.::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

Układ paliwowy - 126p za dużo pali POMOCY!

ziomekrezerwy - 2017-11-21, 21:18
Temat postu: 126p za dużo pali POMOCY!
Witam 126p za dużo mi pali co może być?
Sprawdzone:
-zapłon 10stopni przerwa 0,5 na świecach i platynkach
-gaznik czyszczony wielokrotnie i na nowych uszczelkach pływak nie dziurawy ustawiony na 7/14
dysze fabryczne 115/190 rurka emulsyjna f74 na f101 tak samo palił
-sprężanie po 10atm na obu cylindrach
-zawory ustawione
-bak nowy nie dziurawy tak samo węże zbrojone i pompa nowa wszystko suche silnik zawsze pali od strzała tylko to spalanie wychodzi mi 10L/100km przy jezdzie po dziadkowemu , jak go przeciągne na biegach to i 11,12 spali

Kudłaty156 - 2017-11-21, 21:40

Ok gaźnik na nowych uszczelkach i ori dyszach, a powiedz jak go ustawiłeś? Bo no skoro góra szczelna, zapłon i luzy ustawione to nie ma opcji innej niż gaźnik. Normalnie ten silnik pracuje? Masz jak podmienić gaźnik na inny? :D
damiancn - 2017-11-21, 21:50

he,he to ciekawostka,zaplon prawdziwi fachowcy ustawiaja na sluch przy cieplym silniku a nie na stopnie,sprezanie dobre,ciekawe co jest winne tej paliwozernosci,stawiam na gaznik
ziomekrezerwy - 2017-11-21, 22:39

Silnik pracuje bardzo dobrze ustawiałem go na ciepłym wykręcając wkręt składu mieszanki tak aby silnik dobrze reagował na gaz i równo chodził i jest wykręcone równe 2 obroty póżniej doregulowałem wolne obroty śrubą przepustnicy
Gazników mam chyba z 7 ten co jest teraz (28S1A) jest w najlepszym stanie (najmniejszy luz przepustnicy) i pisze na nim że pochodzi z 97 roku
na pozostałych gaznikach (28IMB) było tylko gorzej

damiancn - 2017-11-21, 23:08

dziwne,to nie ma prawa tyle palic,z jakiego roku jest ten woz,nie chodzi mi o ustawienie skladu mieszanki na tych srobkach tylko o samo ustawienie zaplonu,iskry,piszesz ze silnik dobrze chodzi,a na wolnych obrotach tez ladnie tyka czy go muli
Majonez - 2017-11-21, 23:11

A jak zawsze w takich sytuacjach najpierw zapytam jak to obliczasz, jak jeździsz i na jakich odcinkach .
ziomekrezerwy - 2017-11-21, 23:12

rocznik 1991 zapłon ustawiony książkowo na 10 stopni i 0,5 na świecach i platynkach silnik dobrze pracuje na wolnych obrotach jak i podczas jazdy nic nie muli
damiancn - 2017-11-21, 23:15

o wlasnie,zatem pytamy jak go litrazowales
Majonez - 2017-11-21, 23:16

Chodzi mi o to jak obliczasz spalanie.
ziomekrezerwy - 2017-11-21, 23:16

Jak to sprawdziłem? od zgaśnięcia silnika zalałem 5L i przejechałem 50km i znowu zgasł
Jazda raczej typowo miejska 6-7km dziennie

ziomekrezerwy - 2017-11-21, 23:20

Wiem że to dziwne sam się nad tym głowię i pomyślałem że może ktoś z was miał taki problem
Majonez - 2017-11-21, 23:21

Czyli tak jak myślałem, taki sposób jest gówniany. Po pierwsze pompka nie wyciągnie wszystkiego z baku, zawsze trochę zostanie, poza tym można zajechać pompkę jeżdżąc na oparach. Zalej mu jak człowiek do pełna, wyzeruj licznik, wyjeździj chociaż 100 km do tankuj znowu do pełna, podziel dolane litry przez przejechane kilometry * 100 i masz normalny wynik. Trzeba też pamiętać że na krótkich dystansach w mieście zawsze spali więcej, ale myślę że więcej jak 7 nie ma prawa łyknąć, jak nic nie cieknie.
damiancn - 2017-11-21, 23:24

to znaczy przejechales 50km w jednym kawalku czy 50km w 10ciu kawalkach
ziomekrezerwy - 2017-11-21, 23:27

50km w 10 kawałkach :)
damiancn - 2017-11-21, 23:30

to on pali normalnie,na zimnym silniku pali jak smok,zanim sie zagrzeje to masz juz cel i go gasisz,he he
ziomekrezerwy - 2017-11-21, 23:30

ok Majonez zrobię tak jak mówisz
ziomekrezerwy - 2017-11-21, 23:39

no możliwe bo silnik wciąż zimny i na ssaniu pochodzic musi
patrzałem jeszcze na świece i są takie ciemnoszare a izolator biały

damiancn - 2017-11-21, 23:48

chyba masz zle ustawiony zaplon,to sie robi na sluch,malacz pali wtedy na jeden obrot walu,w zimie przy mrozie auto moze palic nawet z 20litrow od momentu zapalenia do momentu kiedy osiagnie swoja temperature normalnej pracy,wylitrazuj go jak kolega wspominal i na dluzszym odcinku
damiancn - 2017-11-22, 00:25

gdzies czytalem ze w zimie silnik w pierwszych sekundach po odpaleniu tak sie zuzywa jakby przejechal 300km w normalnych warunkach jego pracy,mozesz sprawdzic tym swoim sposobem tankujac 5litrow i jadac do zgasniecia,ale zrob to w jednym kawalku,na pewno wyjdzie ze pali 6litrow
Kudłaty156 - 2017-11-22, 00:37

Nie no... to ja myślałem że Kolega policzył sobie spalanie po ludzku... Ja teraz codziennie dojeżdżam do roboty 2,5km i przy takich temperaturach jak ostatnio to nawet pewnie powyżej dychy weźmie...

Zrobić tak:
zalać bak do pełna (serio, to je maluch tu się bak pełny za 100 da zalać :P )
odpalić i przejechać nawet w jeździe mieszanej miasto - trasa (zależy gdzie mieszkasz) powiedzmy te 50km żeby Ci się silnik dobrze zagrzał i wszedł w swoje normalne warunki eksploatacyjne :twisted:
zajechać na stację i zalać pod korek
policzyć ile wziął za te 50km

Jak po takim teście dalej będzie żłopał 10l to będziemy się martwić dalej. Dodatkowo jeszcze jedna rzecz - czyli termostat czy Ci się za wcześnie nie otwiera, chociaż za pewne przy mrozach włączasz "ogrzewanie" więc z definicji będzie potrzebował jeszcze więcej czasu na rozgrzanie się :)

Powodzenia w testowaniu :D

damiancn - 2017-11-22, 01:11

ja juz wiem jak to bylo,nasz kolega jechal caly czas na dwojce na wysokich obrotach do tej roboty bo chcial zeby w aucie bylo cieplo,a potem wyszlo te 11litrow na sto,zartuje,powodzenia w tescie na spalanie
damiancn - 2017-11-22, 02:16

ludzie nie bedacy w temacie zarzucali maluchom ze czesto sie psuja,natomiast najlepsi mechanicy i ludzie w temacie twierdza ze to nie prawda,maluchy sie nie psuja,w maluchach tylko czesci sie wymienia i dalej sie jedzie
evil1 - 2017-11-22, 10:51

Maluchy się psują jak się je nieumiejętnie naprawia. Po to jest dokumentacja techniczna, żeby na jej podstawie robić naprawy, bo została stworzona przy konstruowaniu w oparciu o zasady fizyczne, które są niezmienne.
Spalanie jeśli uznajemy za duże, to pytanie brzmi: duże w stosunku do czego?
Metoda pomiarów spalania "homologacyjna" drogowa to
1. Zapewnienie dokładnie tej samej ilości paliwa od początku do końca testu.
Najlepsza metoda to zalanie na full, przejechanie odcinka 100km i zalanie znowu na full.
2. Przy pomiarze na trasie - najwyższy bieg, stałe obroty, łagodne operowanie gazem
3. Przy pomiarze w ruchu miejskim, nadal łagodne operowanie gazem, przy wyprzedzaniu trzymanie się z obrotami w zakresie największego momentu obrotowego, jazda możliwe na jak najwyższym biegu
4. Bak zalany na 80-100%
5. W samochodzie 2 osoby każda o masie ok 75kg.
6. Oczywiście - rozpoczęcie pomiarów po rozgrzaniu silnika do temperatury pracy czyli np do uchylenia termostatu oraz nie na ssaniu. Ciśnienie w oponach -fabryczne.

Potem można sobie porównywać.

Mój maluch pali 30l/100km będąc w zakresie 6-8,5tys obr pod pełnym obciążeniem, co nie oznacza, że nie da się w trasie zejść do 12 , więc rozpiętości mogą być duże, grunt to dobrze pomierzyć.
Zapłon można spróbować ustawić na 12-13st , to też poprawi spalanie, widoczne to będzie na świecy, lub jak przegniesz to na spalaniu stukowym, a na ucho to można zachorować :lol2:

Majonez - 2017-11-22, 17:17

Panowie dajcie spokój, to jest seryjny maluch. Żadnych chirurgicznych metod tu nie trzeba tylko trochę logicznego myślenia. Nie mąćcie człowiekowi w głowie, sprawa jest prosta a jeszcze ktoś pomyśli że trzeba robić nie wiadomo co.
Kudłaty156 - 2017-11-22, 20:00

evil1 napisał/a:
Maluchy się psują jak się je nieumiejętnie naprawia.


Święte słowa :)

Majonez napisał/a:
Panowie dajcie spokój, to jest seryjny maluch. Żadnych chirurgicznych metod tu nie trzeba tylko trochę logicznego myślenia. Nie mąćcie człowiekowi w głowie, sprawa jest prosta a jeszcze ktoś pomyśli że trzeba robić nie wiadomo co.


Oj tam ;) Po prostu piszemy jak zrobić taki "pomiar" dobrze, bo potem wychodzą cyrki, że komuś maluch 15l/100km łyka, a tu okazuje się że tak, łyka, ale na ssaniu, a my błędnie założyliśmy, że kolega dobrze zmierzył to zużycie paliwa :P i szukamy gaźników, zapłonów, dziurawych baków i innych artefaktów :mrgreen:

Teraz czekamy na wyniki pomiarów Kolegi prowadzonych z dobrą metodologią :twisted:

michals - 2017-11-22, 20:08

Całkiem niedawno naprawiałem (komercyjnie) Malucha i wyglądało jakby miał całkiem nówkę zbiornik paliwa, no może trochę było czuć paliwem, ale tylko trochę. No i co się okazało. Właściciel przy jednym z demontaży gaźnika zapomniał o przewodzie zwrotnym, mocniej szarpnął i zeskoczył wąż powrotny przy baku. Kapało tylko w czasie jazdy i to raczej tej na wyższych obrotach. Na wolnych pompka podawała bardzo mało paliwa. Po naprawie właściciel przyznał że teraz pali "ze trzy litry mniej" :)
Kudłaty156 - 2017-11-22, 20:18

michals napisał/a:
Całkiem niedawno naprawiałem (komercyjnie) Malucha i wyglądało jakby miał całkiem nówkę zbiornik paliwa, no może trochę było czuć paliwem, ale tylko trochę. No i co się okazało. Właściciel przy jednym z demontaży gaźnika zapomniał o przewodzie zwrotnym, mocniej szarpnął i zeskoczył wąż powrotny przy baku. Kapało tylko w czasie jazdy i to raczej tej na wyższych obrotach. Na wolnych pompka podawała bardzo mało paliwa. Po naprawie właściciel przyznał że teraz pali "ze trzy litry mniej" :)


Na początku tematu autor napisał, że z bakiem i przewodami wszystko ok więc stawiałbym jednak na zły sposób pomiaru :P

evil1 - 2017-11-23, 09:14

Majonez napisał/a:
Panowie dajcie spokój, to jest seryjny maluch. Żadnych chirurgicznych metod tu nie trzeba tylko trochę logicznego myślenia. Nie mąćcie człowiekowi w głowie, sprawa jest prosta a jeszcze ktoś pomyśli że trzeba robić nie wiadomo co.


To nie jest chirurgiczna metoda. Tylko homologacyjna, czyli metoda producenta z tamtych lat (obecnie pomiary są robione na hamowni obciążeniowej). Nikt nie każe robić tak, ale chodzi o to do czego porównujemy. Bo skoro uznajemy, że auto pali 10 a powinno palić 6 bo fabrycznie tak ma palić, to mierzmy tak jak fabryka to robiła.

Metoda pomiaru jest dowolna ale niech będzie spójna z pomiarami innych osób, wtedy to jest rzetelne.

Majonez - 2017-11-23, 18:41

Ale kto to mierzy według homologacji ? Napisałem mu przecież
Cytat:
Zalej mu jak człowiek do pełna, wyzeruj licznik, wyjeździj chociaż 100 km do tankuj znowu do pełna, podziel dolane litry przez przejechane kilometry * 100 i masz normalny wynik.
i chyba wystarczy? Wydaje mi się że to najbardziej uniwersalna metoda i każdy tutaj z niej korzysta. Wiadomo rozbieżności mogą być o 0,5 l , 1l, ale nikt mi nie wmówi że auto nagle komuś spali 4l więcej i to jest ok. Dlatego zawsze pytam o metodę obliczeń i styl jazdy, bo zwykle jak ktoś zapyta o spalanie to jest to osoba nieogarnięta, być może świeży kierowca i wiadomo że prawie na pewno będzie panikował że pali za dużo bo "wskazówka była na tej kresce a teraz jest na tej a przejechałem tylko tyle, dlaczego? " . Staram się zawsze uprościć sprawę do minimum, jest jedna metoda i starczy. A jechać niech sobie jedzie jak uważa, jak kilka osób mu powie że musi robić tak i siak to albo będzie zamulał ruch, albo zrobi coś głupiego, wiem może przesadzam, ale nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie łącza internetowego.
ziomekrezerwy - 2017-12-01, 20:08

Więc tak przejechałem 100km od zatankowania pod korek pojechałem na stację i co?
I NIC weszło do baku do pełna 9,85 litra , przyjechałem do domu i coś mnie tknęło aby sprawdzic pompe paliwa. Sprawdziłem pompa nie puszcza paliwa do oleju membranki dobre w końcu nowa jest.Zakładałem nowe uszczelki pod pompe a jako iż regulacyjna uszczelka została mi tylko 1,2mm takową dałem. Gdy go odpaliłem przejechałem się to normalnie dużo lepiej przyspieszał niż zawsze. I chyba teraz mniej spali na 90% ponieważ moim zdaniem pompa miała za dużą wydajność i dziurka przelewu w pokrywie gaznika nie nadążała i paliwo zalewało gaznik do pełna (czego nie było widac z zewnątrz gaznika ponieważ to przepalał).
Zrobię jeszcze raz pomiar spalania taki jak na początku i dam znać za parę dni czy to na pewno było to

nanab - 2017-12-01, 20:57

No nie wiem czy te 0,Xmm skoku popychacza by zrobiło taką wydajność pompki że centymetrowej średnicy kabel by nie ogarniał i ciśnienie by przepychało benzynę przez powierzchnię metalu w zaworze. Gdyby było za wysokie ciśnienie to chyba prędzej gaźnik by wysechł, bo pływak byłby za lekki żeby otworzyć zawór.
ziomekrezerwy - 2017-12-01, 22:34

uwierz że właśnie 0,X zrobiło odczuwalną różnicę a wąż powrotny jest gruby tylko że otwór w pokrywie gaznika już nie
xemup - 2017-12-02, 17:54

Zaworek iglicowy w gaźniku by nie przepuścił paliwa, więc to nie to. Gdyby wydajność była za duża, co przy takiej pompce w ogóle jest mało realne, to paliwo by ciekło po gaźniku.
Sposób który sobie wybrałeś do pomiaru jest mało dokładny, na 100 km masz duży błąd pomiaru powiększony jeszcze przez to że pistolet odbija ci w różnym momencie i na raz wejdzie Ci litr więcej a raz mniej i na 100 km robi to dużą różnicę. Wyjeździj więcej niż 100 km i wtedy zalej do pełna i błąd pomiaru się zmniejszy wiec będzie można powiedzieć ile pali

Majonez - 2017-12-02, 21:04

Wypalenie całego baku za dużo nie zmieni. Nawet jeśli wyjdzie różnica rzędu litra to spalanie w okolicach 9l na setkę to stanowczo za dużo i coś jest nie tak.

Wróciłem do początku tematu i mała uwaga mi się nasuwa .
ziomekrezerwy napisał/a:
pływak nie dziurawy ustawiony na 7/14

Książkowo powinno być 8/15 może nie pomoże, ale sprawdzić warto. A te parę km nie jeździsz non stop na ssaniu prawda? Jak nic nie cieknie to wpływ na spalanie mogą mieć hamulce, mogą trzymać. I jeszcze mi przyszło coś do głowy, masz przy silniku taką klapkę między obudową filtra powietrza a gaźnikiem ? Jeśli tak to zostaw ją w pozycji zamkniętej . Ja kiedyś zapomniałem zamknąć i samo to dość istotnie podniosło spalanie.

damiancn - 2017-12-03, 08:47

a od czego jest ta klapka,w zimie sie ja zamyka czy otwiera,slyszalem ze w zimie sie otwiera bo bierze cieple powietrze z komory silnika
Pan_Waclaw - 2017-12-03, 12:23

Klapka nie podniesie spalania aż o tyle. Ja ostatnio jeździłem na otwartej, niedawno zamknąłem i być może motor jest trochę żwawszy, ale w spalaniu różnicy nie widzę.
Majonez - 2017-12-03, 16:52

U mnie podniosło dość znacznie, choć co prawda w lecie i na trasie. Radziłbym jednak zostawić ją zamkniętą, otwarta może coś daje przy silnych mrozach a nie takich które mamy obecnie, silnik i tak nagrzewa się dość szybko.
ziomekrezerwy - 2017-12-03, 17:52

ssanie stopniowo wyłączam od razu jak silnik da rade chodzić na wolnych obrotach powiedzmy po 20 - 30 sekundach
Hamulce nie trzymają sprawdzałem każde koło (przy okazji wymiany łożyska w kole)
Co do klapki to jej nie mam i wiem o którą chodzi

ziomekrezerwy - 2017-12-03, 17:57

A jeszcze takie pytanie czy przez to że mam odmę i jest szczelna (zaciśnięta opaskami) oraz nie mam wierconych otworów pod filtrem powietrza może być różnica w spalaniu?
norek - 2017-12-03, 21:16

Myślę że nie , przyczyny wysokiego spalania szukaj w gaźniku ,tj regulacja ,rozmiar dysz ,ssanie czy wyłącza się prawidłowo .
evil1 - 2017-12-04, 10:23

A na ile obrotów jest wkręcona dysza regulacyjna mieszanki ?
ziomekrezerwy - 2017-12-04, 17:43

śrubka mieszanki wykręcona na 2 równe obroty poniżej tej granicy silnik się dławi,przerywa
powyżej tej granicy silnik podnosi troszkę obroty

evil1 - 2017-12-05, 09:07

Spróbuj wykręcić na 5 obrotów a potem śrubą od wolnych obrotów zrzuć obroty na takie jakie potrzebujesz.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group