| |
.::Rezerwa 126p::. BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI |
 |
Fiat 126p - Czym się kierować, na co uważać kupując Malucha?
dawcio650e - 2010-02-16, 18:45
Masz racje Garberro, bo eleganty to robili na odpierdol byle był poskładane.
Klakier - 2010-02-16, 22:13
dawcio650e, chyba ty.
Mój jest w lux stanie.
Kubson - 2010-02-26, 20:28
Garberro, mój też...
...będzie niedługo
Ale najlepiej szukać starszych roczników. A jeśli znajdzie się coś starego i wyjątkowego to powinno się opchnąć to na forum i szukać dalej zwykłego FL-a/EL-a (Szkoda klasyków na pierwsze auto).
dawcio650e - 2010-03-06, 20:32
| Klakier napisał/a: | dawcio650e, chyba ty.
Mój jest w lux stanie. |
Wujek od 94 w fiacie w tychach robił i mówił ja eleganty składali.Nie wszystkie są do kitu to zależy jak kto trafiłm.Mój dziadek kupił malucha w 1997r. i po 1,5roku dach mu na gwarancji robili bo cały pognił.
Hawk - 2010-03-07, 00:06
Ja mam eleganta z 1996 roku i blacharka jest w opłakanym stanie nie radze eleganta kupować. Sam mam zamiar rozejrzeć się za jakimś FL-em 8-)
CZESIO1958 - 2010-03-07, 08:01
Wg. mnie elegatnt to szajs
wiekszość opini o tym modelu jest zdecydowanie negatywana
Klakier - 2010-03-07, 09:56
Ale są egzemplarze, które godnie reprezentują Eleganty. Trzeba jednak stwierdzić - eleganty służyły jako rodzinne dupowozy, katowania i nikt nie dbał o nie jak o ST i FL - 30,20,10 lat temu. Znam kilka egzemplarzy zadbanych i nie zniszczonych, choćby Arona i Bonusa, no i mój
xemup - 2010-03-07, 10:00
| Klakier napisał/a: | | eleganty służyły jako rodzinne dupowozy, katowania i nikt nie dbał o nie jak o ST i FL - 30,20,10 lat temu. |
juz dawno to mowilem
Bonus - 2010-03-07, 10:37
| Klakier napisał/a: | | choćby Arona i Bonusa, no i mój |
eee czy ja o czymś nie wiem ?
Ja godnie reprezentuję FL
Klakier - 2010-03-07, 10:46
Oszz, ale dojebałem. Zrobiłeś mu taki lifting, że byłem przekonany że to EL
LOBUZ88 - 2010-03-07, 11:22
Elegant to chujnia pod względem jakości blachy i jakości spawów, zgrzewów itp całą reszta to zmiany i poprawy in + .
O ile dawniej FSM walił Syreny i Maluchy potem same 126p to jako tako to wyglądało , potem CC , Uno i inne pierdoły, Maluch stał się nie głównym produktem a dodatkowym , nie był głównym źródłem utrzymania fabryki.
Z resztą Polskie auta mogły by być dobre i niezawodne gdyby nie pracownicy fabryk których większa część patrzała tylko jak coś podpierdolić , zbytnio się nie narobić i generalnie wszystko mieli w dupie . Za dużo się nasłuchałem o tym co się działo w FSO i FSMie , pracowników którym zależało na tym zeby to co robią zrobić dobrze można było policzyć na palcach jednej ręki...zresztą tak jest do dzisiaj
dawcio650e - 2010-03-07, 11:33
Ale według mnie eleganty miały dobre silniki.
alamos14 - 2010-03-07, 12:18
mój ELEGANT zaczął gnić rok temu.
LOBUZ88 - 2010-03-07, 12:21
a ja miałem 95 rok który zaczął gnić już na taśmie montażowej
Tomash85 - 2010-03-07, 12:37
| LOBUZ88 napisał/a: | a ja miałem 95 rok który zaczął gnić już na taśmie montażowej | Znam ten ból
A coo do temu....Przy zakupie jakim cudem zobaczyć co sie kryje za zderzakami
k4rgu1 - 2010-03-07, 13:10
| Tomash85 napisał/a: | jakim cudem zobaczyć co sie kryje za zderzakami |
Porozkręcać...
Tomash85 - 2010-03-07, 13:51
| k4rgu1 napisał/a: | | Tomash85 napisał/a: | jakim cudem zobaczyć co sie kryje za zderzakami |
Porozkręcać... | Tak... | Cytat: | | Dawaj pan klucz 12 bo zderzaki może się coś kryją |
A potem panie spuszczam 200zeta i zabieraj Mi Go!
balcerowicz79 - 2010-07-04, 19:16
Dodam że sprawdzić trzeba prawe drzwi przy dolnych zawiasach bo lubią gnić jako pierwsze, rdza bierze wahacze-jak blacha jest ok. to resztę można naprawić za psie pieniądze.
banasiewicz02 - 2010-07-06, 21:52
najważniejsze to mocowania przednich i tylnych wahaczy,lubią sobie zniknąć ot tak po prostu
Kubson - 2010-07-08, 01:59
banasiewicz02, i zabierają progi przy hakach do podnośnika ze sobą
Nevada_ZDZ_Łodz - 2010-10-26, 19:35
a ja mam eleganta 0 rdzy i ch...j
miluśne autko tylko nie lubi długo się moczyć bo zaraz ruda go polizuje
Aron - 2010-10-26, 20:07
Niestety jednak to na eleganty należy uważać najbardziej, gdy decydujemy się na kupno tego właśnie modelu rdzewieją mocniej i szybciej niż starsi bracia, nie jest to reguła, ale chyba wszyscy wiemy jak trudno o zdrowego i zadbanego eleganta
Gregu - 2010-10-27, 21:18
Wszystko zależy jak się o autko dba i czy jest garażowany.
Mój może nie jest super i rudą też w paru miejscach widać (11 lat bez garażu) ale....dużo zależy od właściciela i od kogo się kupuje autko.
PS. ma ktoś jeszcze oryginalne i nie zgnite progi w EL-u
Tomash85 - 2010-10-27, 21:21
Już w salonach były zgnite...wiec z głupia sie nie pytaj
Gregu - 2010-10-27, 21:22
No ja mam niewymieniane progi Dużo zależy od konserwacji.
Tomash85 - 2010-10-27, 21:24
| Gregu napisał/a: | No ja mam niewymieniane progi | W ELu co był w rodzinie to na "oko" progi były cudne...Do czasu jak bosch nie poszedł w ruch...posypały sie jak domek z kart
LOBUZ88 - 2010-10-27, 21:44
Ja miałem fabryczne oryginalne progi w EL'u...przez rok..potem je zaczęło jeść od tylnych nadkoli
Gregu - 2010-10-27, 23:20
Wujo, Mój skromny EL póki co to też sobie dobrze radzi z zimami ale powoli są tego efekty (w sumie większą jego część życia stoi po za garażem).
W sumie już progi jadło więc były oczyszczone i zakonserwowane 2 lata temu.
Więc jeśli chodzi o blachę to widać że ostatnia generacja jest po prostu słabsza, natomiast po prostu dużo też zależy od tego jak się dba .
Więc chyba taka dobra rada dla tych co chcą kupić dobre auto - jeśli będziesz dbać to ci i eleganta ruda nie zje
kaszlak_maniak - 2010-10-28, 00:36
Ja mam wszystkie blachy fabrykę. Progi i podłoga cała, a biodegraduje się w tak dziwnym miejscu jak górna rama drzwi (zaraz nad miejscem, gdzie przychodzi ramka ozdobna). Fakt faktem, zimą zaczął jeździć dopiero odkąd ja go mam (czyli przejeździł dopiero dwie), ale garażowany nie był nigdy. W sumie patrząc na el'e to trafiłem całkiem udany egzemplarz.
Tomash85 - 2010-10-28, 11:28
| Wujo napisał/a: | | progi mam orginal tylko je je od tylnich nadkoli, jest to do uratowania bez wymiany progu | W mej Zabawce tak samo było....ale uratowałem bez zbędnych kosztów
k4rgu1 - 2010-10-28, 23:28
| kaszlak_maniak napisał/a: | | biodegraduje się w tak dziwnym miejscu |
A widziałeś kiedyś, żeby Maluch się z rdzą poznał przy zawiasach drzwi?
Dokładnie nad miejscami gdzie przykręcasz śruby do słupków?
Bo ja wcześniej nie widziałem dopóki się nie po przyglądałem swojemu Zielonemu...
|
|