dupie taka pomoc, bo jestem TOTALNIE splukany i wkurwiony. Dziekuje

zolo - 2011-01-20, 22:17

no wlasnie to jest takie pierd...e i babranie sie w gownie. Bo 10zl na piwo czy papieroch sie ma a zal dupe sciska na nowa pompe za 25zl. Ach te mlodziencze podejscie do zycia.
kowal20061 - 2011-01-20, 22:20

zolo, jak nie wnosisz nic konkretnego do tematu to po prostu najlepiej się nie odzywać, a mnie osobiście strasznie irytują odpowiedzi tego typu...
frank - 2011-01-20, 22:54

zolo wybacz, ale pierdolisz farmazony. Poczytaj ocb w całej akcji - Harry stracił swojego malucha, a teraz ma jakiegoś innego, który stoi gdzieś w szczerym polu czy tam na jakimś wiadukcie. To nie jest zbyt fajna sytuacja zwłaszcza ze to auto nie jest jego.

poza tym - 6 lat różnicy nie czyni Cię aż tak dorosłym.

HarrySWP - 2011-01-21, 01:45

dobra Panowie, wina nie lezy tylko w pompie i dobrze sie stalo, ze nie kupilem nowej, gdyz podlapalem temat pomp tak, ze juz zadna w maluchu mnie nie zaskoczy ;)

a wiec sprawa wyglada nastepujaco, pompe wyciagnalem, rozkrecilem i zlozylem na nowych czesciach (jakis zestawik do naprawy), czyli nowa sprezyna i membrana, dwa mniejsze tloczki z komory zostawilem, gdyz nie wiedzialem jak je skubane wyjac ale dzialaly dobrze.

sprawdziwczy czy dziala pojechalem ja wkrecic po czym odpalile i znowu nie dziala.. :/

Bogu dzieki zatrzymal sie spoko chlopak z taxi ktory potem przez pol godziny na tym mrozie ze mna robil auto. I bez jego pomocy by sie nie obylo, gdyz okazalo sie, ze:
ten precik (chuja tam wie jak sie to zwie, wiec niech bd precik) idacy od silnika i napedzajacy pompe jest za krotki ALBO mechanizm ruchomy w pompie nie odchodzi do konca (co tez wydaje sie dziwne). Sprawa wyglada tak, ze przy maksymalnym wychyleniu tego precika wystaje on jakies (na oko) 7 mm? Ciezko mi powiedziec a zdj nie zrobilem, natomiast aby poruszyc oby mechanizm w pompie potrzeba (+/-) 1 cm - 1.2cm. Spilowalem odrobine pompe przyy sciance ale duzo to nie daje, uszczelki tez nie ma. Pytanie co moze byc? Czy to za krotki precik? Choc niestety nie moglem go wyciagnac gdzyz na czym sie tam blokowal i nie wyskoczyl do konca. Czy moze zablokowala, badz popsula sie sprezyna ktora ma za zadanie odpycha mechanizmem precik do silnika? Choc tu podobnie, sprezyna b mocna i do srodka wchodzi i na jakas odleglosc ja odpycha. Zdj wstawie jutro na spokojnie, bo mam i zobaczycie pompe i jak ja zrobilem.

No i czy da rade, chociaz zeby wyjechac z tego wiaaduktu, zeby podlozyc jakas blaszke grubosci 3-4 mm aby dzialala miedzy pompa a precikiem? Z drugiej str niewiem ile dokladnie moze byc i jak dam za malo, to pompa bd mulic, a jak za duzo, to sie rozwali bo z walka nie bd mogla sie maxymalnie wychylic. Gdzie moze lezc wina? No i czemu to sie stalo do jasnej cholery w przeciagu 15 min jazdy?!

dziekuje

Domage - 2011-01-21, 02:07

już ci pisze.
ten popychacz pompy powinien w maksymalnym punkcie wystawać 2,4mm ponad uszczelki, ebonit itp.
NIE 7 mm !!!
7 mm to za dużo, i pompka nie pompuje.
Pręt to zwykły pręt, trzyma się tylko i wyłącznie na nagarze z oleju który na nim osiadł.
Ale jeśli chcesz go wyciągnąć... zapomnij, najpierw musiał byś luzować alternator.


Czasem tak jest, że pompka paliwa nagle przestaje działać.
Ja też kiedys przejechałem 30 km, z gliwic, zatrzymałem się w katowicach, auto postało może 15 min, i po odjechaniu już nie pompowało,pomogło wtedy odjęcie jednej podkładki pod pompką.




Domage - 2011-01-21, 02:13

btw... spiłowałeś pompe ?! :shock: to teraz ch.. wi ile ma wystawać ten popychacz :roll:
HarrySWP - 2011-01-21, 02:26

Domage napisał/a:
ten popychacz pompy powinien w maksymalnym punkcie wystawać 2,4mm ponad uszczelki, ebonit itp.
NIE 7 mm !!!
tego wlasnie szukalem..

wiesz, mowilem na oko, ale czy to bylo tylko 2,4 mm?

z drugiej strony z tego co tam pisza, zmieniajac podkladke z 0.7 na .03 dostajesz 0.4 mm wiecej na wychyleniu maxymalnym (dobrze mowie?)

Domage napisał/a:
spiłowałeś pompe ?!
tak, milimetr moze. widze teraz, ze problemem moze nie jest to, ze jest luz pomiedzy czesciami a poprostu pret jest za bardzo wysuniety a montujac pompe bez uszczelki i tym lekkim pilowaniu, nie daje mozliwosci odskoczenia pompy do stanu "0"

ale i tak wielkie dzieki za zdj ;)

HarrySWP - 2011-01-21, 02:28

wroc! jak to mozliwe, zeby maxymalny odchyl mechanizmu pompy to zaledwie 2.4 mm?! skoro wciskajac go recznie, zeby sprawdzic dzialanie pompy musialem dosc gleboko go ladowac do srodka :?:

skoro sam luz tego mechanizmu w pompie ma z 1 mm

Domage - 2011-01-21, 02:45

To tylko maluch :E
Pamiętaj że te 2,4 mm mierzysz od płaszczyzny podkładki/ (zewnętrzenej częsci ebonitu). Bo wiem że ta gruba podkladka ebonitowa jest troche zapadnięta przy popychaczu.
Ja tylko przekazałem wiedze książkową, i wg której ustawiałem pompe w swoim malcu - i działa.
Też miałem z tym problem przy pierwszym starcie silnika :roll:

HarrySWP - 2011-01-21, 03:08

Cytat:
Pamiętaj że te 2,4 mm mierzysz od płaszczyzny podkładki
tak, ale tamten rowek tez ma chyba nie wiecej niz 2 mm

Domage napisał/a:
Ja tylko przekazałem wiedze książkową
za co b dziekuje ;)

sprawdzic mozna latwo, jak pojade i bd chcial wkrecic przy wsunietym precie to jesli pompa bd stawiac opor przy dokrecaniu, tzn, ze mechanizm jest wciskany przez co nie moze odskoczyc i dlatego pompa nie pracuje ;)

radzio126p - 2011-01-21, 13:21

Ja tak samo myślałem jak ty kupiłem zestaw naprawczy w beżu pompy założyłem i dupa. Odkręcam pompę trzymam palcem popychacz i popychacz stoi w miejscu. Okazało się że rozrząd się sypnął i mogłem sobie kręcić rozrusznikiem :/
HarrySWP - 2011-01-21, 14:56

ale krecilem go bez pompy i wysuwa sie ten precik..
FIGO - 2011-01-21, 18:09

chodzi?
HarrySWP - 2011-01-21, 18:29

tak, jak go wcisnalem i zakrecilem silnikiem to wyskoczyl, oczywiscie nie wsunie sie do srodka bez pompy ale to oznaczaloby, ze dziala..
FIGO - 2011-01-21, 19:05

ale czy malec działa?? :E
HarrySWP - 2011-01-21, 22:11

nie, jade jutro po nowa pompe do sklepu, oblookam ja, bo wiem gdzie lezy problem, jesli bd tka sama jak moja, to rozloze rece i nie mam pojecia co zrobic, jednak jak ten mechanizm p;ompy bd wystawal daleko bardziej niz moj, tzn, ze sprawa rozwiazana i bd dzialac. ;)
nurek3 - 2011-01-25, 18:36

Podpinam się pod temat, gdyż odkręcając pompkę zobaczyłem tylko dwie papierowe uszczelki. Żadnych podkładek tam nie widzę.

Czy te papierowe uszczelki są tymi podkładkami ?

banasiewicz02 - 2011-01-25, 18:54

tak,występowały dwa rodzaje grubości tych podkładek,o ile w nowym silniku się to sprawdzało,tak w starych motorach to się planuje podkładkę bakelitową zazwyczaj.
nurek3 - 2011-01-25, 19:10

Ok, popytam się czy mają uszczelki - jak nie to spiłuję ten bakelit ;)

Zresztą , najpierw założę nową to zobaczę jak chodzić będzie - w starej miałem farta, że w trasę pojechałem a dzisiaj nie dość że króciec odpadł to sprężyna się 3/4 złamała :lol2:

kokodrzambo - 2011-01-26, 14:05

nurek3 znowu samo? :> i tak nie uwierze.
radzio126p - 2011-01-26, 16:44

nurek3 weź już skończ bo ja jeżdżę i raz w życiu mi pompa się zdupiła, a twój maluch się psuje co 2 dni...

kokodrzambo po hu te małe literki ? Żeby ludziom tylko utrudnić :/

nurek3 - 2011-01-26, 19:23

radzio126p napisał/a:
nurek3 weź już skończ bo ja jeżdżę


Nie jeździsz ;)

Co chcesz od 20 letniego auta? Nie wymagaj cudów, każda duperela może pójść ;)

radzio126p - 2011-01-26, 20:01

Przyjedz z tą pompą to się luknie zrobimy ją ;) Ty w zamian pomożesz mi wytargać alternator bo mi szumi ;)
kokodrzambo - 2011-01-26, 21:22

radzio126p, tak ;)
nurek3, 20 letnie, 30letnie czy 2letnie to jeden pies, bo liczy sie wykonanie, a w Maluszku co, jak co ale pompa nie jest najslabszym punktem.
Ogolnie wszystko nie jest zle ;)

malczan22 - 2011-01-26, 21:34

kokodrzambo napisał/a:
Ogolnie wszystko nie jest zle

tylko trzeba się przyzwyczaić, ja się przyzwyczaiłem i jak dla mnie maluch jest idealny i bezawaryjny :mrgreen: :mrgreen:

kokodrzambo - 2011-01-26, 21:40

jak dla mnie "prawie" idealne :E
tomek3815 - 2013-01-21, 19:37
Temat postu: pompka paliwa
Podczas dłuższego postoju na wolnych obrotach (kilkanaście minut) zaczyna brakować paliwa w gaźniku bo auto powoli zaczyna kuleć i gaśnie. Dlatego pomyślałem że może przy okazji warto założyć elektryczną pompę paliwa zamiast zwykłej? Zalet chyba nie muszę wymieniać.
Mam tylko pytanie jak ją podłączyć. Oczywiście wiem że pod plus po stacyjce ale co z tym zabezpieczeniem które ma ją wyłączyć po kilku sekundach gdy silnik nie pracuje a zapłon jest włączony? Jaką pompę kupić? Od gaźnikowca czy może wtrysk jednopunktowy? Rzecz jasna pompa zewnętrzna

głodny - 2013-01-21, 19:46

tomek3815 napisał/a:
Podczas dłuższego postoju na wolnych obrotach (kilkanaście minut) zaczyna brakować paliwa w gaźniku bo auto powoli zaczyna kuleć i gaśnie


Może to nie pompka a nieszczelny zaworek iglicowy i zalewa go ?

tomek3815 napisał/a:
Dlatego pomyślałem że może przy okazji warto założyć elektryczną pompę paliwa zamiast zwykłej? Zalet chyba nie muszę wymieniać.


Niestety są też wady.

tomek3815 napisał/a:
Jaką pompę kupić?


Od gaźnikowca z tego co pamiętam to chyba 0,2 bara

Dodatkowo musisz przerobić gaźnik żeby wyższe ciśnienie nie wpychało paliwa do komory na chama (poznasz to po zalewaniu i całym gaźniku ubabranym w paliwie), trzeba powiększyć otwór powrotu do około 2,5mm. Dobrze było by też zrobić układ który zwiększa napięcie na pompie wraz z obrotami silnika.

tomek3815 - 2013-01-21, 20:03

no to sobie odpuszczę, kupię nową pompę, zaworek gdyby puszczał to by cały czas miał tendencje do gaśnięcia a on gaśnie, jak napisałem, po kilkunastu minutach
może jeśli znajdę pompę o odpowiednio małym ciśnieniu to zamontuję

Anzel - 2013-01-21, 20:05

Do seryjnego silnika pompa elektryczna nie ma żadnego sensu.Jeśli jesteś na nią uparty,kup pompę od gaźnikowego Forda,kilku moim znajomym spisują się nieźle.Omijaj produkty MaxGear,potrafi się zagrzać i przestać pracować w najmniej odpowiednim momencie.

Najlepszym wyjściem jest zakup porządnej pompy mechanicznej lub generalka swojej.Do tego nowy popychacz,uszczelki i porządne przewody paliwowe - wtedy auto musi pracować jak należy :)

IgnacG - 2013-02-07, 11:59

Ja mam elektryczną pompę w swoim maluchu (zamontowana przez poprzedniego właściciela), uruchamiana jest poprzez włącznik pod kierownica. Jest to bardzo przydatne, jak stoi ze 3 tygodnie to włączasz pompę i odpala od strzała
Budzik - 2013-06-06, 09:06

Podczepię się pod temat.
Chce wymienić popychacz pompy, alternator mam na śruby - trzeba go luzować czy wyjdzie bez problemu :?:

Anzel - 2013-06-06, 09:14

To jest dobre pytanie,bo w kilku egzemplarzach udało mi się wyjąć popychacz bez dotykania alternatora,natomiast w dwóch egzemplarzach nie było takiej opcji,i demontowałem go w całości.Nie spróbujesz to się nie przekonasz :) Napewno nie można drzeć go na siłę i podginać,potem wynikną z tego same problemy z ponownym montażem.
Domage - 2013-06-06, 13:01

Większość maluchów ma tulejkę prowadzącą od strony pompy paliwa, która jest wbita do bloku.
W takim przypadku nie da się wyjąć popychacza bez luzowania alternatora.
W niektórych przypadkach tulejki nie ma, a powinno się stosować specjalną podkładkę plastikową z wypustkiem w stronę bloku silnika (Gdzieś nawet taka mi się poniewiera).

Budzik - 2013-06-07, 09:14

Wyjąłem bez problemu :)
wow12911 - 2013-06-18, 21:51

Ja miałem ten sam problem wracając z "Sierpeckiego Spotkania z Fiacikiem", jakieś 40km od domu maluch nagle osłabł mi zdechł. Już chcieliśmy z kolegą jechać te 40km po pompkę ale jak się okazało popychacz zrobił się ciut za krótki i pompka była bardzo mało wydajna. Wyjąłem uszczelkę między pompką a podkładką bakielitową i to pomogło.
wlewa - 2013-07-29, 17:09

u mnie jest chyba podobny problem z pompką:
przy odpalaniu po dłuższym postoju, po starcie silnika i wypaleniu paliwa które miał "pod ręką", malczan gaśnie,
przy ponownym uruchamianiu żadnego paliwa nie zaciąga, akumulator rozrusznik ładnie kręcą, dopiero jak sam mu zaleje paliwa do przepustnicy to wtedy łapie i już nie gaśnie.

zaczęło się to dziać jak wyjechałem bak paliwa do ostatniej kropli

Budzik - 2014-01-20, 21:55

1.1 bara nie będzie za dużo dla gaźnika maluchowego :?:
Oczywiście pompa elektryczna.

Alex - 2014-01-20, 22:03

W ONZ była 0,7 bara i rozwiercony powrót, było ok :)
Budzik - 2014-01-20, 22:09

Nie chce kupować chińczyka do gaźników na 0.2bara :/
A markową trudno poniżej 1.1.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group