.::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

Silnik z osprzętem i układ przeniesienia napędu - Nierówna praca na luzie.

Koras - 2017-06-22, 20:04
Temat postu: Nierówna praca na luzie.
Maluch elegant z 97 roku.

W styczniu gaźnik regenerowany u fachowca. Ustawiony, auto jeździło bardzo dobrze, równo, płynie, mało palił, b.dobrze reagował na gaz.

około 2 miesiące temu zauważyłem że gdzieś wypadła, wyparowało śrubka wraz z sprężynką od regulacji przepustnicy. Z racji potężnego braku czasu i konieczności dojazdów do pracy jeździłem na zasadzie postój - delikatnie ssanie, Jazda - ssanie w dół. Trasa to sama jazda prawie więc mi to nie przeszkadzało.

Teraz ciałem to naprawić. Dałem śrubę wraz sprężynką, wymieniłem wtyczkę wpinaną w gaźnik na przepustnicy.
Przeszedłem do regulacji no i porażka.
Silnik pracuje na luzie nie równo, jakby ktoś delikatnie non stop dodawał gazu. I nie chce się to ustabilizować. Na zimnym, ciepłym i wrzącym silniku to samo. Cudem udało mi się go ustawić tak że na ciepłym silniku odpala bez ssania. Wydaje mi się ale wogóle nie ragule na regulacje wkrętem składu mieszanki, czy wkręcony na max czy 5 obrotów, jest tak samo.

Dodam że jak już się zamykałem interes, zauważyłem że mam rozwalony przewód od odmy ( ten od korka na olej do filtra powietrza ) czy ma to jakiś związek?
Co się dzieje ? Help !!

Grzes - 2017-06-22, 20:41

Odma nie ma nic wspólnego(przynajmniej nie powinna mieć). Sprawdź czy ci nie bierze lewego powietrza. Sprawdził bym jeszcze elektrodysze.
Koras - 2017-06-22, 20:48

Czytałem wiele szukając informacji co może być grane. Było w paru miejscach o lewym powietrzu, ale raczej nie stało by się to tak nagle.

Zapomniałem dodać że owy problem z nierówną pracą powstał jakieś 3 tygodnie temu , nagle.A więc około miesiąc po tym jak zgubiłem gdzieś śrubkę od regulacji przepustnicy.
Rano oddpaliłem go na ssaniu i pracował po raz pierwszy bardzo dziwnie ciężko i właśnie nie regularnie ( takie samoistne przy gazówki delikatne i spadki).

Dodam że przewód od przepustnicy latał urwany swawolnie przez ten własnie czas. Czy mogło w ten sposób jakoś spalić czy coś elektrozawór ? Jak go sprawdzić czy działa ? Jak go dziś wykręciłem to był cały z paliwa.

Koras - 2017-06-27, 13:04

Halo, problem nadal trwa. help
Grzes - 2017-06-27, 16:06

Jak ci lata luzem przewód od elektrodyszy to nie będzie ci trzymać wolnych obrotów i gasnąć, delikatne zaciągnięcie ssania pomaga. Spróbuj przeczyścić eletrodyszę, sprawdź czy cyka jak dostaje napięcie.
Koras - 2017-06-27, 22:54

Napisałem, że latał, naprawiłem to już wcześniej jak napisałem w 1 poście. założyłem nową wtyczkę i podłączyłem. Wspomniałem o tym teraz w kwesti czy mogło mieć to wpływ na stylu jej czy coś w tym stylu.

Dziś chciałem przestwić malucha, nie chciał zapalić na saniu i bez. zapalił dopiero na pych. Mocno falowały obroty, bez sasnia gas odrazu , po przejechaniu 300-400 metrów od zapalnia do zgaszenia był dość mocno zagrzany już.

grzesiol - 2017-06-28, 01:34

Jak nie da się wyregulować składu mieszanki to łapie lewe powietrze. Ja bym zrzucił gaźnik, zobaczył co z uszczelkami ( czy są jeszcze w ogóle ), przedmuchał profilaktycznie gaźnik i poskładać wszystko na nowych uszczelkach. Dużej filozofii tam nie ma a zwłaszcza, że auto jeździło przedtem OK.
Koras - 2017-07-25, 12:42

Witam
Problem dalej ma miejsce. Został sprawdzony elektrozawór w miejscu docelowym czyli na gaźniku ładnie cyka po podaniu napięcia. Został sprawdzony czujnik zamknięcia przepustnicy, podaje mase gdy jest zamknięta i nie podaje gdy jest minimalny uchył jej. Zostały sprawdzone wtyczki, wymieniony przewód od odmy na nowy. Wszystko cacy.

Problem dalej jest. Silnik zimny ani ciepły ani wrzący nie wykazuje najmniejszej chęci na odpalenie bez podciągniętego ssania, lecz wystarczy delikatne jej uchylenie i zapala jakby nigdy nic. Od razu po zapaleniu, wkręca się na wysokie obroty po czym opada do zdecydowanie niższych i tak faluje w tych zakresach. Delikatne opuszczenie dźwigienki ssania zapewnia mniejsze amplitudy tych wahań. Jedank całkowite opuszczenie ssania zawsze równa się zgaszeniu silnika objawiącym się JAKBY odcięciem paliwa, bo gaśnie tak agonalnie, dusząc się.
Wszystko tyczy się oczywiście tylko i wyłącznie pracy na biegu jałowym. Podczas jazdy wszystko jest w normie.

Regulacja śrubą uchylenia przepustnicy oraz składu mieszanki nie zapewniają żadnych prawidłowych, analogicznych reakcji.

Pozdrawiam

Koras - 2017-07-25, 12:48

Przeczyściłem i przedmuchałem również końcówkę dyszy elektrozaworu.
Majonez - 2017-07-25, 23:48

Sprawdź czy kabel przy wtyczce do elektrodyszy nie jest nadłamany. Jeśli nie reaguje na regulacje to gdzieś jest nieszczelność, może podstawka pękła, albo przewody przy podstawce, albo uszczelki.
Koras - 2017-07-26, 15:11

elektrozawór sprawdzałem właśnie podając napięcie tym przewodem więc powinien być ok.
Co do rurek od podciśnienia idących do podstawki, to może mi ktoś nakreślić zasadę działania tego i jak sprawdzić czy one mogą być powodem ?

Grzes - 2017-07-26, 15:40

Jedna rurka odpowiada za zamianę mapy zapłonu, więc jakby była nieszczelna to by tylko nie zmieniał mapy, pracował by dalej poprawnie. Jak masz tą puszkę czarną po lewej stronie to masz jeszcze jeden przewód którym idą opary do niego. Bez tego też silnik pracuje ok. Jedynie że ciągnie lewe powietrze tymi wężami. Najprościej sprawdzić lewe powietrze zatykając kolanko od gaźnika ręką. Jak zgaśnie to jest ok, jak będzie dalej pracować to ciągnie gdzieś lewe powietrze. Do sprawdzenia uszczelki pod gaźnikiem, podstawka(najlepiej na szybie sprawdzić czy jest równa) a przewody podciśnienia to najprościej wymienić na nowe jak są nieszczelne.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group